Facebook Google+ Twitter

Val di Fiemme. Dramat Justyny Kowalczyk, przewróciła się w finale MŚ!

Polska Królowa Nart, Śniegu i Zimy w czwartek wystartowała w pierwszej konkurencji narciarskich mistrzostw świata we włoskim Val di Fiemme. Justyna Kowalczyk rywalizowała na najkrótszym dystansie krokiem klasycznym. Niestety bez powodzenia!

 / Fot. PAP/Grzegorz MomotZmagania w sprincie techniką klasyczną z udziałem Justyny Kowalczyk rozpoczęły we włoskiej Dolinie Płomieni kolejną odsłonę czempionatu globu w narciarstwie klasycznym. Trasa najkrótszego biegu podczas tegorocznych mistrzostw liczyła 1,2 km. Jej profil nie należał do najtrudniejszych, co teoretycznie miało promować typowe sprinterki. Polska Królowa Nart, Śniegu i Zimy, udzielając wywiadu Tomaszowi Kalembie z Eurosport.onet.pl, opisała ją słowami: "start, podbieg, prostka, zjazd, malutka hopka, zjazd i długi finisz".

Wśród faworytek do zwycięstwa i do uplasowania się na podium wskazywane były zawodniczki, które znalazły się na podium sprintu "klasykiem" w minioną sobotę w szwajcarskim Davos (Justyna Kowalczyk, Norweżka Marit Bjoergen, Finka Anne Kylloenen) oraz w styczniu w czeskim Libercu (Finka Mona-Lisa Malvalehto, Justyna Kowalczyk, Norweżka Maiken Caspersen Falla). Zwracano również uwagę na Amerykankę Kikkan Randall - liderkę klasyfikacji sprintów Pucharu Świata - mimo że specjalizuje się ona w technice dowolnej.

Na starcie przedpołudniowych eliminacji stanęły sto dwie biegaczki narciarskie, w tym cztery reprezentantki kraju nad Wisłą. Obok wspomnianej mieszkanki Kasiny Wielkiej w pierwszej konkurencji narciarskich mistrzostw świata wzięły udział: Agnieszka Szymańczak, Paulina Maciuszek i Kornelia Kubińska. Do ćwierćfinałów awansowało trzydzieści najlepszych kwalifikantek. Wśród nich znalazły się również faworytki zawodów. Odpadły natomiast trzy Polki prowadzone przez Słoweńca Ivana Hudacza.

Najlepszy czas biegu eliminacyjnego uzyskała Mona-Lisa Malvalehto (3.24,01 min). Druga była Justyna Kowalczyk (0,43 s straty), a trzecia nieoczekiwanie Słowaczka Alena Prochazkova (0,68). Anne Kylloenen zajęła miejsce czwarte (1,23 s straty), Maiken Caspersen Falla szóste (2,50), Marit Bjoergen czternaste (5,61), a Kikkan Randall dopiero dwudzieste ósme (9,66). Natomiast Agnieszka Szymańczak uplasowała się na czterdziestej pozycji (14,73 s straty), Kornelia Kubińska na pięćdziesiątej czwartej (21,92), a Paulina Maciuszek na pięćdziesiątej szóstej (22,52).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Szkoda , czasami tak się zdarza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.