Facebook Google+ Twitter

Val di Fiemme. Ostatnia szansa Justyny Kowalczyk na medal!

W sobotę narciarskie mistrzostwa świata we włoskiej Dolinie Płomieni dostarczą polskim kibicom biegów narciarskich sporą dawkę emocji. O godz. 12:15 w "królewskiej konkurencji" rywalizować będzie bowiem polska Królowa Nart, Śniegu i Zimy.

Zmagania w biegu masowym na dystansie 30 km stylem klasycznym będą szóstą, ostatnią konkurencją w biegach narciarskich kobiet podczas kończącego się we włoskiej Dolinie Płomieni czempionatu globu w narciarstwie klasycznym. Na liście startowej znajdują się nazwiska czterdziestu pięciu zawodniczek, w tym dwóch Polek: Justyny Kowalczyk i Kornelii Kubińskiej. Dla tej pierwszej będzie to szansa na wywalczenie siódmego medalu mistrzostw świata w karierze, a dla tej drugiej okazja do pokazania, że udanie powróciła na biegowe trasy narciarskie po dwuletniej dyskwalifikacji nałożonej na nią za stosowanie dopingu podczas zimowych igrzysk olimpijskich w kanadyjskim Vancouver (2010).

Justyna Kowalczyk w dotychczasowych występach indywidualnych na mistrzostwach świata w Val di Fiemme była szósta w sprincie stylem klasycznym i piąta w skiathlonie (7,5 km stylem klasycznym i 7,5 km stylem dowolnym). Justyna Kowalczyk / Fot. Mariusz MichalskiTo wyniki znacznie poniżej oczekiwań zarówno polskich kibiców, jak i podopiecznej Aleksandra Wierietielnego. Wiele wskazuje jednak na to, że sobota może być jej wielkim dniem. Dystans 30 km "klasykiem" ze startu wspólnego to bowiem konkurencja, w której jest ona aktualną mistrzynią olimpijską. Ponadto pochodząca z Kasiny Wielkiej sportsmenka rewelacyjnie pobiegła w czwartkowej sztafecie 4x5 km. Rywalizując na drugiej zmianie krokiem klasycznym nie dość, że odrobiła 37,1 s straty do prowadzącej Norweżki Therese Johaug, to ją wyprzedziła i uzyskała przewagę 0,8 s.

Czas żniw narciarzy klasycznych w Val di Fiemme

To właśnie filigranowa Skandynawka ma być jedną z dwóch głównych rywalek Justyny Kowalczyk w walce o "złoto" w "królewskim biegu". Po pierwsze przemawia za tym fakt, że jest ona obrończynią tytułu mistrzowskiego sprzed dwóch lat z Oslo, mimo iż wtedy biegano ten dystans krokiem dowolnym. Ponadto na obecnym czempionacie jest świetnie dysponowana, co potwierdzają dwa medale indywidualne - srebrny w skiathlonie i złoty w biegu indywidualnym na 10 km "łyżwą". Warto też pamiętać, że w 2007 roku podczas mistrzostw Norwegii potrafiła wygrać bieg masowy na 30 km "klasykiem", pozostawiając w pokonanym polu m.in. swoją utytułowaną koleżankę Marit Bjoergen.

Z kolei trzecią kandydatką do złotego medalu jest wspomniana norweska gwiazda biegów narciarskich, która podczas obecnych mistrzostw indywidualnie wywalczyła już trzy medale - złoty w sprincie stylem klasycznym, złoty w skiathlonie i srebrny w biegu na 10 km krokiem dowolnym. Marit Bjoergen i Justyna Kowalczyk / Fot. Mariusz MichalskiSama Bjoergen twierdzi, że w sobotę będzie trzecia (za Kowalczyk i Johaug), ale jeszcze przed czempionatem podkreślała, że najbardziej zależy jej na zwycięstwie w najdłuższym biegu, w którym na imprezie rangi mistrzowskiej triumfowała ostatnio bardzo dawno temu, bo w 2005 roku w niemieckim Oberstdorfie. Ponadto będzie chciała zrewanżować się polskiej Królowej Nart, Śniegu i Zimy za przegrany z nią finisz w tej konkurencji podczas ostatnich zimowych igrzysk olimpijskich, w których przypadło jej "tylko" wicemistrzostwo.

To, która biegaczka narciarska okaże się najlepsza na "królewskim dystansie" podczas mistrzostw świata we Włoszech, i czy będzie nią Justyna Kowalczyk, okaże się około godziny 13:45. Start biegu zaplanowano natomiast na godz. 12:15.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.