Facebook Google+ Twitter

Vancouver 2010: Podsumowanie dnia dwunastego

Dzisiaj kibice emocjonowali się głównie zmaganiami ćwierćfinałowymi hokeistów. Oczy wszystkich były zwrócone na Sidney'a Crosby i jego kolegów. Jak im poszło i o innych półfinałach i wydarzeniach dnia dwunastego, poniżej.

Sydney Crosby wykonuje rzut karny. / Fot. Daniel Karmann +++(c) dpa/PAPWydarzenie dnia: USA, Kanada, Finlandia i Słowacja w półfinale hokeja na lodzie mężczyzn!

Wydarzeniem dnia w Kanadzie był przedwczesny finał zmagań hokeistów. Na lodowisku spotkały się ekipy "Klonowego Liścia" i "Sbornej". Gospodarze chcieli się swoim rywalom zrewanżować za porażkę w ćwierćfinale w Turynie. I im się udało. Już po 13 minutach było 3:0. Gole strzelali Getzlaf, Boyle i Nash. W pierwszej tercji obie drużyny jeszcze strzeliły po golu. Po czterech minutach drugiej tercji mecz był w zasadzie rozstrzygnięty. Kanadyjczycy strzelili kolejne dwa gole i na tablicy wyników widoczny był wyni 6:1. Po czterdziestu minutach było 7:3 dla gospodarzy. Ostatnia tercja nic nie zmieniła. Po świetnym spotkaniu swojego zespołu kibice kanadyjscy mogli się cieszyć. Ich drużyna jest już w półfinale i pokonała aż 7:3 swojego największego rywala. Martwić może tylko słabsza postawa Sidney'a Crosby, który nie zachwycił. W ekipie rosyjskiej zawiódł Aleksander Owieczkin.

W pierwszym ćwierćfinale Amerykanie długo męczyli się ze Szwajcarią. Po dwóch kwartach było 0:0, a na bohatera meczu wyrastał bramkarz "Helwetów" - Jonas Hiller. Strzelecką niemoc przełamał dopiero w 43. minucie Zach Parise. Przy golu zawodnika New Jersey Devils asystę zapisali na swoim koncie Brian Rafalski i Paul Stastny. Szwajcarzy dzielnie walczyli i gdy długo utrzymywało się jednobramkowe prowadzenie faworytów, to wycofali bramkarza. Wykorzystał to ponownie Parise, który na 12 sekund przed końcem zapewnił zwycięstwo USA. Czyste konto zachował zawodnik Buffalo Sabres - Ryan Miller.

Przeciwnikiem Stanów Zjednoczonych w półfinale będzie Finlandia, która z walki o medale wyeliminowała Czechów. Mecz miał bardzo podobny przebieg do spotkania USA ze Szwajcarią. Po czterdziestu minutach na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis. Dopiero w 54. minucie wynik otworzył strzałem z dystansu Niklas Hagman. Mecz rozstrzygnął zawodnik Detroit Red Wings - Valtteri Filppula.

Niezwykle dramatyczny przebieg miał ostatni z ćwierćfinału. Na tafli spotkały się ekipy Szwecji, czyli obrońcy tytułu z Turynu i Słowacy. Pierwsza tercja zakończyła się bezbramkowym remisem, ale w drugiej padło aż pięć bramek. Najpierw w ciągu 37 sekund dwie bramki zdobyli Słowacy (Sekera i Gaborik). Reprezentanci "Trzech Koron" jednak po paru minutach dokładnie w takim samym odstępie czasu doprowadzili do remisu (Hornqvist i Zetterberg). Jednak na 48 sekund przed zakończeniem tej części gry na 3:2 podwyższył Pavel Demitra.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.