Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

69050 miejsce

Vancouver 2010: Podsumowanie dnia jedenastego

Jedenasty dzień IO dał kolejne, szóste złoto Szwajcarom (Carlo Janka) i Kanadyjczykom (Ashleigh McIvor). Szczęśliwi byli również Rosjanie, Austriacy i Koreańczycy. Fatalnie spisali się polscy sportowcy. Szczególnie zawiodły biathlonistki.

 / Fot. A3542/_Karl-Josef Hildenbrand /PAPWydarzenie dnia: Złoty Janka, kolejny medal Svindala

Mistrz świata w supergigancie z Val d'Isère - Carlo Janka - okazał się najlepszy w Vancouver. Szwajcar był już na czele po pierwszym przejeździe. W drugim zdołał utrzymać prowadzenie. Po rozczarowujących wynikach 23-latek w końcu zdołał udźwignąć presję. Potrafił już wygrywać w zawodach o PŚ (Beaver Creek) i MŚ, ale jako debiutant na IO nie potrafił zaryzykować i wspiąć się na wyżyny. Udało mu się to dzisiaj i w końcu zdobył upragniony medal i to od razu złoto.

Drugie miejsce dość nieoczekiwanie zajął reprezentant Norwegii - Kjetil Jansrud. Po pierwszym przejeździe zajmował dopiero 11. miejsce, ale w drugim zaprezentował się znakomicie i do przejazdu Janki był pierwszy. Trzecie miejsce i trzeci olimpijski medal w Vancouver wywalczył Aksel Lund Svindal.

Po dobrych występach presji nie wytrzymał Bode Miller, który wypadł z trasy pierwszego przejazdu.

Niespodzianka dnia: Zwycięstwo Austrii w drużynowych zmaganiach kombinatorów

Świetne skoki Amerykanów i strata dwóch sekund do Finów stawiało faworytów do złota w doskonałej sytuacji. Wydawało się, że to oni pewnie sięgną po złoto. Na pierwszej zmianie jednak świetnie spisał się Bernhard Gruber (Austria), który dogonił Bretta Camrotę (USA). Było jednak wiadomo, że Camrota jest najsłabszym punktem swojej reprezentacji i kolejni zawodnicy powinni walczyć o złoto. Na drugiej zmianie zawodnicy obu drużyn biegli razem, na trzeciej natomiast fantastycznie pobiegł Felix Gottwald, który uciekł Johnny'emu Spilane niemal na 15 sekund. Na ostatnim pięciokilometrowym odcinku szybko straty odrobił Bill Demong. Wydawało się, że pójdzie za ciosem i zapewni złoto Amerykanom. Tymczasem Mario Stecher skontrował swojego przeciwnika i zapewnił zwycięstwo Austriakom.

Brązowy medal zdobyli Niemcy, którzy po skokach zajmowali dopiero 6. miejsce. Na 3. miejsce wyprowadził ich na trzeciej zmianie Eric Frenzel. O zwycięstwo starał się walczyć Bjoern Kircheisen, który miał jednak zbyt dużą stratę do poprzedzających go rywali.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Masz rację. te zawody męskie były bardzo nerwowe. wszyscy to świetni narciarze, różnicie między nimi to setne sekundy [i to jest niesamowite]. Przy tych prędkościach zjazdu, to setna sekundy przekłada sie na 30 cm.
Carlo Janka powiedział, że już właściwie nie wierzył w medal, ale postanowił zjechać jak najlepiej potrafi i zdrowo i cało do mety. No i ten luz przyniósł mu sukces. Marc Berthold troche zawiódł. Ponad rok temu jeżdził w przyjacielskim współzawodnictwie z Danielem Albrechtem, obaj byli znakomici motywując się wzajemnie. Bez Daniela , który po dramatycznym wypadku jeszcze nie wrócił do formy i udziału w zawodach, Marcowi opadły skrzydła. Smutno zakończył swe olimpijskie występy Didier Cuche. Dla niego to była ostatnia olimpiada. Pociesza się myślą , że jeszcze będzie miał kilka okazji walczyć o podest w innych zawodach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dalekoooooo...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdzie Polacy???

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.