Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Sport > Sezonowe > Vancouver 2010: Podsumowanie dnia piątego

Pozycja materiału w rankingach:

31036 miejsce

Dział: Sezonowe

Ocena: 20pkt

Oceń:

Vancouver 2010: Podsumowanie dnia piątego


Wydarzeniem piątego dnia ZIO jest niewątpliwie srebrny medal Justyny Kowalczyk w sprincie. Polka przegrała z Marit Bjoergen. Rywalizację rozpoczęły również alpejki, a w zjeździe najlepsza okazała się Lindsay Vonn.

Marit Bjoergen i Justyna Kowalczyk / Fot. PATRICK SEEGER/PAP/EPAWydarzenie dnia: Zwycięstwo Bjoergen, srebro Kowalczyk, heroiczna walka Majdić!

Olimpijski sprint od początku przyniósł wiele emocji. Wydawało się, że z walki o medal wyłączyła się główna faworytka - Petra Majdić. Słowenka wypadła z trasy i strasznie się poobijała. Wykazała się jednak wielką ambicją i udało jej się zdobyć brązowy medal. Od początku najlepiej prezentowała się Marit Bjoergen. Norweżka wygrała kwalifikację i z łatwością pokonywała rywalki w kolejnych biegach z dużą przewagą. Problemy dopiero pojawiły się w finale, kiedy długo prowadziła Justyna Kowalczyk...

Nasza reprezentantka jednak nie była w stanie pokonać Bjoergen. Drugie miejsce i tak jest najlepszym wynikiem Justyny w historii jej startów na Igrzyskach. Norweżka zwyciężając w sprincie zdobyła swój drugi medal w Vancouver. 29-latka wcześniej zajęła 3. miejsce w biegu na 10 km stylem dowolnym.

Niespodzianka dnia: Łotwa ze srebrem w saneczkarskich dwójkach

Andris Sics i Juris Sics przed zawodami olimpijskimi stawali na podium dwa razy. Nikt na nich nie stawiał, bo na starcie pojawiło się wiele par, które osiągnęły zdecydowanie więcej. Tymczasem łotewscy kibice przecierali oczy ze zdumienia, kiedy widzieli swoich pupili w akcji. Nie groźni im byli mistrzowie olimpijscy z Salt Lake City - Patrick Leitner i Alexander Resch (3.miejsce). Przegrali jedynie z Austriakami - braćmi Linger, którzy tym samym obronili tytuł z Turynu.

Rozczarowanie dnia: Norwegia z jednym medalem w sprincie

Norwescy biegacze oczekiwali, że w sprincie zdobędą złoty medal. Wszystko szło bardzo dobrze aż do finału. W nim trójka "Wikingów" trafiła na świetnie dysponowanych Rosjan, którzy popisali się dubletem. Nikita Kriukov i Alexander Panżyński byli bezkonkurencyjni i stoczyli pasjonującą walkę o złoty medal. Wygrał ten pierwszy, ale na pewno ten drugi również jest zadowolony ze swojego osiągnięcia. Na otarcie łez brąz zdobył Peter Northug, który liczył na więcej. Pozostała dwójka Norwegów ukończyła zmagania poza podium.

Adam Baranowski OFFline profil autora

Autor: Adam Baranowski

Napisz do autora

Artykuły (177) Galerie (3) Średnia ocen (4.66)

Wiek: 24 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska

O mnie: brzydki, zły, szczery www.baranowskiadam.wordpress.com

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 4

Sortuj komentarze:

Edmund Gończ 19.02.2010 16:23

Ocena: Ocena pozytywna 71 Ocena negatywna 61

Szkoda że nie mamy panczenistów na najwyzszym poziomie no i ten hokey jezu szkoda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Baranowski 18.02.2010 21:53

Ocena: Ocena pozytywna 70 Ocena negatywna 58

Tomek miło to słyszeć :)

Łukasz, Anja Pearson zawsze była moją ulubienicą. Ja bym jej nie usprawiedliwiał źle przygotowaną trasą. Po prostu "zaszalała". Miała medal w kieszeni, a przesadziła, źle wyszła z ostatniego skoku, zamiast przesunąć ciężar ciała do przodu, to "usiadła" na nartach. Tak to się niestety musiała skończyć.
Co do Majdić, to mam podobne odczucia.
Mnie zaskoczyli Rosjanie. Szli jak burza i w finale stoczyli fantastyczny pojedynek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Kowalski 18.02.2010 15:49

Ocena: Ocena pozytywna 66 Ocena negatywna 57

Adam, całą wiedzę o olimpiadzie czerpię z Twoich materiałów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz Wolski 18.02.2010 14:28

Ocena: Ocena pozytywna 70 Ocena negatywna 54

Kowalczyk świetnie, była bardzo silna. Kto wie, jak potoczyłaby się sytuacja, gdyby Bjoergen nie zaryzykowała na ostatnim zjeździe, gdzie bardzo ścięła zakręt. Ale ona ponoć kiedyś nawet slalom trenowała...
Majdic, za którą raczej nie przepadałem, zaimponowała mi niesamowicie... upadek wyglądał naprawdę groźnie. Organizatorzy dali, z resztą po raz kolejny, ciała. Organizacja jest po prostu fatalna.

Rosjanie w sprincie też rewelacja, odstawili Norwegów... chociaż trochę pomógł im Kazach...

Vonn i Mansuco pokazały klasę. Mi jednak najbardziej żal doświadczonej Pearson... miała już pewny medal (i to jeszcze srebrny) i upadek na ostatnim skoku... trasa w tym przypadku, też nie najlepiej przygotowana. To zabrało Szwedce medal.

Ligocki natomiast bardzo słabo. Zaliczyć w obu przypadkach upadki i to jeszcze na samym początku, to jednak za mało...

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.