Pozycja materiału w rankingach:
W biegu sprinterskim mężczyzn na dystansie 10 km zwyciężył Francuz Vincent Jay. Srebro wywalczył Norweg Emil Hegle Svendsen. Brąz dla Chorwata Jakova Faka. Tomasz Sikora po dwóch pudłach zajął dopiero 29. miejsce.
Spełniły się obawy pogodowe. Podczas biegu bardzo mocno padało, najpierw rzęsisty deszcz, a potem gęsty śnieg. W takich warunkach pogodowych najlepiej poradził sobie Francuz Vincent Jay, wygrywając pierwszą męską biathlonową konkurencje podczas igrzysk w Vancouver. Na drugim miejscu ze srebrnym medalem sklasyfikowany został Emil Hegle Svendsen, a brązowy medal wywalczył w ciężkich warunkach niespodziewanie młody zawodnik z Chorwacji Jakova Fak.
Zobacz także:
Artykuły
(787)
Galerie
(23)
Średnia ocen
(4.12)
Wiek: 33 | Miejscowość: Poznań | Kraj: POLSKA
O mnie: Skończyłem studia ze specjalnością Dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Poznańskim Uniwersytecie. Pisze cotygodniowe felietony do Tygodnika Żużlowego. Zapaleniec sportowy ze szczególną miłością do czynnego wypoczynku. Kilka razy w tygodniu... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Łukasz Wolski 15.02.2010 11:02
To nie jest piękno sportu, tylko szczyt niesprawiedliwości. I tyle.
Magdalena Gawryś 15.02.2010 01:02
Adam- ten Fak z Chorwacji ma też brąz z mistrzostw świata :)
Adam Lutostański 15.02.2010 00:08
Mnie ten Fak z Chorwacji zszokował. Totalnie się nie spodziewałem ale to jest właśnie piękno sportu.
Łukasz Wolski 14.02.2010 22:55
Żaden z faworytów nie był w czołówce - oprócz Svendsena, który startował z niskim numerem.
Popatrzmy na pierwszą dziesiątkę: 1. Vincent Jay Francja 24.07,8 (0 rund karnych)
2. Emil Hegle Svendsen Norwegia + 12,2 (1)
3. Jakov Fak Chorwacja + 14,0 (0)
4. Klemen Bauer Słowenia + 17,4 (1)
5. Andrij Deryzemlja Ukraina + 40,7 (2)
6. Jean Philippe Leguellec Kanada + 48,8 (1)
7. Pavol Hurajt Słowacja + 1.07,2 (1)
8. Bjoern Ferry Szwecja + 1.12,4 (0)
9. Jeremy Teela USA + 1.13,9 (2)
10. Iwan Czerezow Rosja + 1.18,1 (1)
Tylko Svendsen i Czerezow.
Ukrainiec Deryzemlja - dwa pudła. A czas lepszy od Sikory o 1.28... no nie żartujmy, Sikora nie jest gorszym biegaczem od Ukraińca... a taka strata to jest rzadko spotykana.
Kamil Kurowski 14.02.2010 22:47
Faktycznie Łukasz - strata Tomka na ostatniej pętli też mnie mocno zastanowiła. Ja rozumiem, że on może tracić biegowo do Ole, Svendsena czy nawet Niemców czasem, ale żeby stracić tyle do "anonimowego" Francuza? Potwierdziło się niestety to co Tomek mówił przed startem - mokry, zapadający się śnieg to nie jest jego bajka.
Łukasz Wolski 14.02.2010 22:44
Kamilu, nie można powiedzieć, że Sikora źle strzelał. Pierwsze na czysto... na stojąco dwa pudła, ale były tak fatalne warunki, że każdy miał pudła. Zobaczmy, że na podium są zawodnicy z numerami startowym do 21. - czyli Ci, którzy startowali w dobrych warunkach. Potem była masakra - reszta jest strasznie pokrzywdzona.
Sikora wybiegając z rund karnych po drugim strzelaniu, miał 1.03 min straty. Na mecie aż 2.08, czyli stracił na odcinku 2.5 km aż 1.05! To jest niemożliwe, musiałby tam się wlec żeby tyle stracić. Trasa po opadach śniegu była tak tragiczna, że nie dało się biec.
Tchudow, miał dwa pudła, a zajął miejsce w 6 dziesiątce, gdzie normalnie byłby pewnie w 20!
Jak dla mnie, to te Igrzyska są bardzo marne.
Magdalena Gawryś 14.02.2010 22:38
Jeśli w pościgowym będzie dobrze strzelał, może spokojnie wskoczyć do dziesiątki.
Kamil Kurowski 14.02.2010 22:36
Szkoda, że u Tomka w tym sezonie kiepsko ze strzelaniem. W biegu pościgowym bez szans na dobre miejsce bo strata zbyt duża. Pozostało 20km i ze startu wspólnego. Oby jeden start mu wyszedł dobry.
Bieg Lwa. I półmaraton w podpoznańskim Tarnowie Podgórnym
(odsłon: +957)