Facebook Google+ Twitter

Variete "Zapach wyjścia" - własnymi słowami

17 kwietnia 2008 r. ukazała się nowa płyta zespołu Variete - „Zapach wyjścia”. O albumie opowiada Grzegorz Kaźmierczak - wokalista i autor tekstów formacji.

okładka płyty "Zapach wyjścia" / Fot. materiały promocyjne zespołuPłytę nagraliśmy w zeszłym roku w Nowym Jorku, z naszymi nowymi amerykańskimi kolegami Doniem (Donaldem Dixonem) i Luigim (Luigim Franceschinim). Myślę, że napięcie pomiędzy dwoma miejscami na mapie: Ameryką i Polską, a może bardziej pomiędzy Nowym Jorkiem, a Bydgoszczą stało się głównym paliwem dla tej płyty.

Anioł:
Jest taki moment, kiedy chęć opuszczenia miejsca, w którym się jest, narasta do takiego stopnia, że staje się obsesją. W tym wypadku tym miejscem było moje rodzinne miasto, które faktycznie opuściłem, znając już nawet zapach jego podszewki.

Farby:
Najbardziej cenię sobie momenty pierwszego, nieskażonego odbioru, czystej percepcji.
O tym jest ta piosenka.

Chłopcy:
Trochę anegdotyczny tekst. Lecieliśmy Rumbo - jetem z Londynu do Nowego Jorku po raz pierwszy. Świadomość zbliżania się do Nowego Świata była bardzo podniecająca. Stewardesa widząc czterech muzyków popijających - jak dla niej - zbyt wiele, w samolocie pełnym amerykańskich statecznych turystów, starozakonnych żydów i innych gości wszelkiej maści, dała nam niedwuznacznie znać: „slow down guys”.

Manhattan:
Przez pół roku Manhattan był dla nas czymś w rodzaju zamku z powieści Kafki, zawsze na horyzoncie, chociaż również tam mieszkaliśmy sprawiał wrażenie niezdobytego, stale będąc obiektem pożądań. Pół roku to zbyt krótko.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.