Usługi szewskie i fryzjerskie nie stanieją, choć VAT na nie obniżono z 22 do 7 proc. Powód – większość łódzkich zakładów jest na ryczałcie (czyli mają obrót mniejszy niż 40 tys. zł w roku) i nie płacą podatku VAT.
– Rozliczam się ryczałtem, tak jak większość zakładów szewskich – mówi Marzena Turska, która prowadzi zakład naprawy obuwia na Teofilowie. – Pantofli naprawiam coraz mniej, bo ludzie noszą tanie chińskie buty. Jak się zepsują, to je wyrzucają i kupują nowe.Zobacz także:
Ranking liceów. Które szkoły najlepsze w Warszawie?
(odsłon: +241)