Facebook Google+ Twitter

VII Dni Muzyki w Ostrowcu Świętokrzyskim. Romanse rosyjskie bez klimatyzacji

W Ostrowcu Świętokrzyskim trwają VII Dni Muzyki, którym w tym roku przyświeca hasło "Jesienny szept muzyki". Zainaugurował je w czwartek recital organowy Wiktora Łyjaka w Kolegiacie św. Michała Archanioła. Natomiast w piątek odbył się kameralny koncert rosyjskich romansów.

Borys Somershaf. / Fot. Krzysztof KrzakGłównym solistą koncertu był Borys Somershaf. Urodzony w Moskwie artysta w stolicy ówczesnego Związku Radzieckiego pobierał pierwsze nauki muzyczne, które jako stypendysta rządu polskiego kontynuował w Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Ukończył tu Wydział Wychowania Muzycznego i Wydział Kompozycji. Od lat 90. Somershaf związany jest z Lublinem, początkowo jako dyrygent zespołu In Corpore, a obecnie jako szef zespołu Kairos. Jest autorem muzyki do wielu spektakli teatralnych, filmów i seriali (m.in. "Quo Vadis", "Wiedźmin" i "Miodowe lata"), współpracował z Grzegorzem Ciechowskim, Bajmem, Michałem Bajorem i Jackiem Kaczmarskim. Sześć lat temu nagrał swoją pierwszą solową płytę z romansami rosyjskimi "Śnił mi się sad". W ubiegłym roku ukazał się jego drugi krążek zatytułowany "Powiedz czemu ..."

Borys Somershaf z zespołem. / Fot. Krzysztof KrzakKilka piosenek z tych płyt Borys Somershaf zaprezentował podczas koncertu w Biurze Wystaw Artystycznych w Ostrowcu Świętokrzyskim. Towarzyszyli mu niezwykle biegli w swoim fachu muzycy: Sergiey Fendak (skrzypce), Jakub Niedoborek (gitara), Paweł Sójka (akordeon) i kontrabasista Włodek Wargocki. Na początek zabrzmiał znany romans Woźnico, nie poganiaj koni, który od razu wprowadził słuchaczy we właściwy nastrój, melancholijno - radosny. Potem była Przyjaźń; Pieśń Cyganki; Liuba, Liubusza; Wybacz, jeśli możesz ...; Miłaja; tango Powiedz, czemu? Somershaf przed każdą pieśnią krótko zapoznawał osoby nieznające języka rosyjskiego z treścią utworu. Okazał się przy tym osobą bardzo szybko nawiązującą serdeczny kontakt ze słuchaczami. A ci odpowiadali mu sympatią, gromkimi brawami, wspólnym śpiewaniem, zwłaszcza, gdy śpiewał on tak romansowe hity, jak Nie wyjeżdżaj, mój gołąbku czy Mileńki ty mój, nie mówiąc już o Trojce (znanej w Polsce jako "To były piękne dni").

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.