Pozycja materiału w rankingach:
11-13 czerwca 2011, na Obrze odbywa się spływ kajakowy, w którym bierze udział ponad 100 uczestników. Trzy dni wiosłowania, moc niezapomnianych wrażeń. Drugi dzień przygody na wodzie rozpoczął się w Zbąszyniu. Nie bój się, nie lękaj! Wypłyń na głębię! (Jan Paweł II).
Zobacz także:
Artykuły
(303)
Galerie
(272)
Średnia ocen
(4.79)
Miejscowość: Zbąszyń | Kraj: Polska
O mnie: Ja ... O mnie www.dorsi.pl.tl Moje motto: "Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie by udało Ci się to osiągnąć".
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Dorota Michalczak 19.06.2011 12:46
Do mety szczęśliwie dotarli wszyscy uczestnicy spływu.
Marlena P. 14.06.2011 13:38
Podczas płynięcia w kajaku, uczestnik ma obowiązek być w zapiętej kamizelce.
Jerzy Makieła 13.06.2011 20:41
Pan ratownik się popisał:-( A organizator tego spływu jest bardzo odważnym osobnikiem...
Tadeusz Stube 13.06.2011 20:24
Ratownik WOPR Wczoraj 21:09
Ocena: Ocena pozytywna 4 Ocena negatywna 2
CYTUJĘ: ..."Wszyscy grzecznie i przyzwoicie się zachowywali w wodzie więc nie ma żadnych podstaw by musieli je mieć na sobie. Oczywiście mieli kamizelki w kajakach, a niektórzy na sobie".
Che, che, che, kamizelki uczestnicy spływu kajakowego, na pewno, w razie topieni, zakładali by szybciutko -w biegu !!!
A czy na ten spływ należało zabrać swój kajak ?
Czy organizatorzy spływu zapewnili je ?
czepialski 13.06.2011 19:04
do eee? jakiegoś tam.
Nie wiem kogo reprezentujesz , chyba organizatorów , bo się rzucasz i bronisz bałaganu- ja chcę tylko uzmysłowić ,że każdy szanujący się organizator spływu kajakowego w swoim regulaminie ma zapis,że "Wszyscy uczestnicy spływu zobowiązani są do płynięcia w zapiętej kamizelce".Chyba tłumaczyć tego zapisu czepialski eee?-mu nie musi bo jest jasny. A jeżeli chodzi o to czy płynę czy nie płynę , to na pewno nie sprawa eee?-nego.Ale ,żeby eee?-n poczuł się usatysfakcjonowany , po napiszę ,że nie płynę , bo z takimi nierzetelnymi organizatorami to nie wiadomo co się człowieka uczepi.Z uszanowaniem.
Justyna-Maria Bartkowiak 13.06.2011 17:01
Jan Paweł II uwielbiał sport. Pomnik Papież w kajaku nad Obrą .Pięknie . A Zbyszek gdzie?? Nie widzę go. Pozdrawiam
eee? 13.06.2011 09:46
Do czepialskiego... A płyniesz? Bo jak nie to co się wtrącasz? Pilnują to pilnują nie ma co na nich najeżdżać.. Wstaw się za nich i tłumacz każdemu by założył kamizelkę... Myślisz, że wszyscy Cię posłuchają? Taki mądry to sam osłaniaj wszystkich, a nie się czepiasz... :/
czepialski 13.06.2011 09:08
Tak głupiego tłumaczenia jak napisał tutaj Ratownik WOPR to czepialski jeszcze nie widział , przecieram oczy , bo nie wierzę ,że mógł napisać to ratownik.Gratuluję organizatorom fachowców a uczestnikom polecam modlitwę , o dobre zakończenie spływu i również o ..... dla woprowca.Czepialski ma tylko nadzieję ,ze przy jakiejś imprezie z użyciem samochodów pan policjant nie powie ,ze można jeździć bez zapiętych pasów bo nic się nie wydarzyło, albo pan pilot w samolocie powie można nie rozwijać spadochronu bo skaczemy miękką murawę.Panią Dorotę proszę o przekazanie moich uwag organizatorowi imprezy ,jeżeli ma Pani taką możliwość. Z uszanowaniem.
Maria 12.06.2011 21:27
Do ratownika WOPR.
Nie mi się martwic o jutro , bo ja nie płynę akurat w tym spływie, ale gdybym płynęła to bym była w kamizelce, a wiadomo strzeżonego Pan Bóg , a właściwie kamizelka strzeże -ale na plecach , nie w kajaku.:):)Powodzenia, i udanego trzeciego dnia - bez wpadek na głębię oczywiście.
Ratownik WOPR 12.06.2011 21:09
Obstawialiśmy pierwsze dwa dni spływu i zapewniliśmy im 100% bezpieczeństwa więc proszę się nie martwić dopłynęli dzisiaj do końca martwcie się o jutro.. ;) Wszyscy grzecznie i przyzwoicie się zachowywali w wodzie więc nie ma żadnych podstaw by musieli je mieć na sobie. Oczywiście mieli kamizelki w kajakach, a niektórzy na sobie.
Bieg Lwa. I półmaraton w podpoznańskim Tarnowie Podgórnym
(odsłon: +957)