Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Sport > Sezonowe > Vincent Jay mistrzem olimpijskim w biathlonowym sprincie

Pozycja materiału w rankingach:

78724 miejsce

Dział: Sezonowe

Ocena: 40pkt

Oceń:

Vincent Jay mistrzem olimpijskim w biathlonowym sprincie


Francuz Vincent Jay został mistrzem olimpijskim w biegu sprinterskim podczas XXI Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Vancouver. Medal srebrny wywalczył Norweg Emil Hegle Svendsen, a brązowy Chorwat Jakov Fak. Polacy byli daleko.

Logo biathlonu podczas XXI ZIO w Vancouver / Fot. vancouver2010.comW niedzielę o godzinie 20:15 czasu polskiego po raz pierwszy na biathlonowe trasy XXI Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Vancouver wybiegli panowie, którzy rywalizowali w sprincie. Jako pierwszy na trasę 10 km wyruszył reprezentant Mołdawii, Victor Pinzaru, a jako ostatni, osiemdziesiąty ósmy - Czech Ondrej Moravec. W zawodach wzięło udział dwóch Polaków. Z 32. numerem startowym pobiegł Tomasz Sikora, a z 57. Łukasz Szczurek.

Wśród dziesięciu faworytów do medali wymieniani byli dwaj reprezentanci Norwegii - Ole Einar Bjoerndalen (lider klasyfikacji sprinterskiej Pucharu Świata) i Emil Hegle Svendsen, trzej Austriacy - Dominik Landertinger (wicelider klas. sprint. PŚ), Simon Eder i Christoph Sumann (3. w kl. gen. PŚ), dwaj Rosjanie - Jewgienij Ustiugow (wicelider klas. gen. PŚ) i Iwan Czerezow, Niemiec Michael Greis (3. w klas. sprint. PŚ), Amerykanin Tim Burke oraz Francuz Simon Fourcade (lider kl. gen. PŚ).

Logo XXI ZIO w Vancouver / Fot. vancouver2010.comSpośród faworytów nie zawiódł jednak tylko Emil Hegle Svendsen, który zdobył srebrny medal. Norweg na strzelnicy pomylił się tylko raz i dobrze pobiegł, ale musiał uznać wyższość Vincenta Jaya. Francuz był bezbłędnym strzelcem i to było jego kluczem do zostania mistrzem olimpijskim. Jest to spora niespodzianka, bowiem na podium Pucharu Świata uplasował się on dotychczas tylko raz.

Z drugiej zaś strony nie jest to sensacja, gdyż dokonał tego rok temu (dokładnie 11 marca 2009 roku), wygrywając w biegu indywidualnym na 20 km właśnie w Whistler podczas przedolimpijskiej próby. Trzecią lokatę uzyskał też dość niespodziewanie Jakov Fak. Chorwat taką samą niespodziankę sprawił również rok temu zdobywając brązowy medal mistrzostw świata w koreańskim Pyeongchang podczas biegu indywidualnego.
Mariusz Michalski OFFline profil autora

Autor: Mariusz Michalski

Napisz do autora

Artykuły (247) Galerie (0) Średnia ocen (4.80)

Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska

O mnie: Zawodowo ekonomista http://www.goldenline.pl/mariusz-michalski4 Prywatnie fan sportów zimowych, gł. biegów narciarskich i Justyny Kowalczyk http://facebook.com/mario.guziec

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 4

Sortuj komentarze:

Łukasz Wolski 15.02.2010 11:01

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 53

Kowalczyk pobiegnie w środku: z 33 bodajże. W biegu zabraknie Majdic i Kuitunen.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Baranowski 14.02.2010 23:09

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 56

Mariusz jak zwykle wiadomość przekazana na wysokim poziomie, więc ocena również bardzo dobra :)

Co do samego startu. To Łukasz już napisał o co chodzi. Szkoda, że w takich warunkach są rozgrywane te IO, bo to wielka niesprawiedliwość. Szkoda, że Tomek nie startował z niższym numerem. Nie chodzi o to, że zdobyłby medal, ale byłby po prostu w lepszej sytuacji przed biegiem pościgowym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Michalski 14.02.2010 22:59

Ocena: Ocena pozytywna 63 Ocena negatywna 48

Ja przez te warunki pogodowe w Vancouver aż nie chcę myśleć co może być jutro podczas biegu indywidualnego pań w biegach narciarskich na dystansie 10 km krokiem łyżwowym. Organizatorzy w obawie, by sytuacja z dziś nie powtórzyła się jutro, wciąż wstrzymują się z publikacją listy startowej. Nie wiadomo zatem, czy Justyna Kowalczyk, jako liderka klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w biegach narciarskich, wystartuje z ostatnim numerem startowym, czy też z pierwszym. Na godzinę 16 miejscowego czasu (w Polsce będzie 1.00) zaplanowano spotkanie sędziów, na którym zapadną ostateczne decyzje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz Wolski 14.02.2010 22:47

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 44

Skopiuje swój komentarz, bo jak dla mnie, Sikora nie miał szans być wyżej.

Nie można powiedzieć, że Sikora źle strzelał. Pierwsze na czysto... na stojąco dwa pudła, ale były tak fatalne warunki, że każdy miał pudła. Zobaczmy, że na podium są zawodnicy z numerami startowym do 21. - czyli Ci, którzy startowali w dobrych warunkach. Potem była masakra - reszta jest strasznie pokrzywdzona. Sikora wybiegając z rund karnych po drugim strzelaniu, miał 1.03 min straty. Na mecie aż 2.08, czyli stracił na odcinku 2.5 km aż 1.05! To jest niemożliwe, musiałby tam się wlec żeby tyle stracić. Trasa po opadach śniegu była tak tragiczna, że nie dało się biec. Tchudow, miał dwa pudła, a zajął miejsce w 6 dziesiątce, gdzie normalnie byłby pewnie w 20! Jak dla mnie, to te Igrzyska są bardzo marne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.