Pozycja materiału w rankingach:
Postanowiliśmy wybrać się w podróż kulinarną tropem makaronów po Italii. Fascynujące jest poszukiwanie najbardziej reprezentatywnych przepisów z każdego regionu tego kraju. Parafrazując, dla mnie "szczęście to sposób na życie". Kuchnia też.
na makaron z 1 łyżeczką soli. Gdy wrze wkładam 40 dkg spaghetti i gotuję „al dente” (jak dla mnie o 2 minuty mniej niż na opakowaniu). Wykładam następnie makaron na patelnię z boczkiem, dodaję 4 jajka i 4 łyżki śmietany 40 proc. (używam eco z Leoncina). Robię to po zdjęciu z ognia bo ważne jest by nie zrobić "jajecznicy". Mieszam na bardzo małym ogniu dopóki jajka i śmietana nie utworzą jednolitej masy. Następnie zestawiam z ognia i dodaję po 2 łyżki pecorino romano i parmezanu. Mielę pieprz by przypruszyć makaron "węglem". Od razu podaję bo tylko wtedy jest naprawdę dobre.
Jemy carbonara, z piekarni owija nas woń przygotowywanego chleba, pijemy wino. Jest cicho "po włosku", słuchać więc śmiech mieszkańców okolicznych domów, krzyki bawiących się dzieci. Piekarzowi,który wygląda zaciekawiony bez słowa podaję talerz spaghetti. Uśmiecha się i wiem, że zaraz zacznie opowieść jak to carbonara robiła jego matka lub ciotka gdy nic nie było do jedzenia w 1945... Nalewamy więc od razu wina, do rozmowy, do kolacji, do wspomnień.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Dorota Rożańska 20.01.2011 17:54
Ja mam własny przepis;)
Do smażonego boczku wciskam 2-3 ząbki czosnku,wrzucam na patelnię ugotowany wcześniej al dente makaron, dodaję śmietanę-gęstą i zioła prowansalskie i mieszam aż sos zgęstnieje. Wrzucam na talerze i posypuję świeżo zmielonym pieprzem.... Wszystkim smakuje:)!!!
Jadwiga Ślawska Szalewicz 19.01.2011 23:02
Carbonara dla mnie to nie makaron spaghetti, tylko jak górnikowi na talerz papardalle, przepraszam, że się czepiam
Robert Grzeszczyk 18.01.2011 22:35
Bardzo smakowity kąsek.
Ale czy nie można by trochę o pierogach ruskich, proszę :)
Jadwiga Kowalczyk 08.03.2010 15:09
Jest pycha - potwierdzam, jadałam i pichciłam w Rzymie. U nas - koniecznie trzeba poszukac oryginalnego, włoskiego spagetti. Nasze niby dobre, ale...:)
Lidia B. Borys 08.03.2010 14:53
Ta podróż smaczna się zrobiła...
Trzeba spróbować, to bedzie mniam... pyszne.))
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +4355)