Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6183 miejsce

Vive Targi - jeszcze jeden krok do mistrzostwa

W rywalizacji finałowej, MMTS Kwidzyn uległ dzisiaj Vive Targi Kielce 28:24. Kielczanom brakuje tylko jednego zwycięstwa do zdobycia tytułu Mistrza Polski.

Vive Targi. Fot. Angelina Majewska / Fot. Angelina MajewskaWbrew pozorom nie był to łatwy mecz dla gospodarzy. Zespół MMTS Kwidzyn postawił znacznie cięższe warunki niż wczoraj.

W drużynie Vive nie zagrał kontuzjowany Mariusz Jurasik, jego miejsce zajął Zaremba. Mimo tej zmiany, nie było aż tak widać braku lidera i Kielce od początku narzuciły swoje tempo wychodząc na prowadzenie aż 5:2. Wynik byłby pewnie znacznie wyższy, ale podobnie jak wczoraj brakowało skuteczności. Aktywnie wspierał drużynę Rastko Stojković i kilka jego rzutów powiększyło przewagę Vive Targi. Druga część pierwszej połowy należała jednak do gości. Kara minutowa jaka dostała się gospodarzom i determinacja spowodowały, że tylko jedną bramką ciągle prowadzili szczypiorniści Vive i taka wymiana - cios za cios trwała przez kilka minut. Bogdan Wenta niezwykle emocjonalnie mobilizował zawodników i nie szczędził przykrych słów po zmarnowanych akcjach. To zmobilizowało jego team do lepszej gry i znowu wróciła skuteczność. Vive odskoczyło na kilka bramek i nie oddało tej przewagi już do końca partii.

I choć wydawało się, że druga połowa będzie już tylko popisem gospodarzy, to jednak MMTS pokazał charakter, waleczność i dzielnie atakował.

W odrabianiu strat pomogła nieco słabsza dyspozycja bramkarza Vive Kotlińskiego, który przynajmniej w kilku akcjach mógł obronić zespół od utraty gola. Goście rozstrzelali się do tego stopnia, że w parę minut ze sporej przewagi Vive nie zostało nic. Nie tylko doprowadzili do remisu, ale bramka Wardzińskiego na 21:20 wyprowadziła gości na prowadzenie. Takiego obrotu sprawy nie spodziewał się nikt.

Szybo zareagował Wenta i za Kotlińskiego w bramce wszedł Marcus Cleverly. Pewnie na niewiele by się to zdało, gdyby Vive nie poprawiło skuteczności w ataku i nie zaczęło zdobywać kolejnych goli. Doprowadzili do wyrównania i wyszli na prowadzenie. W bramce bardzo pewnie spisywał się Cleverly, obronił nawet rzut karny, za co dostał gromkie owacje od publiczności.

W ataku bramki zdobywał Jachlewski, ze skrzydła i ze środka ponownie Stojković. Przewaga Vive Targi dojechała już do końca meczu, a całe spotkanie zakończyło się wynikiem 28:24.

W rywalizacji finałowej jest już zatem 2:0 dla kieleckiej drużyny. Jeszcze jedno ich zwycięstwo i będą mogli cieszyć się ze złotego medalu mistrzostw Polski. Ósmego już w ich dorobku.
Trzeci mecz zostanie rozegrany w środę w Kwidzynie. Na pewno dla Vive nie będzie to spacerek. Szczypiorniści MMTS-u pokazali, że naprawdę umieją grać i nie mają żadnego kompleksu w grze z tak utytułowanym zespołem. Zademonstrowali to dzisiaj wielokrotnie.
Gospodarze z kolei mieli słabe momenty, zwłaszcza w ataku zawodziła ich skuteczność. Zwrócił na to uwagę trener Bogdan Wenta. Aby dobrze wypaść w Kwidzynie muszą nad tym elementem jeszcze popracować.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.