Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Vizille: Do katastrofy doszło dosłownie na ostatnim zakręcie

Pozycja materiału w rankingach:

5410 miejsce

Dział: Wydarzenia

Ocena: 30pkt

Oceń:

Vizille: Do katastrofy doszło dosłownie na ostatnim zakręcie


Na wizualizacjach satelitarnych widzimy wyraźnie, że droga RN85 z Gap do Grenoble, którą jechał polski autokar na wysokości miejscowości Lafferey nagle zmienia swoje nachylenie i przez kilka kilometrów stromo opada ku dnu rzeki Romanche. Wypadek miał miejsce dosłownie na ostatnim zakręcie przez mostem nad rzeką!

1 z 6 Następne zdjęcie
Zdjęcie: Miejsce katastrofy autokaru. Tuż przed mostem nad rzeką Romanche, już na płaskim terenie / Fot. M.Nowak z pomocą Google Earth
Miejsce katastrofy autokaru. Tuż przed mostem nad rzeką Romanche, już na płaskim terenie / Fot. M.Nowak z pomocą Google Earth

Zobacz także:

Marcin Nowak OFFline profil autora

Autor: Marcin Nowak

Napisz do autora

Artykuły (120) Galerie (30) Średnia ocen (4.82)

Wiek: 62 | Miejscowość: Zabrze | Katowice | Kraj: Polska

O mnie: Dziennikarz prasowy i telewizyjny. Jednak wciąż OBYWATELSKI i LOKALNY... Najważniejsze kochać, co się czyni. Iść jak burza wśród marzeń. Dużo czytać, oglądać, pamiętać, zdobywać szczyty po to, by dojrzeć wyższe.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 12

Sortuj komentarze:

Mir Nalezińskí 25.07.2007 09:04

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 48

Meliso - premier zapomniał, bo nie sypnął.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Baraniak 24.07.2007 23:07

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 43

wielki plus. Kolejna dobra robota Marcin. Widać, że znasz sie na tym, co robisz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 23.07.2007 20:53

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 44

Dzisiaj w TVN mówiono tylko o autobusi i trochę o trąbach powietrznych na południu Polski. O awionetce nic.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agata Pańczyk 23.07.2007 15:10

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 44

Mirmal, o katastrofie awionetki nikt nie zapomniał. Tylko... przyćmiła ją inna tragedia ;(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 23.07.2007 13:55

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 46

Wiele tragedii na świecie wydarzyło się z powodu "zaniedbano jedynie x", "jedyny błąd Y". I z tego pwoodu ginęły setki ludzi (Titanic, Czarnobyl, hala wystawowa - gołębie, wczorajszy wypadek autobusu oraz zapomnianej awionetki). Wypadek awionetki to chyba największa katastrofa lotnicza w Polsce poza liniowymi i wojskowymi katastrofami, ale wszyscy chyba ją przeoczyli...).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jan Kamiński 23.07.2007 10:44

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 42

Bardzo dobra wizualizacja i opis wydarzeń. Gratuluję. Jedyny błąd kierowcy, poza zapuszczaniem się na taką drogę bez retardera (hamulca górskiego), to fakt że użył hamulca zamiast włączyć najniższy bieg i hamować silnikiem. Oczywiście jeśli auto miało automat to nie było by możliwe. Wniosek jest jeden i do tego banalny: nie należy jechać w góry bez hamulca górskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 23.07.2007 10:38

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 42

Rzeczywiście, kierowczy powinni być szkoleni na przypadek uszkodzenia hamulców i skręcać możliwie niezwłocznie w lewo albo w prawo. Bo z każdą sekunda pojazd jedzie coraz szybciej. Gdyby autobus skeciłnatychmiast to może by się przewrcił "tylko" na bok i stanąłby. A on jechał do końca prostej w miarę drogi i musiałby gwałtownie skręcić w prawo. Nie dał rady i wypadł z mostu.
Powinny być stalowe solidne odbojnice. Gdyby Diana w tunelu miała takie to by żyła.
Ze zdjeć widać, że przepaść ma wysokość porównywalną z długościa autobusu. Ale widać także, że murek jest nieco zbyt niski - dla wychylających się ludzi albo dla "rozważających samobójców" zbyt niski. Grozi po prostu spadnięciem ludzi albo zwierząt.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agata Pańczyk 23.07.2007 10:32

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 38

+ wreszcie "widzę" ten wypadek. Dosłownie - jakbym tam była, jakbym sama musiała jechać tą drogą (brr...) Zastanawiam się, jak oni ją zrobili, przecież musieli kuć w skałach, i to na takiej wysokości.

Jeszcze jest punt 8: "Przy czym spada nie 40 jak media podają z kosmosu, lecz 3, 4 metry." Wczoraj długo się zastanawiałam, jak to możliwe, że autobus spada 40 metrów i połowa osób przeżywa. To wydawało mi się nierealne...

Komentarz został ukrytyrozwiń

MIROSŁAW Bączkowski 23.07.2007 09:25

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 37

Jak oglądam wizualizację to przemawia mi 3 i 4 zdjęcie i moim zdaniem chyba tam była przyczyna niestety.,tego groznego wypadku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcin Nowak 23.07.2007 00:49

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 39

Mój scenariusz jest taki:
1. Kierowca mija miasteczko Leffrey i zaczyna zjeżdzać w dół (a hamulce po podróży do Fatimy, Lourdes i Montserrat już i tak ledwą zipią)
2. Hamuje, hamuje, przyhamowuje i tak ciągle przez te kilka km.
3. W końcu hamulce puszczają, świadkowie mówią o wielkim trzasku w przodu pojazdu
4. Kierowca już wie co sie stało wiec krzyczy aby wszyscy się trzymali
5. Rozpędza sie do ponad 100km/h licząc ze dojedzie tak na sam dół zamiast od razu odbić w lewo w zbocze
6. Gdy wydaje się ze juz dojechał okazuje się ze nagle aby wjechac na most trzeba zrobić 90* zakret
7. Oczywiscie nie robi go lecz ścina 30cm (sic!) murek i spada do koryta rzeki
8. Przy czym spada nie 40 jak media podają z kosmosu, lecz 3, 4 metry.
9. ale to na takiej predkosci wystarcza by się rozpadł i wybuchł...

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.