Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

185282 miejsce

Volker Schlöndorff – ot, zwyczajny starszy pan… z Oscarem

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2006-07-06 15:51

Kino to ostatni plac zabaw wolnego człowieka - twierdzi Volker Schlöndorff. Reżyser, który urodził się w Niemczech. Wychował we Francji. Mieszka w Ameryce. I ciągle wraca do Gdańska. Bo jak mówi - tu jest jego artystyczny dom.

 

To w Gdańsku przed prawie 30 laty nakręcił „Blaszany bębenek”, film nagrodzony Oscarem. Wczoraj, również w Gdańsku, odbył się przedpremierowy pokaz jego najnowszego dzieła: „Strajk - Bohaterka z Gdańska”. Obraz, o którym było głośno (ze względu na protest Anny Walentynowicz) już podczas kręcenia zdjęć. Niestety, dziennikarzom nie pozwolono filmu obejrzeć. Stosując wymówkę, że wcześniejsze recenzje uniemożliwiłyby jego start na festiwalach. „Strajk...” obejrzeli więc goście Festiwalu Gwiazd i polityczni oficjele.

Sam Volker Schlöndorff mówił dość oszczędnie o swojej najnowszej produkcji. Na spotkaniu „TVP Kultura” powiedział o „Strajku...” tak:

- Czasami masz wrażenie że, po prostu, musisz coś zrobić. I tak było tym razem.

Albo się uda, albo nie

Na pytanie - czy niemiecki reżyser może coś jeszcze nowego opowiedzieć o naszej historii, odparł, że jest ostatnią osobą, która powinna na to odpowiadać. Są dwie kategorie filmów - tłumaczył dalej: dobre i złe. Albo się uda, albo nie.

- Andrzej Wajda nakręcił „Dantona” po francusku, nie znając tego języka. I „Danton” się Francuzom spodobał. Ja zrobiłem po francusku „Miłość Swanna”. I mój film we Francji się nie podobał - wyjaśniał.

Jego zdaniem „Strajk - Bohaterka z Gdańska” to opowieść balladowa. Zresztą słowo ballada jest w podtytule filmu. To trochę jak „Matka Courage” - porównywał. - Fabuła jest inspirowana prawdziwą historią, ale może się zacząć tak, jak w balladzie: dawno dawno temu była dzielna kobieta, która zrobiła to i to.

Jednak najchętniej Schlöndorff opowiadał o „Blaszanym bębenku”. Ten film, jak mówi, wciąż jest jego wizytówką. Kręcili go w Gdańsku w latach 1978/79.

- W Polsce to był ciężki czas - wspominał. - Czuło się strach i zamordyzm. Przypomniał też pewną anegdotę. Chodziło o scenę z głową konia i węgorzem. Głowę mieli. Ale węgorza nie. Kiedy rano pytał na planie, czy są węgorze, słyszał, że nie. Bo rybacy nie złowili. Tak było przez dwa kolejne dni. Trzeciego, Schlöndorff wyciągnął sto marek i wysłał kogoś po wiadro węgorzy. Kiedy już wiadro z węgorzami przyniesiono, producent ze strony polskiej przerwał plan zdjęciowy, mówiąc, że korumpuje polską gospodarkę.

Dobrze, że pan to przypomniał

Dziennikarz „TVP Kultura” przypomniał Schlöndorffowi o tym, jak w Stanach Zjednoczonych jeden z sędziów oskarżył go o dziecięcą pedofilię w „Blaszanym bębenku”. I wydał wyrok nakazujący zarekwirowanie i zniszczenie wszystkich kopii filmu. Nie tylko w kinach, ale też w prywatnych domach.

- Dobrze, że pan to przypomniał - mówił reżyser. - Sędzia stwierdził, że w scenie, kiedy mały Oskar jest z Marią w łazienkach w Brzeźnie, jego nos otarł się o włosy łonowe Marii. Pamiętam, że na planie, Katharina, która grała Marię, nie chciała się rozebrać do tej sceny. A już zwłaszcza przed dziesięciolatkiem. Więc to miejsce, ten jej trójkąt bermudzki, przykryliśmy trójkątem z materiału - tłumaczył Schlöndorff.

Wszystko, na szczęście skończyło się dobrze.

- Szkoda, że sędzia nie obejrzał filmu w dniu premiery. Byłaby świetna reklama - rzucił żartobliwie na koniec.

Czy jego zdaniem kino się kiedyś skończy?

- Nie - odpowiadał. - Chodzi o to, żeby być razem, kibicować, jak na wczorajszym meczu (mundialowe spotkanie Niemcy - Włochy). Ludzie razem chcą się śmiać i wzruszać. I ta rola kinu nigdy nie zostanie odebrana.

Poza obecnością na prapremierze „Strajku...”, Schlöndorff wieczorami spokojnie sobie spacerował po Gdańsku. Nikt go nie rozpoznawał. Nie atakował prośbami o autograf. Ot, zwyczajny, starszy pan. Tyle, że z Oscarem.

 

Ryszarda Wojciechowska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.