Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Motoryzacja > Volkswagen Passat 2.0 TDI w teście

Pozycja materiału w rankingach:

9391 miejsce

Dział: Motoryzacja

Ocena: 0pkt

Oceń:

Volkswagen Passat 2.0 TDI w teście


Ten model ma już 6 lat i ponad 100 tys. kilometrów za sobą, a na rynku jest już nowy model. Ale czy ten nie może się już podobać? Owszem, może. Szczególnie ze 170 konnym dieslem i skrzynią DSG.

 / Fot. Konrad MaruszczakStylistyka Passata niczym nie szokuje, ani nie zaskakuje. Jest bardzo stonowana i poprawna, może nawet zbyt poprawna. I dobrze, bo w tej klasie klienci nie lubią fajerwerków. Auto wygląda porządnie jak na niemieckiego sedana przystało. Wyposażone jest w skrętne reflektory Bi-xenonowe, a poza tym ma światła LED do jazdy dziennej. Ten egzemplarz stoi na niezbyt ładnych stalowych felgach, ale to dlatego, że alusy kąpią się w kwasie i będą malowane. Tył również bardzo spokojny. Elegancji dodają mu chromowane paski na wysokości tablicy rejestracyjnej, a w nocy bardzo nowocześnie wyglądają tylne światła wykonane w technologii LED.

Tył zgrabny i spokojny / Fot. Konrad MaruszczakWnętrze w tej kolorystyce jest bardzo eleganckie i pasuje do charakteru auta. Jasne fotele z alcantarą po środku i skórą po bokach wyglądają bardzo szykownie i przejrzyście. Niektórzy mówią, że od razu będzie widać brud i odbarwienia od dżinsów. Owszem, ale jak ktoś dba o wnętrze i sukcesywnie pielęgnuje skórę to fotele zarówno te nowe jak i 6-letnie powinny wyglądać tak samo. Fotele mają bardzo szeroki zakres regulacji, włącznie z podparciem odcinka lędźwiowego i przez to genialnie spisują się podczas długich podróży.

Klimatyzację, radio, czy inne urządzenia zamontowane na pokładzie obsługuję się banalnie łatwo, pies bez problemu poradziłby sobie z tym. Bardzo przydatny jest system Auto-Hold, który nie pozwala, aby auto stoczyło się z górki podczas ruszania. Auto ma również szyberdach, a tak naprawdę okno dachowe, jednak jeśli jest na pokładzie klimatyzacja, to szyberdach okazuje się niepotrzebny.
Akcent a'la Rolls Royce, parasolka ukryta w drzwiach / Fot. Konrad Maruszczak  / Fot. Konrad Maruszczak Światła LED do jazdy dziennej pomagają oszczędzać paliwo, a jednocześnie ksenony mają mniej pracy / Fot. Konrad Maruszczak Jaśniejsze niż normalne żarówki, ksenony z technologią doświetlania zakrętów. W nocy po prostu rewelacja / Fot. Konrad Maruszczak  / Fot. Konrad Maruszczak
Konrad Maruszczak OFFline profil autora

Autor: Konrad Maruszczak

Napisz do autora

Artykuły (3) Galerie (0) Średnia ocen (3.00)

Wiek: 21 | Miejscowość: Jawor/Wrocław | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 5

Sortuj komentarze:

Konrad Maruszczak 11.06.2011 23:04

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 37

Odpowiadając do Grzegorza: Taką politykę sprzedaży stosują nie tylko producenci aut, ale też np. lodówek. Na zachodzie jeśli auto zaczyna się sypać, kupuje się nowe. Stare się sprzedaje i auto trafia do Polski :)

Mam zamiar pojeździć nim jeszcze przez ok 2 lata, jest świeżo po wymianie turbiny (na koszt przedłużonej gwarancji oczywiście). Poza tym czeka go jeszcze wyprawa do Macedonii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Pranagal 11.06.2011 19:20

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 41

Czy tylko ja odniosłem wrażenie, że artykuł napisano jakby autor chciał sprzedać ten konkretny wóz?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Wink 11.06.2011 13:55

Ocena: Ocena pozytywna 36 Ocena negatywna 37

Idąc tym torem, to niektóre auta trzeba by sprzedawać i kupować nowe zanim się skończyła gwarancja... :D (Często po paru miesiącach użytkowania...)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Konrad Maruszczak 11.06.2011 07:31

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 42

Silnik w tym modelu wykorzystuje jeszcze pompo-wtryski, więc jest bardziej wytrzymały niż dzisiejsze CR. A jeśli coś zacznie się psuć to znak, że trzeba kupić coś nowego :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Wink 11.06.2011 00:07

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 43

Czyli za 50 000 km wytwórnia przestanie gwarantować poprawną pracę silnika w tym pojeździe. :D (Już od kilku lat VW określa trwałość swoich silników na ok. 150 000 km, o czym można przeczytać w książce gwarancyjnej samochodów sprzedawanych w Niemczech).

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama

Zobacz także:

Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.