Facebook Google+ Twitter

W24 na Super Meczu. Fiorentina wygrała z Realem Madryt

W towarzyskim meczu na Stadionie Narodowym Fiorentina wygrała z Realem 2:1. Debiut Navasa.

 / Fot. Kinga WiśniewskaW sobotę cała Warszawa stała się biała. Wszystko za sprawą kibiców Realu Madryt, którzy z całej Polski a nawet świata przyjechali aby zobaczyć Super Mecz pomiędzy Realem Madryt i Fiorentiną. Sympatyków Fiorentiny było znacznie mniej niż Madridistów, ale oni także chcieli celebrować to niezwykłe wydarzenie.

Piłkarze Violi przylecieli już w piątek, natomiast Mistrzowie Europy do stolicy zawitali w dniu meczu. Jak można się było spodziewać przed lotniskiem i hotelem Hilton (tu mieszkali) zaczęły gromadzić się tłumy skandujące imiona piłkarzy i zapewne liczące na autograf. Spotkanie z zawodnikami było możliwe, albowiem około pierwszej odbyło się spotkanie Meet&Greet, podczas którego można było zdobyć autograf ulubionego piłkarza, zrobić sobie zdjęcie czy krótko porozmawiać. W tym samym czasie odbyła się konferencja prasowa, w której udział wzięli Carlo Ancelotti i Navas.

W końcu przyszedł i czas na mecz. Już w jego 4. minucie do bramki mocnym, pewnym strzałem z bliskiej odległości po podaniu Di Marii trafił Ronaldo. Polscy kibice od początku mocno dopingowali Królewskich, a prym w tym wiódł sektor G5. 23 minuty później było już 1:1 dzięki bramce zdobytej głową przez Gomeza. Nie bez winy w tej akcji był Xabi Alonso, po którego błędzie celnie dośrodkował Aquilani. W pierwszej połowie do siatki trafił jeszcze Di Maria, ale to trafienie z 37. minuty nie zostało uznane, gdyż chwilę wcześniej boczny arbiter słusznie zasygnalizował pozycję spaloną.

W drugiej połowie trenerzy obu drużyn pokusili się o liczne zmiany, ale nie miało to zbytniego wpływu na przebieg spotkania. Wydawało się, że tę część meczu znów mocnym akcentem rozpoczną Królewscy. W 50. minucie, podobnie jak przy pierwszej bramce podającym był Di Maria, a piłkę w siatce Fiorentiny tym razem umieścił Benzema. Sędziowie jednak słusznie wychwycili pozycję spaloną napastnika Realu i wynik pozostał bez zmian. Kolejną szansę na podwyższenie wyniku ten sam zawodnik miał już 3 minuty później, ale fatalnie skiksował w dogodnej sytuacji. W 70. minucie nieporadność madrydczyków wykorzystał Marcos Alonso, który po indywidualnej akcji podwyższył wynik na 2:1. W 73. minucie swoim bramkarskim kunsztem mógł się popisać Navas, który fantastycznie obronił świetny strzał Vargasa. W 75. minucie mieliśmy w końcu polski akcent w supermeczu gdy na boisku w drużynie Fiorentiny pojawił się Rafał Wolski. Pomimo prób z obu stron wynik nie uległ już zmianie i włoska ekipa, która z przebiegu gry była drużyną minimalnie lepszą, zasłużenie została zwycięzcą tego wyjątkowego spotkania.

Podsumowując krótko, mecz zgodnie z przewidywaniami był trochę monotonnym widowiskiem, ale trudno było oczekiwać od obu drużyn determinacji w grze w przededniu rozpoczęcia nowego sezonu. Kto wie czy jednym z ciekawszych momentów spotkania nie było wbiegnięcie na murawę i ustawienie się w polu karnym kibica przebranego za Cristiano Ronaldo. Na pewno było to zaskakujące zdarzenia dla służb porządkowych, które dopiero po kilku minutach zorientowały się w całej sytuacji. Nam pozostaje żałować, że polskie drużyny nie dają nam okazji by częściej gościć na naszych stadionach tak klasowe drużyny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Tak :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"W24 na Super Meczu"

Czy z tytułu wynika akredytacja dziennikarska, udział w konferencji prasowej?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.