Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8378 miejsce

W 2017 powtórzy się rok 1917? Nastali nowi bolszewicy

Nowy bolszewizm stawia na głowie Europę i ... udaje, że go nie ma. Bolszewizm sprzed stu lat udawał prawowite dziecko bogini Nauki, obecny kryje się za jej plecami. Koniec jednego i drugiego - śmierć na niewydolność gospodarczą.

Od ZSRR do eurokołchozu. / Fot. Grzegorz WasilukW tytule nawiązuję do historii więc od niej zacznę. Dwie rewolucje w Rosji, z których pierwsza obaliła carat, a druga zapewniła na 74 lata władzę partii Lenina, są wydarzeniem historycznym powszechnie znanym, a w rzeczywistości nieznanym. Są dwie niezwykle ważne sprawy, z których zrobiono wstydliwe ukrywaną tajemnicę. W roku 1917 w Rosji nie doszło tylko do zmiany formy rządów, ale załamało się społeczeństwo i państwo jako takie. Władza radziecka nie była władzą ludu, ale oznaczała rządy zawodowych rewolucjonistów, którzy odbudowali państwo i społeczeństwo na katastrofalnych zasadach, które sami wymyślili od początku do końca.

W roku 1917 i na początku 1918 na ziemiach byłego Cesarstwa Rosyjskiego nastąpił rozkład podstawowych więzi społecznych. Cała sieć wzajemnych zobowiązań, na których opiera się życie codzienne, polegające na bezustannej wzajemnej wymianie wkładu pracy między ludźmi na uznanych przez wszystkie strony zasadach, przestała istnieć. W ciągu zaledwie półrocza po obaleniu cara żołnierze przestali wykonywać rozkazy, dozorcy sprzątać ulice, rolnicy dostarczać żywność do miast, robotnicy wytwarzać towary w fabrykach, a policja ścigać i zamykać przestępców. Waluta zupełnie straciła wartość, a wydawane przez państwo banknoty przestały być powszechnie przyjmowanym środkiem płatniczym. Najlepszym sposobem robienia zakupów oraz jedynym skutecznym środkiem zapewnienia sobie bezpieczeństwa stało się posiadanie broni palnej i granatów. Ujmując rzecz krótko przestała istnieć cywilizacja i ludzie powrócili do stanu pierwotnej dzikości, w którym wszyscy toczyli wojnę ze wszystkimi. Na początku 1918 WCzK (stąd; czekista, czerezwyczajka) przywróciła minimum porządku stosując masowy terror.

Wielki eksperyment bolszewicki nie pojawił się rzecz jasna z dnia na dzień. Tak jak już w bardzo dawnych czasach ultradykalne pomysły na postawienie świata do góry nogami
tzn. zorganizowanie życia zbiorowego od nowa na nigdzie dotąd nie wypróbowanych zasadach, pojawiały się przez pokolenia, łącząc się w końcu w jednolity, zgubny sposób myślenia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Panie Dariuszu. Pytanie równie poważne jak najważniejsze procesy historyczne, zwłaszcza te trwające nadal na naszych oczach czy też raczej toczące się po naszych plecach. Moim skromnym zdaniem najkrótsza odpowiedź jest taka: Nie dorobiliśmy się ani prawdziwej demokracji ani dojrzałej monarchii, w której odpowiedzialny i mądry władca pragnie mieć podobnych sobie poddanych. Być może na tę pierwszą nie chce nam się pracować, a na tę drugą ani trochę nie zasłużyliśmy. Na tym niestety muszę na razie kończyć, bo pracuję nad innymi tematami, po trosze nawiązującymi do bolszewizmu XXI wieku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlaczego nas w taki sposób historii nie uczono w szkołach? I nie uczą?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawa wizja i interpretacja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W państwie narodowym nowego typu obcoplemiennie muzułmanie mieliby do wyboru dwie rzeczy: przystosować się (wysyłać regularnie dzieci do szkoły uczącej m. in., że wiara w Allacha nie jest jedynym dopuszczalnym punktem odniesienia itp.) albo zostać deportowani. Bez względu na to, czy mają obywatelstwo albo status azylanta, bo jedno i drugie możnaby odebrać za jaskrawe naruszenia obowiązków obywatelskich względnie statusu osoby chroniącej się przed prześladowaniami. Bez względu na kolor skóry i wyzannie osoby dopuszczającej się takich naruszeń.Niestety, lewakom potrzebna jest różnorodność w znaczeniu dziel i rządź i im sprzeczności bardziej zaostrzone tym lepiej z punktu widzenia tej zasady.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Adrianie, Hitler rzeczywiście okazał się gorszym od choroby lekarstwem na Stalina. Pana rozumowanie jest logicznie poprawne (nie tylko w tej dyskusji).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Warto tu nadmienić, że jakiś czasu temu prezydent Turcji jasno i wyraźnie powiedział swym rodakom w Niemczech (stojąc na niemieckiej ziemi, żeby było zabawniej), że mają przede wszystkim uczyć się tureckiego, a dopiero potem niemieckiego, że mają się integrować, ale nie asymilować, że mają domagać się szanowania swojej narodowej (!) tożsamości od rządu niemieckiego. Oni już otwarcie roszczą sobie prawa do ziemi europejskiej, a my dalej epatujemy bzdurnymi hasełkami o tolerancji i równości.

Paradoksalnie, winę za to należy przede wszystkim zwalić na Hitlera - w swym rasowym zacietrzewieniu poszedł tak daleko, że 1) zraził Europejczyków do prowadzenia polityki etnicznej w jakichkolwiek sensownych ramach tak, że teraz przeginają w drugą stronę 2) w wyniku zniszczeń, jakie nastały wskutek wojny przez niego rozpętanej, trzeba było gospodarkę zasilić tanią i szybko dostępną siłą roboczą.

Bez wojny i tak się nie obejdzie, pytanie tylko, kiedy nastanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do mego szanownego imiennika: przed 1917 też nikt sobie nie wyobrażał byłych pomagierów czarnej sotni - odeskich robotników dniówkowych idących razem z ludźmi Lenina. Przecież wzbierający zamęt, wywoływany przez narzucanie planów nowej lewicy jest na rękę zwolennikom światowego kalifatu. Oni dobrze wiedzą, że każda konsekwentna prawica, znalazłszy się u władzy, odebrałaby im możność płodzenia jednego dziecka po drugim żywionego potem w razie potrzeby na koszt kraju-gospodarza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam wszystkich komentujących! To bardzo ciekawe opinie odnośnie historii i współczesności. Z mojej strony przede wszystkim pragnę jasno zaznaczyć, że odrzucam koncepcję rewolucji bolszewickiej jako będącej krwi żydowskiej. To nie był żydowski plan narodowy, bo takie plany były wówczas dwa: syjonizm czyli budowa żydowskiego państwa na ziemi przodków albo w Ugandzie względnie Gujanie Brytyjskiej, a także emigracja do Stanów Zjednoczonych w związku z brakiem tam pogromów, acz stosunki z Anglosasami też nie uładały się sto lat temu tej mniejszości po różach.

Co oznaczał bolszewizm pod tym względem? Olbrzymie marnotrawstwo sił oraz potworne zagrożenie zemstą na terenach największych skupisk judaistycznej ludności cywilnej. Ponadto niewypowiedzianą wojnę domową między Żydami europejskimi. W imię czego? W imię osobistej żądzy władzy absolutnej takich ludzi jak Trocki (z domu: Bronsztajn), których rodzinom świetnie się powodziło przed rewolucją w strefach wydzielonego osiedlenia na zachód od Berezyny i Dniepru. Trocki jeździł zresztą ekstra po Sowdepii ratując ojca - właściciela ziemskiego i dalszych krewnych przed grożącą im egzekucją. W dziedzinie narodowej ten człowiek głosił ni mniej ni więcej tylko plan samolikwidacji; m. in. odmówił utworzenia żydowskich batalionów Armii Czerwonej.

Skutki pierwszej wojny światowej okazały się katastrofalne dla wszystkich państw walczących, nie wyłączając Stanów Zjednoczonych (prohibicja, mafia, upadek rzetelności kupieckiej). O ich rozmiarach przesądziły istniejące w danym kraju instytucje sprzyjające zachowaniu dyscypliny społecznej; najsilniejsze w Anglii i Japonii, najsłabsze w Rosji - głównie mocno nadwerężony od 1905 autorytet cara, będącego jeszcze na dodatek głową Kościoła, uczącego swych wiernych czekania na cuda zamiast pisania i czytania (w Anglii wyznanie państwowe działało na odwrót). Bolszewicy obiecali ludowi cuda, wskutek czego masy ludowe nie broniły ani ojczyzny ani legalnego rządu. Dorywając się do władzy rozpętali spiralę bezprawia i zniszczenia, a potem terroru pogłębiającego zdziczenie wynikające z olbrzymich rzezi wojsk na froncie oraz głodu i tyfusu na tyłach.

Tyle na temat historii. Do współczesności odniosę się szerzej osobno po dołączeniu do tej dyskusji pani Aleksandry Puciłowskiej, na co mam nadzieję nie tylko w imię zasady: auditur et altera pars (wysłuchaj również drugiej strony).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stawianie w jednym rzędzie organizacji LGBT i islamskich imigrantów to co najmniej nieporozumienie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

To, co proponuje Pan w podsumowaniu artykułu, wydaje się prostym, logicznym i skutecznym rozwiązaniem. Niestety, ludzkość jakoś nie lubi prostych dróg i uparcie wybiera takie, które okazują się zawiłe i kosztowne. A ceną, jak dowiodły kolejne rewolucje, jest życie wielu ludzkich jednostek oraz dobra duchowe i materialne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.