Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

94071 miejsce

W Afganistanie zginął polski żołnierz z plutonu zmotoryzowanego

Wybuch miny pułapki spowodował ciężkie obrażenia plutonowego Jana Kiepury. Na miejscu zdarzenia, rannemu udzielono natychmiast pomocy medycznej, jednak mimo podjętych prób reanimacji, nie udało się uratować jego życia.

 / Fot. Wikimedia CommonsDziś we wczesnych godzinach porannych w Afganistanie, zginął od wybuchu miny pułapki, 35-letni Jan Kiepura, żołnierz plutonowy z 21. Brygady Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie. Do tragedii doszło około godz. 6.30 czasu polskiego, w rejonie bazy wojskowej Ghazni, w trakcie rutynowego patrolu wykonywanego, przez żołnierzy plutonu zmotoryzowanego, ze składu Zespołu Bojowego Charlie.

Zobacz zdjęcie - plutonowy Jan Kiepura (Fot. za Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych) - gazeta.pl.

Wybuch miny pułapki, spowodował ciężkie obrażenia plutonowego Jana Kiepury, dowódcy drużyny zmotoryzowanej. Na miejscu wojennego zdarzenia, rannemu udzielono natychmiast pomocy medycznej, jednak pomimo podjętych prób reanimacji, nie udało się uratować żołnierzowi życia - poinformował mjr Marek Pietrzak, rzecznik Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych, o czym donosi gazeta.pl - w Afganistanie zginął żołnierz.

Dowódca drużyny Jan Kiepura, prowadził rozpoznanie terenu i ubezpieczał miejsce wykonania zadania, przez amerykański wojskowy zespół oczyszczania. Zespół sprawdzał drogi pod kątem obecności min i innych przedmiotów niebezpiecznych. "Rejon zdarzenia był ubezpieczany z powietrza przez polskie śmigłowce bojowe. Dodatkowo, po zdarzeniu, na miejsce wezwano wsparcie w postaci amerykańskich śmigłowców. Na miejscu nie było kontaktu ogniowego z przeciwnikiem" - podaje mjr Marek Pietrzak.

Plutonowy Jan Kiepura pełnił zawodową służbę wojskową od 2007 roku. Ostatnio pełnił funkcję dowódcy drużyny w 1. Batalionie Strzelców Podhalańskich, ze składu 21. Brygady Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie. Jak powiedział rzecznik dowództwa operacyjnego, "był doświadczonym żołnierzem i instruktorem walki". Odbywał drugą misję zagraniczną. Wcześniej służył w siłach zbrojnych w Afganistanie na szóstej zmianie - podał rzecznik mjr Marek Pietrzak.

Plutonowy Jan Kiepura był żonaty, miał 35 lat. Zostawił żonę i osierocił dwóch synów. To 40 żołnierz polski poległy na wojnie w Afganistanie. Od początku konfliktu zginęło na afgańskiej ziemi, m.in. 441 żołnierzy Wielkiej Brytanii i 2192 USA.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Marek Chorążewicz Wczoraj 21:46
Marku. Rzeczywiści nie traktuję Twojego pierwszego zdania o ciężko rannym żołnierzu, któremu na miejscu udzielono pomocy medycznej, jako uszczypliwość pod moim adresem. To zdanie, które zamieściłem w artykule, w identycznym brzmieniu, pojawia się w wielu serwisach internetowych - przytaczane jest za PAP. Zareagowałem, gdyż w każdej sytuacji; nieważne czy w kraju, czy na wojnie w Afganistanie – każdemu rannemu, jako człowiekowi, należy ratować życie. I nie jest istotne czy do Afganistanu pojechał na ochotnika, czy też został wysłany służbowo.

Oto kilka linków do artykułów o śmierci polskiego żołnierza, podanych w różnych serwisach, w których informacja o udzielonej pomocy medycznej na miejscu, ma to samo brzmienie:
http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,14071696,W_Afganistanie_zginal_zolnierz_21__Brygady_Strzelcow.html.
http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,14071180,Afganistan__Mina_pulapka_zabila_polskiego_zolnierza.html
http://news.money.pl/artykul/zginal;polski;zolnierz;w;afganistanie,2,0,1323010.html#utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss
http://www.rp.pl/artykul/68342,1018025.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://zafganistanu.pl/?p=2634

Tu jest tabela , która informuje, ile zarabia żołnierz. Nie sa to małe pieniądze. Ktoś powie: " no tak, ale on ryzykuje życiem".
Owszem, ale robi to na ochotnika.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polski rząd stworzył po prostu miejsca pracy dla żołnierzy zawodowych, z dużym zagrożeniem życia na stanowisku pracy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pamiętajmy, że żołnierze nie tylko giną. Zabijają również. Wstępując do armii trzeba liczyć się z tym, że można stracić życie lub kogoś go pozbawić. Co do misji naszych żołnierzy mam mieszane uczucia. Marek ma sporo racji w tym, co napisał w komentarzu. Jest jednak druga strona tego medalu. Odsuwanie konfliktów możliwie jak najdalej od granic swojego państwa. Pytanie, czy nam taki konflikt groził? Ameryce owszem. Druga strona medalu, to również NATO. Chcieliśmy się tam znaleźć i jesteśmy. Nie koniecznie jednak musimy brać udział w każdej krwawej awanturze. Inną rzeczą jest lokalizacja i zadania naszej formacji, które trudno byłoby nazwać niepotrzebnymi. Co do polityków, to z Markiem zgadzam się całkowicie. Męczy mnie jednak myśl, za co nadstawiają głowę nasi żołnierze. Za Polskę, czy za pieniądze?

Czytaj wiecej: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Właśnie Stanisławie, ciekawe kto robi ludziom wodę z mózgu? Przecież wiem, że sam tego nie wymyśliłeś, ani tam nie byłeś. Nie jest to uszczypliwość w stosunku do Ciebie. Przykro mi, że tak to zabrzmiało.

Jako lekarz wojskowy widziałem różne rzeczy i wiem, że jest to taki głupi dziennikarski zwrot często używany w depeszach, po takich wypadkach. A tam... po prostu, służba medyczna na miejscu wydarzenia prawdopodobnie nie miała nic do roboty...

Stąd moja reakcja na gorąco...
Szlag mnie trafia, gdy obserwuję, jak dziesiątki ludzi za nieco większe pieniądze, niż w kraju, nadstawia karku. Pytam - za co? Za to, że wielu durniom-politykom zachciało się się udowadniać męstwo żołnierza polskiego i spolegliwość wobec wujka Sama? Który w ramach wdzięczności i miłości wzajemnej nawet wiz dla Polaków nie raczył znieść? A sami, ci politycy, za pieniądze podatników siedzą "w ciepełku i bamboszach" udając mężów stanu? Pytam: po co nam te awantury? Najpierw Irak, a teraz Afganistan? Do interwencji w Iraku taką papkę informacyjna USA przygotowały światu, że niejeden z nas na tę "słuszną" wojenkę by poszedł i co się okazało?
A w Afganistanie po kiego licha siedzimy? Najpierw Sowieci chcieli tam swoje porządki wprowadzać, a teraz demokratyczny świat?

Komentarz został ukrytyrozwiń

To się nazywa przedlekarska pomoc medyczna !
Szkolenia z ratownictwa są prowadzone wszędzie . Na kursach dla kierowców tez.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Chorążewicz Dzisiaj 17:08
Szanowny Marku. Jeżeli ktoś ironizuje z akcji pomocy w ratowaniu życia rannemu żołnierzowi, to wystawia sobie... Nie dokończę tego zdania. Pomocy udzielono na miejscu, zanim przyleciało pogotowie lotnicze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rannemu udzielono na miejscu pomocy medycznej... Dobre!

Komentarz został ukrytyrozwiń

A w Polsce też zginął kierowca zawodowy i co z tego czy ktoś wspomina o tym? pojechał to wiedział gdzie się pcha za pieniądze zginął jak wielu innych \zginął za politykę zachodu ameryki i reszty kapitalistów

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.