Facebook Google+ Twitter

W anime można zabić nawet... długopisem

Włącz swoją wyobraźnię i wejdź w skórę licealisty, który znudzony siedzi w szkole i patrząc w okno widzi, że nagle z nieba spada zeszyt. Tak zaczyna się znakomita japońska animacja "Notes śmierci", która przeniesie Cię w mistyczny świat pojedynku dobra ze złem.

Co możesz zrobić, widząc leżący na ziemi notes? Możesz o nim zapomnieć, stwierdzić, że ktoś go sobie rzucił i zaraz weźmie. Albo po lekcji pójść po niego i go przeczytać. Bohater opowieści Raito Yagami wybrał ostatnią drogę, co z perspektywy czasu wydaje się najgorszym wyborem. Sięgnął po tajemniczy zeszyt i poznał zasady jego działania. Otóż, wystarczy do notesu wpisać imię oraz nazwisko jakieś osoby, którą się właśnie widzi na własne oczy. Po 60 sekundach wpisany umiera na zawał serca! To nie jedyne możliwości tego przedziwnego zeszytu. Posiadacz notesu może również opisać zdarzenie, w którym ofiara umiera (np. "Jan Kowalski wpada pod pociąg"). Jest również możliwość wyznaczenia godziny incydentu. Raito dostał więc do rąk największą, wszechmogącą broń jaką sobie można wyobrazić.

Logo tajemniczego detektywa. / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:DEATH_NOTE_L_wallpaper.jpgMożna zabijać dla zabawy lub dla zemsty, ale główny bohater jednak woli mordować, by ulepszyć świat. By stworzyć utopię, w której nie znajdziemy morderców, złodziei czy gwałcicieli. W której będzie panować spokój oraz harmonia. Lecz coś musiało nie zagrać tak, jak powinno. Ogromna ilość zawałów u przestępców w Japonii nie mogła umknąć uwadze. Nastała panika, szczególnie wśród ludzie, którzy mieli wiele na sumieniu. Przestępcy zaczęli bać się o swoje życie, na które nastawał nieznany morderca. Niektórzy podejrzewali zapowiadaną Apokalipsę, osąd Boga na ludziach, którzy popełnili występki w swoim życiu. W tym czasie Raito wypełniał swój "obowiązek" oczyszczania zepsutego świata. Na swojej drodze spotkał również Ryuuka, który okazał się być byłym właścicielem notesu. Ryuuk zapoznaje Raito, o co chodzi w tym szaleństwie, objaśnia zasady, udowadnia, że zna dzień śmierci każdego człowieka. Ryuuk prosi nowego właściciela notesu, aby nikomu nie mówił o jego posiadaniu.

Ale nagle do akcji wkracza tajemniczy detektyw, mistyczna postać o ksywce L, która nigdy nie pokazała swojej twarzy (przez co nie może być zabita przez Raito). Choć L rozwiązał bardzo wiele trudnych zagadek, rząd postanawia go znów poprosić o pomoc. Raito szybko dowiaduje się o akcji stróżów porządku, gdyż jego ojcem jest... szef policji. Tym sposobem zaczyna się najwspanialsza umysłowa walka między dwoma geniuszami - inteligentnym uczniem liceum Raito, (zwanym również przez media Akirą, co po ang. znaczy "killer") oraz L, sprytnym detektywem. Jeden chce zabić drugiego. Obaj wpadają w nastawione pułapki wroga. Oczywiście to nie wszystkie postacie tej opowieści. Jednak ujawnienie powodu ich pojawienie się, zbytnio odsłoniłoby fabułę przyszłych epizodów "Notesu śmierci".

To co wyżej opisałem, jest jedynie skrawkiem historii mangi anime "Death Note". Dalej jest tylko lepiej, widz zadaje sobie pytanie, czy działania Raito są słuszne? Czy powinien być powstrzymywany? Z czasem uświadamiamy sobie, iż posiadania takiej niesamowitej mocy niekoniecznie równa się z poczuciem "lepszości". Jest zupełnie na odwrót. To posiadacz Death Note jest więźniem.

Podsumować tę anime jest ciężko. Co prawda, scenariusz, muzyka oraz zarys bohaterów porywa, ale twórcom przytrafiły się i błędy. Z czasem dochodzą gorsze postacie (typu Misa-Misa - zupełne nieporozumienie) oraz słabsze wątki (ogromna korporacja próbująca wybić konkurencję). Być może tempo opowieści trochę siada w scenie, której widz na pewno nie będzie w stanie zapomnieć. Mimo to nadal warto obejrzeć tę opowieść. Od dawna nie widziałem tak innowacyjnego dzieła, które dowodzi, iż istnieją ambitniejsze anime od "Dragon Ball" czy "Sailor Moon". Obejrzyj i sprawdź czy Tobie spodoba się taka tematyka (psychologia, kryminał, fantastyka, mistyka). Jeśli tak, wsiąkniesz bez reszty.

Ocena subiektywna: 9

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

"Death Note" jest dobre jeśli lubi się pokręcone kryminały i pojedynki umysłów (detektyw vs zbrodniarz). Gdybym był nim to zrobiłbym to tak ale on wie że tak myślę więc zrobię to zupełnie inaczej, ale o tym też wie więc zrobię to tak... pokręcone aż miło. Choć szczerze powiedziawszy zakończenie mnie zawiodło :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tytuł został zmieniony przez korektora ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przyczepiam się do paru błędów różnego rodzaju w tekście.
A jeśli zaś chodzi o samo anime to stwierdzam, że jest jednym jednym z najlepszych jakie widziałam, a było tego trochę ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Już od jakiegoś czasu zamierzam obejrzeć i przeczytać "Death Note", więc czuję się jeszcze bardziej zachęcony, by wreszcie to zrobić.
Podoba mi się imię głównego bohatera. Tak Japończyk zapisałby "write".
Natomiast recenzję bym sprawdził przed wysłaniem: do tytułu wkradła się literówka, błędnie też zapisany jest tytuł "Sailor Moon".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.