Pozycja materiału w rankingach:

Nie trzeba było długo czekać na wszechstronne interpretacje internautów odnośnie dramatu 21-letniej Alicji, gwałconej i maltretowanej sześć długich lat przez własnego ojca. A także na komentarz, że Podlasie to ciemnogród...
Zobacz także:
Artykuły
(8)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.94)
Wiek: 30 | Miejscowość: Odense | Kraj: Dania
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Anna Motreanu 11.09.2008 13:33
Sebestianie, czy abyś się nie zapędził lekko? Jezeli kończymy z relatywizmem moralnym, to który system wartosci powinien zostać tym jedynym słysznym i prawdziwym?
Fakt, że niektóre grupy mogą w jakiś sposób wykorzystywać pojęcie "relatywizmu moralnego" w swoich własnych celach, nie usprawiedliwia zjawiska próby narzucenia "prawdziwych wartości ostatecznych". Bo kto z nas mialby otrzymać monopl na ich ustalenie?
Autor usunął profil 11.09.2008 12:57
Jedno jest pewne - trzeba skończyć z relatywizmem moralnym
Anna Motreanu 11.09.2008 08:42
Wiesz Sebstian, w sumie dokładnie tak jest :) Mamy do czynienia z przerzucaniem winy z państwa do państwa, z miasta na wieś, z upodobań politycznych na inne. A wszystko po to by podświadomie odciąć sie od tego co się stało i utwierdzić się że "moje miejsce zamieszkania/narodowość/poglądy" to to co uchroni mnie przed taką tragedią. W moim mikrokosmosie to się nie zdarzy, bo gdyby miało, to cos jest z nim nie tak. A jesli wymaga zmiany, to jest źle :)
Robercie, masz sporo racji, ale musisz przyznać że taka sytuacja nie jest ulica jednokierunkową, przez którą media przepychają nam to co chcą, a my to bezwiednie sączymy.
W badanach nad mediami, mówi się że telewizja/prasa to smoczek ludzkości. Na zasadzie czegoś co wkłada się do buzi i śsie do momentu uspokojenia, jak niemowlaki. Po pierwsze mamy problem nierozrózniania rzeczywistości bliższej od dalszej, a także tego co prawdziwe od tego co fikcyjne. W dawnych czasach, jak widziałes jakaś twarz to wiedziałeś że znasz tą osobę. Dziś - prawdopodobnie znasz więcej twarzy osób Ci nie znanych osobiście - gwiazd, polityków... przestępców. Ewolucyjni psychologowie (w uproszczeniu) twierdzą, że nas mózg nie nadążył za zmianą: "Znam tą twarz, to znaczy że znam tą osobę, co znaczy że mieszka/jest gdzies blisko". Czyli na przykład, kiedy aktorka zdradziła w serialu swojego męża, ludzie na ulicy podchodzą do niej i pytaja, czemu ONA to zrobiła. Ponoć do :"słynnego" lekarza z "Klanu" przechodnie podchodzili i pytali o rady zdrowotne. Tak samo, lokalny zwyrodnialec, dzięki omówieniu jego sprawy publicznie, staje się także osobą, która "znamy", a skoro znamy, to prawdopodobnie mieszka gdzieś blisko, a skoro tak, to jest zagrożeniem. No i skoro jest zagrożeniem, to muszę wymienic na jego temat jak najwięcej informacji, żeby wiedziec jak się chronić w przyszlości. Caly proces ma być według uczonych całkowicie podświadomy.
Druga sprawa to to że media wybierają takie a nie inne informacje, żeby je upowszechnić. Mozna to nazwać chciwością i celowym dzialaniem w celu podbicia sprzedaży/oglądalności/liczby odsłon.Można to też analogicznie nazwać "samoobroną", gdyz w mediach pracują ludzie tacy sami jak my, którymi mogą kierowac takie same ewolucyjne pobudki jak nami. Temat w rezultacie musi sie zrzuć, przejeść, poukładać w głowach społeczenstwa po to bysmy mogli się uspokoic.
Ja uważam że nagłasniac takie sprawy trzeba, ale w celach społecznych. Czyli:
Pokazac co sie stało i robić jak najwiecej medialnej roboty o tym , co ofiary w takiej sytuacji maja zrobić. Mam nadzieję ze jesli jest gdzies w Polsce taka sytuacja i ofiara widzi relację w TV, cos w niej pęknie i przełamie się by pójść na policję, nauczona przypadkiem Alicji, że mozna sie z tego bagna wydostać. Jednakże pokazywanie wywiadu z matką, czy inne takie "newsy" sa w moim odczuciu zupełnie zbędne.
Autor usunął profil 10.09.2008 23:10
(+) prawica powie że to przez zdemoralizowaną lewicę, lewica powie że to przez niską świadomość seksualną czy zaściankowość i świat się kręci...
Anna Motreanu 10.09.2008 22:00
Klaro, teks byl spójny... w mojej glowie. Dopiero teraz zobaczyłam ,że brakuje akapitu łączącego wnioski z pierwszej części z drugą, który miałam zaplanowany, ale jakos mi sie nie wykonał... hmmm... przy czym nie twierdzę że to zmieniłoby jakoś Twoje zdanie :)
Mimo braku spójności mam nadzieję że oś przekazu (przekazów) zachowala się mimo wszystko i część "readersów" przeczyta tekst z zaintersowaniem.
Klara Maj 10.09.2008 20:20
ten tekst jesrt przykłądem tzw."przedobrzenia". Chciałaś zawrzeć bardzo wiele, wyszło tak, że nie wiadomo co z tego wynika, nie ma wyraźnego przesłania, ironia nieczytelna.
albo gadamy o istocie wspólczesnej komunikacji i jej zafałszowaniach na skutek nowych narzędzi tej komunikacji albo o problemie kazirodztwa. Inaczej, to się takie dywagacje, nawet jeśli nie pozbawione sensu, zbywa.
Anna Motreanu 10.09.2008 20:10
Taki był wynik konsultacji z redakcją :)
BARBARA Romer Kukulska 10.09.2008 20:06
Ok. z cudzysłowem zaraz inaczej wygląda. Dziekuję!!
BARBARA Romer Kukulska 10.09.2008 19:00
Tak, przeczytam artykuł gdy zostanie zmieniony tytuł.