W Beskidach panują fatalne warunki narciarskie. Pada deszcz, na szlakach turystycznych jest ślisko, a śniegu jest za mało, żeby mogły ruszyć wyciągi. A jednak...
Niedoborem białego puchu nie przyjęli się jednak właściciele wyciągu na Białym Krzyżu (934 m n.p.m.) pod Szczyrkiem. Od kilku dni zbierali śnieg z okolicznych pól, wrzucali go na niewielką przyczepkę podpiętą do traktora i przewozili na stok. A kiedy uzbierała się już wystarczająca ilość, „odpalili” sprzęt.Zobacz także:
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +619)