Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18771 miejsce

W Białobrzegach nad Jeziorem Zegrzyńskim. U Różyca

W dniu 23 kwietnia uczniowie Powiatowego Zespołu Szkół i Placówek Specjalnych w Legionowie pod opieką nauczycieli i rodziców udali się nad Jezioro Zegrzyńskie do Białobrzeg na Folwark Różyca.

 / Fot. Jerzy Jastrzębski Jest to miejsce wyjątkowe nie tylko ze względu na piękne usytuowanie nad wodami jeziora, lecz na charakterystyczną zabudowę. Jest to zlepek różnych stylów, epok z zewnątrz przypomina miejscami dworek szlachecki przechodzący w wiejską chatę. . To pomieszanie epoki i stylów nie przeszkadza, a nadaje charakteru całości. Wszystko zostało scementowane entuzjazmem i uporem właściciela Marka Różyca. Jest on wielkim miłośnikiem historii Polski i z wielkim zapałem zbiera pamiątki związane z ważnymi wydarzeniami historycznymi, postaciami czy też pamiątki związane z historią kościoła, polskiej wsi.

Największy prywatny zbiór eksponatów
 / Fot. Jerzy JastrzębskiTa różnorodna kolekcja jest jedną z największych prywatnych w Polsce. Gości witają na podjeździe stare pojazdy. Gospodarz Marek Różyc opowiada o historii tego miejsca. Z wielkim entuzjazmem opisuje każdy eksponat. Mówi skąd pochodzi, ile ma lat i przypomina historie z tym eksponatem związane. Oprowadza nas po pomieszczeniach pełnych historycznych pamiątek. Są tu stare zabytkowe sanie, powozy umieszczone wysoko pod sufitem. Stare narzędzia, meble. Przechodzimy z salonów szlacheckich, bawialni do wnętrze chaty wiejskiej. To nie tylko zwykłe przejście, ale kompletne przenosiny do innego świata. Wnętrze chaty jest urządzone jak za dawnych lat. Stare piece, meble narzędzia i rozwieszone stare ubrania wywierają swoim realizmem ogromne wrażenie. Wydaje się ,że za chwilę wejdą tu mieszkańcy tej chaty.
Pośrodku ogromnej sali balowej stoi drzewo obwieszone różnymi pamiątkami. Wokół setki obrazów religijnych, autentycznych portretów rodzinnych.

Uroki miejsca
 / Fot. Jerzy JastrzębskiKierownik wycieczki Dorota Wójcik odbiera to miejsce wszystkimi zmysłami ”stare kaflowe piece, stoły nakryte ręcznie haftowanymi obrusami i zapachy dochodzące z kuchni, gdzie pani Lesia przyrządza swoje specjały sprawiły, że poczuliśmy się tym miejscem zauroczeni. Jego magia swoją atmosferą wypełnia wnętrze człowieka i przyciąga. Przez olbrzymie okna widać poruszane wiatrem wody na jeziorze. A my zainspirowani widokami i atmosferą panująca na folwarku oddaliśmy się pracy artystycznej i zabawom.”

Nauka nie idzie w las
Po bardzo smakowitym obiedzie złożonym ze staropolskich dań uczestnicy warsztatów podziękowali gospodarzowi Markowi Różycowi za gościnność i wspaniałe przyjęcie. Atmosfera takich miejsc wpływa na młodych ludzi i sprawia, że szybciej się oni uczą historii naszego kraju, zapamiętują jego tradycje. Dlatego warto opuszczać mury szkoły i wpajać wiedzę w otoczeniu przesiąkniętym atmosferą przeszłych czasów. Zwłaszcza, że wiosna wita nas swoim urokiem.
 / Fot. Jerzy Jastrzębski  / Fot. Jerzy Jastrzębski

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.