Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12189 miejsce

W Białymstoku seniorzy tenisa stołowego grali o mistrzostwo kraju

W dniach 7-9 marca odbyły się w Białymstoku 76. Indywidualne Mistrzostwa Polski Seniorów w Tenisie Stołowym. Do stolicy Podlasia zjechała cała krajowa czołówka. Niespodzianek nie było – w turnieju zwyciężali najwyżej rozstawieni gracze.

Natalia Partyka vs Xu Jie. / Fot. Dawid SzajnaW finale gry pojedynczej kobiet przy stole spotkały się turniejowa "1" i "2". Reprezentująca GLKS Nadarzyn Xu Jie pokonała 4:1 zaledwie 18-letnią Natalię Partykę z SKTS Sochaczew. Kobiecy finał był pojedynkiem dość jednostronnym, aczkolwiek zawodniczki zaprezentowały kilka emocjonujących i widowiskowych akcji. Brązowe medale wywalczyły Kinga Stefańska (KTS Tarnobrzeg) oraz Weronika Walna z AZS Częstochowa.

Jednostronny przebieg miała także rywalizacja w grze deblowej kobiet. Po złoty medal sięgnęła para Natalia Partyka/Katarzyna Grzybowska. Młode zawodniczki z Sochaczewa okazały się lepsze od Renaty Gomuli z Bronowianki Kraków i Marty Smętek z LUKS Lidzbark Warmiński. Pingpongistki klubu z Mazowsza wygrały 3:1.

Finał gry podwójnej mężczyzn to popis pary nr 1 w Polsce. Lucjan Błaszczyk (TTC Zugbrücke Grenzau) i Wang Zeng Yi (Bogoria Grodzisk Mazowiecki) ograli gładko 3:0 parę Jakub Kosowski (TTC Indeland Juliach)/Jarosław Tomicki (Trasko Ostrzeszów). Nasi najlepsi tenisiści stołowi nie dali w tym spotkaniu żadnych szans przeciwnikom.

Lucjan Błaszczyk vs Wang Zeng Yi / Fot. Dawid SzajnaPojedynek Lucjana Błaszczyka z Wang Zeng Yi w finale turnieju gry pojedynczej mężczyzn był deserem dla kibiców, którzy tłumnie zjawili się w białostockiej hali. W meczu gigantów swoją wysoką klasę pokazał Lucek, który przegrywał już z Wandżim 0:1 w setach i 5:9, a mimo to zdołał pokonać rywala 4:1. Zawodnik niemieckiej Bundesligi zdobył tym samym swój 11. indywidualny tytuł mistrza Polski.

Po spotkaniu przeprowadziłem z Luckiem krótką rozmowę.

Lucjan, kolejny mistrzowski tytuł do kolekcji. Jak podsumujesz mistrzostwa i ocenisz w nich swoją grę?
- Mistrzostwa nie były dla mnie łatwe, gdyż jestem faworytem. Nie mam tu praktycznie nic do wygrania, a dużo do przegrania, jednakże gram co roku. Był to mój tytuł nr 31. i 32., i to jest w statystykach na pewno bardzo dużo i nie będzie łatwo komuś pobić tego rekordu. Z mojej gry byłem czasami zadowolony, czasami mniej, jednakże miałem trzy tygodnie przerwy, nie trenowałem ze względu na zdrowie. Suma summarum jestem bardzo zadowolony z wyniku. Co do gry, to wiem nad czym mam dalej pracować, mam jeszcze miesiąc do kwalifikacji olimpijskich i mam nadzieję, że jeszcze poprawie te parę małych rzeczy.

No właśnie, ostatnio miałeś kłopoty zdrowotne. A jak jest teraz? Jak Twoje zdrowie?
- Wykryto u mnie początki astmy. Z tego powodu moje płuca miały ostatnio mniejszą wydolność i szybciej się męczyłem podczas gry. Teraz już jest na szczęście lepiej.

A jakie masz plany sportowe na najbliższą przyszłość? Turniej Bogoria Grodzisk Cup pod koniec miesiąca, a potem kwalifikacje olimpijskie we Francji?
- Nie, nie, nie ma tak dobrze (śmiech). Teraz jadę do Niemiec na kolejne mecze ligowe mojego klubu w Grenzau, a następnie wybieram się na turniej w Grodzisku i kwalifikacje olimpijskie we francuskim Nantes.

Dziękuję za rozmowę i gratuluję tytułu.
- Dzięki.

Równolegle do zmagań seniorów, w Białymstoku rozgrywane były także Mistrzostwa Polski Dziennikarzy w Tenisie Stołowym, które powoli stają się już tradycją. Zaliczyłem w nich dość udany występ, jak na debiut w takiej imprezie. Do turnieju, którego pula nagród wynosiła 1700 zł, zgłosiło się 12 zawodników, z których jednak tylko kilku mogło okazać prasową legitymację. Ja niestety jeszcze takowej nie posiadam, na szczęście zostałem dopuszczony do zawodów.

Pierwsza runda rozgrywek o tytuł Mistrza Polski Dziennikarzy, to rywalizacja w 3-osobowych grupach. W inauguracyjnej potyczce spotkałem się z [b]Pawłem Gąsiorskim
z "Polska The Times", wielokrotnym mistrzem Polski i Europy dziennikarzy w naszej dyscyplinie. Przeciwnik, w moim debiucie w takich mistrzostwach, nie pozwolił mi na wiele i pokonał mnie 2:0 (11:7, 11:4). W drugim meczu grupowym podejmowałem przedstawiciela miejscowej "Gazety Współczesnej", Krzysztofa Sokólskiego, którego gładko ograłem 2:0 (11:2, 11:1). W swojej grupie zająłem 2. pozycję i w ćwierćfinale trafiłem na Michała Markowskiego, reprezentującego portal www.agamar.pl/ts. W Białymstoku Michał bronił tytułu wicemistrza Polski dziennikarzy, który zdobył rok temu w Rzeszowie.

Mecz o pierwszą czwórkę w turnieju rozpocząłem nerwowo. Przegrywałem już 1:5. Dzięki lepszej grze w ataku i dobrej przystawce wyszedłem na prowadzenie 10:7, Niestety nie potrafiłem wykorzystać trzech setboli i kolejne 5 punktów zdobył mój rywal. Druga odsłona również nie poszła po mojej myśli. Przegrywałem 5:7 i 6:8. Ostatecznie uległem 7:11. Trzecią partię Michał otworzył 3:0 dla siebie, jednak ja zredukowałem straty do wyniku 5:6. W końcówce więcej zimnej krwi zachował Markowski i zwyciężył 11:7 oraz w całym spotkaniu 3:0.

Ćwierćfinałowa porażka oznaczała dla mnie grę o miejsca 5-8. Na tym etapie zawodów zmierzyłem się najpierw z Mateuszem Przybyłem z portalu www.e-pingpong.pl. W tej grze przegrywałem już 0:2 w setach, lecz udało mi się wyjść z opresji i pokonać oponenta 3:2 (5:11, 7:11, 11:8, 11:4, 11:3).

W walce o 5. miejsce Mistrzostw Polski Dziennikarzy zmierzyłem się z Łukaszem Borzęckim z "Lubartowiaka". W secie otwierającym spotkanie było wiele emocji. W zaciętej i wyrównanej końcówce triumfował przeciwnik 12:10. W drugiej odsłonie meczu przegrywałem już 5:9, lecz skutecznie zafiniszowałem i wygrałem 11:9. Set nr 3 okazał się decydujący o losach tego pojedynku. Borzęcki odskoczył na 9:5 i sytuacja wydawała się przesądzona. Udało mi się jednak „wrócić” i miałem nawet 2 piłki setowe (10:9 i 11:10). Niestety w tym momencie rywal wykazał się większym doświadczeniem i zwyciężył 13:11. Czwarty set to już całkowita dominacja tenisisty z Lubartowa, który wygrał 11:3 i całą potyczkę 3:1.

Daniel Górak, Lucjan Błaszczyk, Wang Zeng Yi. / Fot. Dawid SzajnaZłoty medal wywalczył Adam Marczak ("Nowy Dzwon"), który wygrywając 3:2 z [b]Pawłem Gradkowskim z "Naszego Olsztyniaka", odebrał mu tytuł mistrza Polski dziennikarzy. Brąz zdobył Michał Markowski, pokonując także po tiebreaku Pawła Gąsiorskiego.

Ja wywalczyłem 6. miejsce i jest to dla mnie sukces, jak na debiut w tej imprezie. W nagrodę otrzymałem kupon na 125 zł, do wykorzystania na sprzęt firmy Butterfly, która jest sponsorem kadry polskich dziennikarzy. Moja lokata kwalifikuje mnie także do reprezentacji na mistrzostwa Europy, które odbędą się w Częstochowie w dniach 9-10 maja 2008r.

Chciałbym jeszcze dodać, że turniej został sprawnie przeprowadzony przez sędziów z Polskiego Związku Tenisa Stołowego oraz organizatorów - Krzysztofa Bluja z PZTS i Pawła Gąsiorskiego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Fajnie, że ktoś pisze też o ping-pongu;) (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.