Facebook Google+ Twitter

W Białymstoku służby nieudolnie walczą z zimą

W stolicy Podlasia, podobnie jak w latach ubiegłych, zima zaskoczyła drogowców. Pomimo masowej akcji odśnieżania miasta, po drogach jeździ się fatalnie.

Tak wyglądają białostockie ulice po akcji odśnieżania / Fot. Łukasz RoszkowskiW dniu dzisiejszym w Urzędzie Miejskim w Białymstoku odbyło się posiedzenie miejskiego zespołu zarządzania kryzysowego, który został powołany wczoraj. - Miejski zespół zarządzania kryzysowego zebrał się wczoraj przed godziną 17 i zaczął koordynować działania służb miejskich. Kierownicy służb postawili do walki ze śniegiem wszystkie swoje służby. Skierowane zostały one przede wszystkim na trasy tranzytowe i wylotowe z miasta - tłumaczył Marian Maciejewski, szef owego centrum.

Miejski sztab rozpoczął swoje działania siedem godzin po rozpoczęciu opadów śniegu. Należy zastanowić się, dlaczego dopiero po takim czasie zareagowano. Niestety, nie udało mi się uzyskać odpowiedzi na to pytanie. Uczestnicy konferencji odpowiadali na nie wymijająco. - Do akcji skierowaliśmy piaskarki oraz pługopiaskarki, pomagały nam również ciężkie samochody straży pożarnej. Praktycznie po dwóch godzinach sytuacja została opanowana - stwierdził Maciejewski.

Chodząc, czy jeżdżąc, we wczorajszy wieczór po Białymstoku nie dało się jednak tego zauważyć.

Spowodowane to mogło być tym, że pługopiaskarki utknęły w korkach razem z innymi pojazdami stojącymi na białostockich ulicach. Podjęto więc decyzję, aby sprzęt oczyszczający miasto, konwojowała policja, co miało w znaczący sposób ułatwić ich poruszanie się. - Do wczorajszej akcji oprócz policjantów prewencji i drogówki skierowaliśmy także pion operacyjny i dochodzeniowy - powiedział Adam Petelski zastępca komendanta wojewódzkiego policji.

W dniu dzisiejszym na czterech głównych skrzyżowaniach w mieście między godziną 11 i 13 policjanci kierowali ruchem. Na kilka minut skrzyżowania zostały zamknięte po to, aby mogły na nie wjechać pługopiaskarki i oczyścić zalegający na jezdni śnieg.

Siarczyste mrozy dopiero przed mieszkańcami Białegostoku. Wczorajszy dzień był preludium tego, co nas czeka. - W nocy z wtorku na środę synoptycy przewidują spadek temperatury nawet do -22 stopni w Białymstoku - powiedział Ziemowit Pędziwiatr, prezenter pogody w TVP info. - W dniu jutrzejszym, co prawda już nie powinno być takiego wiatru, natomiast słupki rtęci wskażą -15 stopni Celsjusza. Taka pogoda utrzyma się najprawdopodobniej do końca tygodnia.

Na środę zaplanowano kolejne spotkanie sztabu zarządzania kryzysowego, który podsumuje drugi dzień zmagań z siarczystym mrozem oraz z zimą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.