Facebook Google+ Twitter

W Brukseli i Waszyngtonie - Przypomnijmy o Rotmistrzu!

Wolontariusze akcji „Przypomnijmy o Rotmistrzu” ślą apele do europosłów w sprawie europejskiego Dnia Bohaterów Walki z Totalitaryzmem, a do Waszyngtonu listy z pytaniem, kiedy Ochotnik do Auschwitz znajdzie się w ekspozycji Muzeum.

Syn Witold Pileckiego odpowiedział na List do dzieci Rotmistrza z 24.XI.2012. Wolontariusze akcji „Przypomnijmy o Rotmistrzu” ślą apele do europosłów w sprawie europejskiego Dnia Bohaterów Walki z Totalitaryzmem, a do Waszyngtonu listy z pytaniem, kiedy Ochotnik do Auschwitz znajdzie miejsce w stałej ekspozycji Muzeum Holocaustu.
Anglojęzyczny profil akcji na facebooku / Fot. Michał Tyrpa
Na dwa tygodnie przed drugim z dwudziestu wydarzeń, jakimi od stycznia do grudnia „przypominamy o Rotmistrzu” w ramach Kalendarium Rotmistrzowskiego 2013 sporo się dzieje w ramach naszej inicjatywy.

Sygnatariusze Listu do dzieci Rotmistrza z 24 listopada 2012 r., w którym poruszono między innymi kwestię ewentualnego złożenia szczątków Rotmistrza na Wawelu, doczekali się serdecznej odpowiedzi ze strony Pana Andrzeja Pileckiego, szczegóły w tym linku.

Pojawiły się szanse na ustanowienie święta europejskich Bohaterów w tym roku (zob. link). Od 5 lutego wolontariusze wysyłają na adresy polskich europosłów apele o zaangażowanie w Sprawę, o którą od ponad pięciu lat walczymy. Do chwili, gdy piszę te słowa, spośród wszystkich naszych posłanek i posłów do Parlamentu Europejskiego o swoim poparciu zapewnili – poza Tomaszem Porębą – Filip Kaczmarek, Jacek Saryusz-Wolski i Marek Migalski.

Czy do wymienionych dołączą następni? Czy tym razem polscy europarlamentarzyści potrafią i zechcą w tej sprawie się porozumieć i doprowadzić ją do szczęśliwego końca? To zależy także od nas – aktywnie lobbujących obywateli. Dlatego wszystkich, którym Sprawa jest droga zachęcam do wzięcia udziału facebookowym wydarzeniu:

O ŚWIĘTO BOHATERÓW DO EUROPOSŁÓW

Kolejnym ważnym wydarzeniem ubiegłego tygodnia jest rocznica odpowiedzi na list w sprawie Ochotnika do Auschwitz, udzielonej Fundacji Paradis Judaeorum przez waszyngtońskie Muzeum Holocaustu. Jak wspominałem w grudniu i styczniu, mimo naszych starań, kwestia miejsca należnego Rotmistrzowi i w historii, i w muzeach zagłady Żydów została przez polskie tchórzliwe, cenzorskie media zepchnięta na margines. Choć po 6 lutego 2012 r. staraliśmy się zainteresować sprawą najbardziej nawet opiniotwórcze, prestiżowe tytuły, w żadnym z nich nie znalazło się miejsce na poważną debatę na temat rangi dokonań twórcy Związku Organizacji Wojskowej w KL Auschwitz, w kontekście Holocaustu. Ba! W superpatriotycznych polskich mediach zabrakło nawet miejsca na odnotowanie faktu, który – bodaj jako jedyny – dostrzegł (20.II.2012) krakowski "Dziennik Polski".

Najwyraźniej o rtm.Pileckim w muzeach Holocaustu ani dyskutować, ani nawet informować ( ! ) nie warto… Przynajmniej zdaniem funkcjonariuszy cenzury udających dziennikarzy. Na szczęście innego zdania są w tej sprawie wolontariusze naszej akcji. Polacy, Amerykanie, mieszkańcy globalnej wioski, którzy od 7 lutego b.r. ślą do stolicy Stanów Zjednoczonych emaile z pytaniem o to, kiedy dokonania Witolda Pileckiego znajdą miejsce w stałej ekspozycji waszyngtońskiego Muzeum Holocaustu. Wzór listu dostępny jest w opisie (aktualizowanego co dzień) facebookowego wydarzenia:

Remind USHMM about Witold Pilecki

Przypomnijmy o Rotmistrzu! Trzeba dać świadectwo..




Główny profil akcji na facebooku: "Przypomnijmy o Rotmistrzu" ("Let's Reminisce About Witold Pilecki")

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

No bo przecież każdy przeciętny przyzwoity Polak powinien mieć jedno jedyne zdanie na ten temat - Rotmistrz był prawdziwym patriotą, oddanym Polsce i uczciwości oraz prawości a został nikczemnie zamordowany przez naszych rodaków, którym opaczna ideologia przesłoniła ludzkie uczucia. I jeśli nie możemy lub nie mamy możliwości wspomóc jakoś zdecydowanie akcji, to choć powinniśmy pomysły i starania p. Michała po prostu poprzeć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rotmistrz ciągle jest niewygodny dla wielu środowisk. Dzisiaj wykasowano nam komentarze w dyskusji o Nim..Z dyskusji na portalu wpolityce.pl, która ...zniknęła... Skipper SKIPPER (89.73.21.***) dzisiaj, 18:52
W książce Janusza Sikorskiego o bitwie pod Kannami autor zwraca uwagę na fakt braku archeologicznych dowodów potwierdzających, nie tylko opis przebiegu bitwy, ale nawet sam fakt, że w ogóle miała miejsce i cytuje jednego z wybitnych profesorów, który stwierdza, że przyjęcie tego fakt do naukowej wiadomości oznaczałoby konieczność wyrzucenia wszystkich podręczników do historii starożytnej. Wydaje mi się, że z Muzeum Holocaustu jest tak samo: ujawnienie działalności i roli Rotmistrza oznaczałoby wywalenie na śmietnik całej dotychczasowej narracji oraz postawienia pytań o rolę, a szczególnie zaniechania rządów Wlk. Brytanii, USA i ZSRR oraz (niestety) amerykańskich Żydów, którzy nie zrobili nic, żeby zatrzymać rzeź ich rodaków z Europy. Jest tym ciekawsze, jeśli uwzględni się powiązania na linii Moskwa-Berlin-Waszyngton-Moskwa.
Joanna Płotnicka (89.70.136.***) dzisiaj, 19:05
To prawda. Tym bardzie niezwykłe jest móc aktywnie uczestniczyć w tym, co się obecnie dzieje. Najpierw odpowiedż z Muzeum Holocaustu z potwierdzeniem zainteresowania ich przez nas postacią Rotmistrza, potem 27 stycznia 2013 w Dzień Holocaustu spotkanie - u nich - poświęcone Rotmistrzowi i te dyskusje o Rotmistrzu na ich stronie fb https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10151236658647677&set=a.423860602676.196857.34362997676&type=1&theater. Teraz - próbujemy walczyc o stałą ekspozycję Jemu poświęconą. Warto być upartym. Pozdrawiam . Po chwili.. wszystko zniknęło. Dlaczego? Przeciez to prawda!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michale, skąd się bierze niechęć do Bohatera, tak pośród niektórych dziennikarzy, jak i niektórych polityków? Czyżby to pewnego rodzaju zawiść, że nie oni zajęli się Jego pięknym życiorysem w stosownym czasie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.