Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11049 miejsce

W Chinach znikają kobiety...

W ostatnich miesiącach świat obiegła informacja, że w Chinach brakuje blisko dwustu milionów kobiet. Wyniki tych badań są szokujące, zwracają uwagę nie tyle na liczby, co na dramat, jaki każdego dnia przeżywają mieszkanki Chińskiej Republiki Ludowej.

Chiny - zdjęcie ilustracyjne. / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Colina_de_la_trompa_de_elefante02.jpgKobiety z Chin. Bite, gwałcone, przetrzymywane w nieludzkich warunkach, zmuszane do aborcji nawet w ósmym miesiącu ciąży. Poddane swym mężom-panom, często nie mają pojęcia jakie przysługują im prawa, jak mogłoby wyglądać ich życie gdyby urodziły się gdziekolwiek indziej.

Ale żyją tam - w Chinach, komunistycznej republice, gdzie władza ma wpływ na wszytko. Odbiera kobietom radość z macierzyństwa, narzucając im określony model rodziny. Odstępstwo od niego jest niedopuszczalne. Mieszkając w mieście można mieć tylko jedno dziecko, na wsi - dwoje. W obu przypadkach ciąża i samo rozwiązanie musi odbyć się w ściśle określonym w sposób administracyjny terminie. Oczywiście najlepiej, jeśli na świat przychodzi chłopiec. Każda następna ciąża musi być usunięta. Nieważne, co czuje matka. Do aborcji zmusza się kobiety będące nawet w ósmym czy dziewiątym miesiącu ciąży. Zabieg jest wtedy szczególnie drastyczny. Dwudziestocentymetrową igłę wbija się kobiecie w podbrzusze, co powoduje, że niemowlę rodzi się w naturalny sposób... ale martwe. Nikt nie dba o ochronę nienarodzonego życia. Nie liczy się ból, nie liczy się kobieta. Każdego roku urzędnicy z wydziału planowania rodziny zmuszają do aborcji kilka tysięcy ciężarnych.

Instrumentalne traktowanie kobiet jest samodzielnym dorobkiem tamtejszych komunistów. Otaczany dziś religijnym kultem Mao Tse-Tung, założyciel ruchu komunistycznego w Chinach, w pamiętnikach opisuje swój pozbawiony człowieczeństwa stosunek do kobiet, gwałty na maleńkich dziewczynkach, kontakty z dużą grupą małżonek i konkubin. Mężczyźni, którzy dziś żyją w tym kraju, twierdzą, że nie dopuszczają się żadnych złych czynów, oni po prostu naśladują mistrza...

Sytuacja więźniarek i pracownic dużych zakładów również budzi przerażenie. Są wielokrotnie gwałcone na oczach innych mężczyzn, dokonuje się na nich tortur pałką elektryczną, często z powykręcanymi ramionami zakuwane są w kajdany i bite. Jeśli tortury i gwałty nie doprowadzą do śmierci, znajduje się inny sposób na „redukcję” więźniarek po to, by utrzymać ich liczbę w „rozsądnych granicach”. Corocznie w wyniku sztucznie wywoływanego głodu i eksperymentów medycznych zabija się od pięciu do ośmiu tysięcy kobiet.

Łamanie praw mieszkanek Chin nie dotyczy tylko regulacji urodzeń, przymusowych aborcji czy tortur więźniarek. Ten uchodzący za potęgę gospodarczą kraj wykorzystuje kobiety do pracy w niewyobrażalnych warunkach. W ramach tak zwanej reedukacji przez pracę zmusza się je do wykonywania katorżniczych zadań w kopalniach i kamieniołomach, gdzie tak naprawdę mamy do czynienia z obozami koncentracyjnymi. Bez wody i chwili wytchnienia pracują po szesnaście godzin na dobę.

Pokazana sytuacja wydaje się być nierealną w XXI wieku, a metody działania tamtejszej władzy nie do przyjęcia. Mimo ingerencji wielu organizacji międzynarodowych warunki życia mieszkanek Chin nie ulegają poprawie. Czy po zapoznaniu się z tą zaledwie namiastką ich rzeczywistości, w jakiej żyją mieszkanki Chińskiej Republiki Ludowej, spadek ich liczby nadal wydaje się czymś zaskakującym i nieuzasadnionym? Najwyższa pora przestać poświęcać czas cyfrom i pomyśleć o człowieku, o kobietach, których miliony każdego dnia przeżywają niewyobrażalny dramat.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

krzysztof
  • krzysztof
  • 02.06.2012 00:01

wow, dajcie mi jedna chneczke ladniusia, a bede ja kochal ze wszystkich sil i niczego jej nie zabraknie

Komentarz został ukrytyrozwiń
kk
  • kk
  • 24.02.2012 22:35

czy te liczby nie są zawyżone???65% społeczeństwa to faceci???przecież w radiu w telewizji i w internecie alarmują że światu brakuje 160 mln kobiet. a tu 200mln i w dodatku w Chinach ta a w Indiach to może ze 150 mln co buhahaha!!!oj oj

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podzielam zadanie dwóch przedmówców. Szkoda, że autorka nie zadała sobie trudu dowiedzenia się czekogolwiek na temat Chin, co pozwoliłoby jej uniknąc kilku podknięć. Np. stosunki wewnątrz rodziny, meldunek (hu kou) czy pewne zachowania seksualne opisane przez lekarza Mao Tstunga są spuścizną wielowiekowej tradycji, a nie wymysłem komunistów, zaś aborcje płodów żeńskich są plagą w wielu krajach Azji, w tym "demokratycznych" Indiach i Korei Płd. Niektóre z tych drastycznych incydentów miały zostać odnotowane w latach 80-tych - nie znam późniejszych doniesień, aby coś podobnego miało miejsce.W trakcie kilku podbytów w Chinach zetknęłam się z rodzinami wielodzietnymi wyglądającymi na szczęśliwe, z resztą kwestia ta jest dużo bardziej skomplikowana. Jeszcze do kilku rzeczy bym się przyczepiła...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podzielam zdanie Skawela . Podanie źródła jak najbardziej wskazane.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pewnie intencje autorki są dobre ale wyszła z tego tania sensacja:
1. nie ma podanych źródeł dla danych liczbowych
2. żaden opis łamania praw człowieka nie został podparty świadectwem konkretnej osoby lub wypowiedzią eksperta

No chyba, że autorka sama jest ekspertem w tej dziedzinie i nie uważa za stosowne powoływać się na raporty organizacji pozarządowych, agencji ONZ, książki czy cytować wypowiedzi innych ekspertów? Lub np. sama podróżowała w Chinach i rozmawiała z Chinczykami na ten temat?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Żadnych kroków nie będzie. Chiny mają w garści światowe mocarstwa. Przykład Sarkozy, który krzyczał głośno, o łamaniu praw człowieka w Chinach, po czym jak grzeczny piesek poleciał na IO. W dodatku niektórzy okrzyknęli go politykiem roku...moim zdaniem kpina.
Chin nikt nie ruszy, jeśli kroków nie było w sprawie Tybetu, to tym bardziej teraz ich nie będzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Masakra... Może wreszcie świat się skapnie, że tam naprawdę źle się dzieje i podejmie jakieś stosowne kroki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wstrząsające!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przerażające, a świat milczy... dobrze, że o tym piszesz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dramat...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.