Facebook Google+ Twitter

W Chorzowie odbył się koncert Genesis

– All I have to say is fuckin' deszcz! Jak słusznie zauważył Phil Collins, witając się z publicznością, zgromadzoną wczoraj na chorzowskim stadionie. Deszcz nie popsuł jednak wspaniałej zabawy 40 tysięcy fanów grupy.

Zaczęło się od wpadki - ciągle padający deszcz nie pozwolił na otworzenie bram stadionu i zamiast o 16:30 publiczność weszła na płytę o godzinie 18. Supportu nie było, za to czas oczekiwania na gwiazdę wieczoru uprzyjemniały miksy teledysków z Depeche Mode czy Dawidem Bowie. O suchość ubrań zadbały plastikowe peleryny, ale nie pomogły zbyt wiele.

Padało ciągle, a im bliżej koncertu, zapowiadanego na 20.30, tym bardziej obficie. Ostatecznie, koncert rozpoczął się przed 21. Zaczęło się od "Turn it all again", a potem było tylko coraz lepiej. Phil Collins uczył się polskiego i rozkręcał publiczność, moknąc także w deszczu. Były wszystkie największe przeboje zespołu, chociaż zabrakło piosenek z albumu "Calling all Stations". Była za to i "Mama" i "Land of confusion", "Strachny dom", "By the Eea", bo Phil nie był w stanie wypowiedzieć wyrazu "straszny" chociaż się starał, "Follow you follow me", a część bisową rozpoczął od "I can't dance".

Imponująca scena, gdzie rozgrywało się widowisko multimedialne, naprawdę zapierała dech. Oprócz pokazu umiejętności bębniarskich Phila, możliwości gitarowych Mike'a Rutherforda, czy klawiatury Tony'ego Banksa podziwialiśmy multimedialne widowisko w tle. Sami także stanowiliśmy część tego widowiska, bo zespół nagrywa każdy z koncertów z aktualnej trasy. Także błyskawice powodowały, że atmosfera była gorąca, a kilkanaście tysięcy ludzi śpiewało i klaskało.

Tym razem Genesis nie promowało żadnej płyty, trasa "Turn it all again" ma na celu raczej przypomnienie starego składu oraz dwupłytowego albumu, będącego kompilacją największych przebojów zespołu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.