Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

78742 miejsce

"W cieniu" A.S.A. Harrison - historia pewnej miłości

Nim jeszcze sięgniemy po książkę A.S.A. Harrison, okładka poinformuje nas, że "W cieniu" zbliżone jest tematyką do takich zekranizowanych hitów, jak "Zanim zasnę" czy "Zaginiona dziewczyna". Poniekąd.

 / Fot. znak.com.plW konfrontacji z tymi konkurentami wypada jednak dość blado.

Sięgając na tył obwoluty - poznamy już streszczoną całą historię. Moje szczęście, że przed rozpoczęciem czytania tam nie spojrzałam. Książka jest przewidywalna i nawet dla czytelnika-laika kolejne wydarzenia nie powinny być zaskoczeniem. I trudno tu mówić o kryminale, sensacji czy thrillerze.

Siła "W cieniu" nie polega bowiem na wartkiej akcji, tajemnicach i trupie lub mordercy w tle. Jest to kawał porządnej lektury psychologicznej. I moim zdaniem krzywdzące są te okładkowe porównania. Nieśpieszne tempo zniechęci bowiem tych, którzy spodziewali się suspensu, zaś ci, którzy mogliby je docenić odstraszeni zostaną wizją brutalnej zbrodni.

Łatwo więc dać się oszukać. A powieść Harrison tak naprawdę jest chłodną historią równie letniego związku dwojga ludzi. Pary, która funkcjonuje nad wyraz prawidłowo w codziennej rutynie i w tej poprawności się gubi. Szczególnie On - Todd. O ile główna bohaterka, Jodi, jest w stanie znosić do upadłego skoki w bok swojego "prawie męża", o tyle On zaczyna się dusić w tym wieloletnim związku i wymusza rozstanie, gdy jego kochanka zachodzi z nim w ciążę. Prozaiczne i dobrze nam znane z wielu źródeł.

Co jednak tak naprawdę siedzi w głowach partnerów? Jakie powody nimi kierują? To wszystko możemy obserwować dzięki dwuliniowej narracji książki - co drugi rozdział widzimy oczami kobiety, co drugi - pana domu. Dzieli ich wszystko. Mają skrajnie odmienne spojrzenie na świat i systemy wartości. Jednak jakoś odnaleźli się w tym zagmatwanym świecie i udało im się zgodnie funkcjonować przez ponad 20 lat. Nie lada wyczyn. Każda stabilizacja jednak kiedyś się kończy.

Książka ma swój własny, spójny rytm, dzięki któremu czyta się sprawnie i dość szybko. Wiele w niej odnośników do psychologii i filozofii. Także dwoistość opowieści można uznać za plus. Gdy już zmęczy nas obcowanie z rozważaniami Jodi, przeskakujemy do refleksji Todda. I na odwrót. Nie można jednak powiedzieć, że czyta się jednym tchem. Nie wiem, czy powieść doczeka się ekranizacji. I nie wiem czy byłaby ona dobrym pomysłem. Jest bowiem pewien rodzaj intymności - świetnie w tej książce ukazany - między czytelnikiem a postacią, o który trudniej w kinie. Można z "W cieniu" zrobić hollywoodzki thriller w gwiazdorskiej obsadzie i uwypuklić dynamiczne elementy powieści, ale obawiam się, że zatracić przy tym można subtelność, głębię i złożoność bohaterów oraz ich przemyśleń. Sięgajcie zatem szybko, zanim zobaczymy hybrydę o losach Jodi i Todda na ekranie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Paradoks. Po przeczytaniu recenzji, muszę stwierdzić, że to właśnie krytyczne uwagi dotyczące książki zachęciły mnie do jej przeczytania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.