Facebook Google+ Twitter

W defensywie tkwi problem

Po meczu reprezentacji Polski z Irlandią Północą, nikt chyba nie podważy mojej opinii, że największy problem mamy z linią obrony. Podczas spotkania z Irlandczykami, to ona zawiniła przy wszystkich trzech bramkach.

Zaczynam zastanawiać się dlaczego dzieje się tak akurat na tej pozycji. Powodów jest kilka. Pierwszy, choć mało od tego zależny, to chęć strzelania bramek przez młodych piłkarzy. Mały chłopak, który przychodzi na trening chce strzelać gole, w najgorszym przypadku dogrywać piłkę lub stać na bramce. Mało jest jednak osób, które chciałby stać we własnym polu karnym i wybijać futbolówki.

Coś innego


Wydaję mi się, że głównym powodem są złe decyzje polskich selekcjonerów. Mam na myśli szkoleniowców polskich potęg piłkarskich. Głównymi defensorami są tam zawodniczy z zagranicy. W Lechu królują - Ivan Djurdjevic i Manuel Arboleda. W warszawskiej Legii - Dickson Choto oraz Inaki Astiz.
Białą Gwiazdę godnie reprezentuje Antonio Marcelo. Jeżeli w zespołach, które mają szansę zagrać z europejskimi klubami w obronie nadal będą obcokrajowcy, to problemy na tej pozycji się nie skończą.

Zostaje nam tylko powoływać zawodników, którzy pracują w zagranicznych drużynach. Z tym też jest jednak problem, bo większość z nich, albo gra w słabych ligach, bądź siedzi na ławce.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.