Facebook Google+ Twitter

W demokracji zło zwycięża

W szkole już było niemal wszystko - upokarzanie nauczycieli, ordynarne zachowanie uczniów - wulgarność, bijatyki, smarowanie po ścianie, rozbijanie wyposażenia i (niedawno) zabójstwo tuż przy szkole.

Teraz bandytyzm sięgnął szczytów lub raczej dna - uczniowie na oczach całej klasy upokorzyli koleżankę, a ponadto nagrali tę obrzydliwą scenę. Dziewczyna nie mogąc sobie poradzić z urażoną dumą, popełniła samobójstwo. Prawdopodobnie nagranie i groźby zamieszczenia w internecie, przepełniło szalę goryczy, popychając do realizacji ostatniej w życiu rozpaczliwej decyzji.

Cała Polska w szoku! Czternastoletni zboczeńcy okazali się (pośrednio) mordercami. W pierwszym odruchu większość zbulwersowanych rodaków najchętniej by posadziła zbirów na długie lata do więzienia albo (w afekcie) - zabiłaby szubrawców na miejscu.

Autobusy pełne są takich kmiotów - wulgarni, wyzywający swym zachowaniem. Inna sprawa, że jadące z nimi koleżanki nie są specjalnie zdegustowane. Może nie mają wyjścia, skoro muszą razem dojeżdżać do szkoły, uczyć się i egzystować. W zakłamanym świecie większość z nich ulega chamstwu, aby nie być narażoną na niewybredne zaczepki. A lumpy zapewne ich zachowanie biorą za przychylność i eskalują prostackie zachowanie - błędnie myślą, że to właściwa droga do bycia popularnym w klasie. Te bardziej godne padają ofiarą hordy przy obojętności większości klasy.


Potem organizowane są marsze przeciw przemocy. Dawniej nie było marszów, wolnych sobót, zbyt wielu wolnych dni z paru bardzo ważnych powodów, komórek z bajerami, komputerów z głupawymi grami (przemoc i nieograniczona liczba żyć), narkotyków i dyskotek dla małolatów. Im więcej marszów, tym więcej przemocy? Może marsze ograniczają przestępczość. Kto to udowodni? Dyskusje będą podobne do - czy wprowadzenie kary śmierci ograniczyłoby liczbę ciężkich przestępstw?

A jak sprawy wyglądają w totalitarnych państwach albo w krajach arabskich? Jakże mało mamy danych na ten temat. Wszelkie informacje o obyczajowych przestępstwach pochodzą z "wolnych i ucywilizowanych" krajów. A jak zachowuje się młodzież amerykańska? Na filmach widzimy - każdy ubiera co chce, żuje gumę, lekceważy nauczycieli, lekcje kończy dzwonek, nawet jeśli nauczyciel jest w pół słowa. I nie jest ważne, czy tak jest w większości amerykańskich szkół - nasza młodzież to widzi i naśladuje. Ukazanie "nowoczesnej" amerykańskiej (a co ze Stanów to najlepsze i wzorcowe) młodzieży wyrządza wiele zła. Kto wie, jeśli byłby zakaz emisji owych osiągnięć światowej kinematografii... Ale zaraz - cenzura, zagrożona wolność przepływu informacji i zapoznawania się z inną kulturą (kulturą?!), a wszystko chyba pod dyskretnym urokiem kasy, czyli burżuazji... Nie po to twórcy ("twórcy"?!) inwestują dziesiątki milionów dolarów, aby im pół świata zbojkotowało wyświetlanie w kinach... Spójrzcie czasami na taki film - przecież to zwykły szmirowaty chłam opakowany w jakąś atrakcyjną fabułkę, szybkie samochody i podobne dziewczyny.

Dawniej nauczyciel autorytatywnie wymierzał karę linijką albo odesłaniem do kąta. Psychologów było jak na lekarstwo. Jak dziecię oberwało, to cieszyło się, kiedy rodziców dodatkowo nie wzywano do szkoły. Każdy wolał parę razy "mieć wrzepione", byle w domu się o tym nie dowiedziano. A jeśli już były przecieki, to często rodzic pochwalał ówczesne (podobno średniowieczne) metody wychowawcze, i jeśli młodzian przyznawał się, że oberwał, to jeszcze dostawał domową poprawkę. A teraz biedne dziecię poskarży się rodzicowi, to tenże z rozpuszczoną buzią leci nie tylko do szkolnej dyrekcji, ale i telewizję nasyła oraz wywiadów chce udzielać - jakaż to krzywda spotyka jego niewinne pacholę. Bo Helsinki, prawa człowieka i obywatela, w tym ucznia. I młodzież wie, że szwedzcy koledzy mogą donieść na rodziców jak sławny Pawlik Morozow na swoich ongiś w Sowietach. I na razie na nauczycieli donoszą.

Ale po szoku i chęci pozabijania wszystkich małoletnich szubrawców, przychodzi refleksja. Każdy chrześcijanin, innowierca i ateista powinien przebaczać. Tym łatwiej mu to przyjdzie, bowiem dramat nie dotknął jego rodziny. Ci zwyrodnialcy to jeszcze dzieci. Może rodzice to także byłe męty? Może miały trudne dzieciństwo? Może jeszcze wyrosną na ludzi i dadzą ojczyźnie swój zapał i talent? Tej dziewczynie życia nikt już nie przywróci, a oni jeszcze przyłożą się do budowy lepszej Polski? Trudne warunki życiowe wypadałoby jakoś zrekompensować i start na studia ułatwić. Może preferencyjne kredyty na mieszkanie i nowe auto? I jakieś dodatkowe punkty podczas egzaminów na uczelnie? Wykazali się przecież zaradnością i umiejętnościami w kierowaniu zespołem. Zastraszyli ofiarę i całą klasę - czyż mamy lepszy materiał na przywódczą elitę? Przecież widzą w mediach, że wodzami zostają łgarze, fałszerze, gwałciciele, pedofile, złodzieje, kombinatorzy. A może to jest właściwy kierunek rozwoju społecznego? Teraz poprawczak? Owszem, jeśli już trzeba, ale bez przesady - podłączyć im internet, dać dostęp do najciekawszych gier, pozwolić na komórkę - wszak muszą rodziców informować na bieżąco o niesmacznym śniadaniu i niezbyt ciepłej wodzie w prysznicach.

Pamiętacie film "Parszywa dwunastka"? Bohaterami są skazańcy, których od krzesła elektrycznego ratuje patriotyczna akcja wojenna. Ich widzimy, podziwiamy na filmie, za nich trzymamy kciuki. Oni są podmiotem, bo są żywi i mają ważną rolę do spełnienia. Przedmiotami są ich ofiary, o których ledwo wspomniano, bo ich już nie ma, nie widzimy ich rodzin, ich rozpaczy i pustki w życiu.

Jeden z "bohaterów" afery ArtB został szefem fabryki. Zapytani (a w skali kraju przecież okradzeni) robotnicy o szefa, który zrobił przewał, stwierdzili - takiego szefa nam trzeba, bo potrafi sobie poradzić z każdymi przeciwnościami. Ręce opadają, a idee upadają. Świat zmierza ku moralnemu samounicestwieniu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (18):

Sortuj komentarze:

Ale to wpływ zwisowej Ameryki. Młodziez to lubi - guma do żucia, piwko do rączki i nogi z buciorami na stole.
Jak tak dalej pójdzie, to nawet Niemcy zniewieścieją i zejdą na psy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A w Niemczech obyczaje są luźniejsze niż u nas :).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Młodzież zawsze chciała wolności, to nie jest nic nowego i zawsze ciągnęło ją w stronę rzeczy zakazanych. Zgoda, że to się nasila i przybiera nowe formy. Ale to ma wiele przyczyn, z których kultura w jakiej żyjemy jest bardzo ważna. Oczywiście wypowiedzi gimnazjalistów są w tym temacie zazwyczaj mało wartościowe, bo i przeważnie nie wiedzą o czym mówią. Popieram niektóre pomysły Giertycha (gdyby to były jego pomysły) w ramach tego programu. Zresztą w normalnych szkołach większość z nich od dawna funkcjonuje. Ale ogólna jego wizja edukacji i wychowania jest dość archaiczna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Owszem, opozycja miała przechlapane. Ale nie chcialem o polityce tam mieszać, choć właściwie przeoczylem ten teamt (bo chcialem dać jednak to wyłączenie), Policja teraz tak samo pałuje jak dawna milicja. Nawet oczy wybijają gumowymi kulami, a pomyłek (ostrzelanie studentów czy zastrzelenie "uciekinierów" to już niemal tradycja współczesnej policji) było znacznie więcej teraz niż przez 40 lat poprzednio. Zresztą lata stalinowskie i gomułkowsie proponuję xałkowicie wykluczyć, bo szkoda dyskutować o tych czasach w aspekcie dzisiejszego szkolnictwa. W latach powyzej 70. dysponuję szeregiem opowieści (kolegów) sympatycznych o milicjantach, ich pomocy, także o żolnierzach. Ale wszędzie można dawać pozytywne przyklądy. W USA (dem. kraju) nie możesz sobie odmówić wojska. W Izraelu i RPA także nie. A są kraje bez armii. Trudno porównywać.
Gdybym miałe wybierać pomiędzy nowoczesnym drylem z dobrobytem (jak w Niemczech dzisiaj) a słowiańską pijacką duszą (ja teraz u nas), to wolalbym model niemiecki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wiem jak to wszystko sprostować, więc z trudem się podejmuję :). Tematu amerykańskiego nie poruszyłem z tej prostej przyczyny, że jest złożony i aby się do niego odnieść nie wystarczy kilka zdań i to chyba zaznaczyłem wyraźnie. No ale w skrócie - tak, ma to wpływ. Odniosłem się nie tylko do krajów arabskich, ale i reżimów totalitarnych, gdzie wychowanie polega na praniu mózgu. Wydaje mi się, że nie zrozumiałeś, o co chodziło w słowach "systemy represyjne", bo kara za prowadzenie pod wpływem alkoholu to nie represje, tylko zdrowy przejaw funkcjonowania państwa :). "jeśli społeczeństwo ma funkcjonować przyjaźnie to muszą być systemy represyjne" - jeżeli chodzi Ci o procedury prawne to owszem, jeżeli o rozbudowaną kontrolę państwa, to bynajmniej, bo tak rodzą się systemy niedemokratyczne. A do wojska faktycznie można nie iść i nic się naprawdę złego nie stanie :). Wychowanie na zasadzie wojskowego drylu to nie jest najlepszy pomysł. "Ty pewnie jesteś zbyt młody, aby pamiętać, ale jeśli ktoś nie był chuliganem, to nie musiał się obawiać restrykcji ówczesnej milicji." - tak, szczególnie w odniesieniu do opozycji... A jeżeli chodzi o minusy to nie ode mnie. Tekst napisany dobrze, można z nim najwyżej polemizować. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki, Jolu! Te minusy (kiedyś najwięcej było 16) to myślę, że nie za treść artykułów... Szkoda, że od początku nie trzeba było tłumaczyć się z minusów. Minus przypomina dzialanie - kolejka przejeżdża przez stację Gdańsk Oliwa i odważny człowiek wyrzuca kilo mąki albo worek maślanki na głowy idących akurat między tunelem łączącym zejścia peronów. Tak bywało w latach 80. Nikt nic nie widział, nikogo nie ujęto - idealna atmosfera dla odważnych młodych "rycerzy", którzy mają ubaw i jadą dalej, nie niepokojeni przez nikogo...

Komentarz został ukrytyrozwiń

A myślisz - dlaczego dałem przyklad tych krajow? A mógłbym dodać jeszcze PRL. Ty pewnie jesteś zbyt młody, aby pamiętać, ale jeśli ktoś nie był chuliganem, to nie musiał się obawiać restrykcji ówczesnej milicji. Dzisiaj pokazano paru gimnazjalistów z Gdańska. Taka smarkata mówi - Giertych znowu wymyśla jakieś głupoty. Czy ona nie wie, że właśnie RG chodzi o to, aby ona w szkole i poza nią była bezpieczna? Nie, bo jej głupoty w głowie - młodzież chce wolności. No to widzimy, jak ta wolność wygląda - dziewczynę upokarzają, chłopaka teraz wyrzucili z kolejki; codziennie dowiadujemy się o nowych wypadkach. Godzina policyjna dla młodzieży? Oczywiście - a po co 15-latkowi wolność po 22-ej? Może iść ze starszym bratem albo z rodzicami o tej porze.
I co wiemy o krajach arabskich? Ty wiesz coś? Bo ja tylko froteskowe opowieści o obcinaniu rąk za złodziejstwo, ale ile takich przypadków rocznie i za co to dokładnie nie wiemy. Ale o USA wiemy wszystko. Dlaczego poruszyleś wątek arabski, a nie amerykański? Wątek arabski mógłbym pominąć jako ciekawostkę (i co byś napisał w przypadku jego braku?), ale wątek amerykański jest tu najważniejszy i co? Nic! Zignorowałeś go, a jak juz piszesz, to rad bym się dowiedzieć, co o nim myślisz.
Masz temat na osobny artykuł? I bardzo dobrze - spróbuj pociągnąć; trzymam kciuki!
Co do pochwały systemów represyjnych - jeśli społeczeństwo ma funkcjonować przyjaźnie to muszą być systemy represyjne. A jak to sobie wyobrażasz? Do wojska można nie iść, do obowiązkowej szkoły też nie, przez czerowne światło przechodzić na drugą stronę mimo sznura samochodów? Za picie i prowadzenie auta? Nic? Żadnych represji? A jak to wprowadzisz, skoro za młodu niczego od młodzieży nie wymagamy?! Zło się bierze już od Jasia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A moim zdaniem spostrzeżenia trafne częściowo, ale wnioski raczej błędne. "A jak sprawy wyglądają w totalitarnych państwach albo w krajach arabskich? Jakże mało mamy danych na ten temat. Wszelkie informacje o obyczajowych przestępstwach pochodzą z "wolnych i ucywilizowanych" krajów". - choć wcale do końca tak nie jest, to chyba całe szczęście, bo dopiero by było... jeżeli młodzież miałaby z tego brać wzorce. Swoją drogą, czy ma to być pochwała systemów represyjnych, które rzekomo nie dopuszczają przemocy, bo nie do końca rozumiem sens tych sformułowań? Z innymi fragmentami nie polemizuję, bo powstałby oddzielny tekst :). Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mirnal, jestem pełna podziwu dla trafności Twoich spostrzeżeń (także tych z ostatniego komentarza) i chęci dzielenia się nimi.
Stawiam + Ciekawa jestem za co te minusy??? Dowiemy się kiedyś?

Komentarz został ukrytyrozwiń

*Obudził się! Tragedia otworzyła mu oczy? * - tak, tragedia otworzyła mu i nam wszystkim oczy. Czy komuś się w głowie mieściło to co stało się w Gimn. nr 2? DObrze robi Giertych. A że pechowo (dla przeciwników) samobójstwo miało miejsce akurat teraz...
A Giuliani z NJorku też zyskał sławę w walce z bandziorami oraz po ataku na WTC.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.