Facebook Google+ Twitter

W derbach zabraknie największych wojowników

  • Źródło: Gazeta Krakowska
  • Data dodania: 2006-10-24 12:05

Tym razem w derbach zabraknie największych wojowników Wisły i Cracovii. Radosław Sobolewski i Arkadiusz Baran muszą pauzować za kartki.

Mają wysoką tolerancję na ból i zero oporów przed ostrą walką. Sińców nie liczą, bo szkoda na to czasu. Są polisą ubezpieczeniową dla kolegów i przekleństwem rywali. Prawdziwi wojownicy, którzy - traf chciał - opuszczą najważniejszą jesienną bitwę. Radosław Sobolewski i Arkadiusz Baran, ciężko pracujący na etatach twardzieli w Wiśle i Cracovii w derbach nie zagrają. Obaj muszą pauzować za kartki.

Co czuję? Jeszcze w niedzielę byłem wściekły, dziś jestem tylko smutny - przygnębionym głosem oznajmił "Baranek", Radosław Sobolewski (skacze na plecy Piotrowi Gizie) / fot: Jacek Kozioł który czwarty w tym sezonie żółty kartonik zobaczył w meczu z Koroną. - Jakby mnie ktoś w głowę uderzył. Zastanawiałem się nawet, czy nie poprosić trenera o zmianę, bo myślałem tylko o tej kartce i jej konsekwencjach, a nie o trwającym spotkaniu - zwierza się. Pomocnik Cracovii nie ma szczęścia do potyczek z "Białą Gwiazdą". Wiosną swój występ w derbach zakończył już w 55 minucie, gdy zobaczył czerwoną kartkę.
- Nie uwierzy pan, dwa razy załatwił mnie ten sam sędzia, Siedlecki. Po meczu z Koroną żartowałem z nim, że teraz mnie wyeliminował jeszcze wcześniej - opowiada Baran. Ma zastrzeżenia do decyzji arbitra, ale rozmowy z nim odmalowuje ze śmiechem.
- W sobotę przed spotkaniem, w tunelu, pół żartem pół serio napomknąłem mu, że mam trzy żółte kartki, a chciałbym zagrać w derbach. On odpowiedział: to ja sędziowałem wam ostatni mecz z Wisłą. Ja na to: pamiętam, byłem w szatni zdecydowanie szybciej niż pan - rozkręca się Arek.
Znaczenie przymusowej pauzy Sobolewskiego Baran ocenia krótko: - Siły się wyrównały.
Nie odpowiada wprost, kto więcej straci. Cracovia, w której tak naprawdę nie ma dla niego zmiennika (być może jako defensywny pomocnik zagra Jacek Wiśniewski), czy Wisła, która ma szerokie pole manewru w zastąpieniu nie będącego w najwyższej formie reprezentanta kraju (Marek Penksa, Norbert Varga).
- Chciałbym, żeby po meczu napisano, że Wisła przegrała, bo bardzo widoczny był brak Sobolewskiego, a nieobecności Barana nikt nie zauważył - mówi przewrotnie. Podczas derbów zderzali się ze sobą często. Na zdjęciach utrwalona jest twarda, zawzięta rywalizacja, bez pardonu, kompromisów, strachu w oczach. Na jednym ujęciu Sobolewski wbija Baranowi korki w udo.
- Jakoś nie utkwił mi ten incydent w pamięci. To musiał być przypadek, nigdy nie było między nami złośliwości - przekonuje Arek.
W sobotę nie poparzą się w ogniu walki. Staną z boku, być może ramię w ramię. Będzie wymiana uwag, żywiołowa dyskusja? - Nie wiem, bo ja strasznie nerwowy jestem i nie wykluczam, że w ogóle nie będę patrzył na boisko, tylko schowam się gdzieś i posłucham jedynie reakcji kibiców - uśmiecha pomocnik "Pasów". - Jednak jeśli będziemy oglądać mecz razem, to raczej nie ograniczymy się do stwierdzeń: ładna kontra, nieźle to zrobiliście. Emocje będą ogromne. Czy w grę wchodzi kopanie po kostkach? Tak, myślę, że to będą dokładnie te emocje - żartuje.
D.P.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.