Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

27994 miejsce

W drodze do III Rzeczypospolitej

Od początku 1988 roku sytuacja ekonomiczna w Polsce była zła. Rząd przystąpił do podwyżek cen detalicznych i zaopatrzeniowych. Nastąpiła znaczna podwyżka cen żywności. Odpowiedzią były strajki organizowane przez OPZZ. Strajkujący domagali się m.in. legalizacji "Solidarności" i przywrócenia do pracy zwolnionych kolegów. W połowie roku protesty podjęły stocznie w Gdańsku i Szczecinie.

 / Fot. .Opozycja jak i strona rządowa zdawały sobie sprawę z konieczności rozmów i daleko idącego kompromisu. Obie strony widziały konieczność dialogu politycznego. Uważano za celowe podjęcie wspólnych działań na rzecz rozwiązania istniejącego w Polsce kryzysu. W sierpniu doszło do poufnego spotkania Wałęsy z gen. Kiszczakiem. Tam też powstał pomysł zorganizowania "okrągłego stołu". Atmosfera w kraju była napięta, pogarszająca się sytuacja ekonomiczna powodowała wzrost niezadowolenia społeczeństwa.

Spotkanie przy "okrągłym stole"
W Pałacu Namiestnikowskim 6 lutego 1989 r. rozpoczęły się obrady "okrągłego stołu". Wzięło w nich udział 57 osób. Stronę rządową reprezentował gen. Kiszczak, opozycję L. Wałęsa. Obradowano w komisjach problemowych, na posiedzeniach plenarnych, ale też nieliczni dostąpili zaszczytu uczestniczenia w tajnych spotkaniach w Magdalence.
"Ludziom władzy bardzo zależało na tym, żeby przełamać dzielącą nas barierę obcości. Chcieli nam na srebrnej tacy podać uczestnictwo we władzy i nieustannie do tego wracali" (S. Kowalski "Narodziny III Rzeczypospolitej"). Opozycja odrzucała wszelkie propozycje i nie szła na żadne układy z władzą. Ale już od samego początku wśród opozycji zaczęły narastać konflikty. Ci, którzy nie uczestniczyli w obradach, zarzucali Wałęsie i jego otoczeniu niedemokratyczne działanie i niereprezentatywność KO.

Strona rządowa zaproponowała wspólną listę wyborczą Rady Porozumienia Narodowego, opozycja żądała legalizacji "Solidarności" i pluralizmu związkowego. Żadna ze stron nie chciała zrezygnować ze swoich żądań. Gdy nastąpił impas w rozmowach, Wałęsa i Kiszczak wraz z grupą swoich współpracowników spotkali się w Magdalence. Fakt ten wzbudził niezadowolenie znacznej części opozycyjnych działaczy i wzrost nieufności do Wałęsy. Jednak tam w Magdalence obie strony doszły wreszcie do porozumienia. 5 kwietnia podpisano porozumienie. Na mocy kontraktu "okrągłego stołu" strona koalicyjno-rządowa miała otrzymać 65 proc. mandatów w przyszłym Sejmie, opozycja 35 proc. Utworzona została "lista krajowa". W drodze niekontraktowych wyborów miał być powołany Senat.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (38):

Sortuj komentarze:

Jest tu kawał historii. Trudno uwierzyć, że do tego usamodzielnienia polityki zagranicznej doszło. Ale są jeszcze tacy, którzy twierdzą, że nadal jesteśmy uzależnieni...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, ale jak można coś zmienić , kiedy znowu wracają najbardziej zatwardziali twórcy III RP.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najprawdziwsza prawda, Panie Romanie, to co Pan powiedział. Nie ma innej alternatywy dla Polski.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W kształtowaniu opinii o III RP niebagatelną rolę obecnie odgrywa Norman Davies. "Wylegendowany" przez elity III PR dzisiaj spłaca jej swój dług.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Roman Kożminski
  • Roman Kożminski
  • 06.10.2010 11:42

Dlatego nie widze powodów i przyczyny by dalej konserwować ustalenia w( Magdalence i przy Okrągłym Stole). Z całą mocą należy wspierać Kaczynskiego by tworzył podstawy demokratycznego i sprawiedliwego państwa. Bo tylko on może to zrobić i partia PiS przy pomocy ludzi mażących o silnej gospodarczo i sprawiedliwej Polsce!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety, zmarnowaliśmy wiele naszych sukcesów i osiągnięć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magduś Droga! Dzisiaj byłem w warsztacie samochodowym i zacząłem, jak to stary zrzęda, wyrażać swoją boleść nad upadkiem polskiego przemysłu samochodowego. Najbardziej boleję nad zaniechaniem produkcji w Lublinie i w Starachowicach. Warsztatowiec mi opowiedział, że bywa często na terenie Czech. Tam - mówi - nie zaprzestano produkcji czeskich samochodów. Na koniec skwitował - no i co Pan na to? Co miałem na to odpowiedzieć? Jak uważacie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadeusz twoje pytania zawarte w komentarzu dają dużo do myślenia i ciągle towarzyszy nam to :"co by było gdyby"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadeusz naszej demokracji daleko do demokratycznego ideału ustrojowego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Że "Twór" uzyskany w wyniku bezkrwawej rewolucji, czy transformacji ustrojowej, jest daleki od ideału, to wszyscy wiemy. Czy spieranie się o przebieg wydarzeń wniesie coś do tu i teraz? Mnie się wydaje, że nie. Więc zachęcam Wszystkich do wypunktowania wszystkiego złego i podania swoich propozycji naprawy. Można to byłoby zrobić w podanej niżej formie.
Jeśli miałbym cośkolwiek zrobić dobrego ze swojej strony,
To nie dopuściłbym, aby Polak, przez Sp. z o. o. został ograbiony.
Bo tak na dobrą sprawę, powinniśmy sobie odpowiedzieć na pytanie: Czy obecna demokracja jest ostatnim, najdoskonalszym stopniem w drabinie doskonalenia ustrojów politycznych? Czy, być może moglibyśmy jeszcze coś w niej udoskonalić?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.