Facebook Google+ Twitter

W drodze na sam szczyt

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-01-27 13:06

Śnieg, błoto i piaszczysty szlak nie powinien być mu straszny. A to za sprawą, wychwalanego przez sprzedawców, aktywnego napędu na cztery koła All Wheel Control. Nowy Outlander dokłada jeszcze agresywne spojrzenie Lancera. Duet niemal doskonały.

Nowy Outlander zachwyca właściwościami jezdnymi i skutecznym napędem na cztery koła / Fot. JazdaMiejska.plWszyscy byli zachwyceni. Chromowana paszcza rekina, skośne oczy tygrysa i klasyczna linia sportowej limuzyny - tak zaprezentował się najnowszy... Lancer. Na wszystkich zrobił mocne wrażenie i jest naprawdę fantastyczny. Koncern poszedł za ciosem i dokleił ten cudowny przód do najmniejszego Colta, a teraz do hitu polskiego rynku SUV - nowego Outlandera. Naszym zdaniem, mógł tego nie robić.

Nowy Outlander nie stracił jednak swojego prawdziwego uroku. Polscy klienci nie docenili go za kształt reflektorów czy linie chromowanego grilla. Ale zanim powiem, co wszyscy posiadacze japońskiego SUV-a kochają w nim najbardziej, sami postanowiliśmy to sprawdzić.

Do testów nasza redakcja otrzymała najnowszy model Mitsubishi Outlandera z silnikiem 2.0 DiD w wersji Intense Plus (gdybyśmy chcieli go kupić, musielibyśmy zostawić w salonie prawie 120.000zł). Auto przeszło niedawno facelifting. Projektanci, jak pisaliśmy wcześniej, poszli za ciosem i dokleili mu "twarz Lancera". Z boku i z tyłu na szczęście nie widać wielkich zmian - progi boczne otrzymały nową formę i chromowane listwy. Większe zmiany zauważymy we wnętrzu. Na desce rozdzielczej i na boczkach drzwi pojawiły się skórzane ciemne obicia wykończone jasną nitką. Plastik zniknął z większości miejsc, które niemal codziennie stykają się z naszymi palcami. Fotele w testowanej wersji Intense Plus mają również lepsze podparcie boczne, jak na prawdziwego sportowego "miśka" przystało. Wykończone na przemiennie skórą, alkantarą i materiałem wyglądają o klasę wyżej.

Uruchamianiu silnika towarzyszy kolorowa orkiestra lampek na desce rozdzielczej. To kolejny nowy element w Outlanderze. Biało-niebiesko-czerwony wyświetlacz wita nas trzema diamentami i po chwili ukazuje dane komputera pokładowego w iście "lexusowskim" wydaniu. Jak wysiadaliśmy pożegnał nas uroczym "See you". Ale my jeszcze nie wysiadamy i wcale nie mamy zamiaru się z nim żegnać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.