Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

25950 miejsce

W duchu debaty o Polsce w Parlamencie Europejskim

Debata o Polsce w Parlamencie Europejskim zamieniła się na dyskusję o sytuacji w Unii Europejskiej. Wykazano jej niemoc wobec zagrożeń współczesnych oraz własnych wewnętrznych problemów. To owocowało wielką kompromitacją tej instytucji.

 / Fot. Czesław Postawa We wtorek 19 stycznia 2016 roku odbyła się w Parlamencie Europejskim debata na temat sytuacji w Polsce. Chodziło oczywiście o domniemane łamanie praworządności przez ekipę rządzącą, czyli Prawo i Sprawiedliwość. Przedstawiciele i zwolennicy KOD-u, PO i Nowoczesnej faktycznie są zadowoleni z upokorzenia rządu polskiego, a w konsekwencji Polski na arenie międzynarodowej. Świadczą o tym komentarze medialne przed i po debacie: "to smutny dzień dla Polski", "rząd jest na kolanach", itp. Czyżby nie czuli się Polakami, iż doświadczają takiej satysfakcji?

Tymczasem stało się zupełnie odwrotnie. Polska na arenie międzynarodowej jeszcze bardziej się umocniła, a Pani Premier Beata Szydło ze spokojem swoimi wystąpieniami obroniła godność Polski. Są przecież komentarze, iż na koniec nie udzieliła konkretnej odpowiedzi. A czy wiceprzewodniczący KE Timmermans odpowiedział na pytanie, skąd biorą materiał i na jakich źródłach się opierają? Nie. I to jest cała prawda, że nie wiadomo na jakich podstawach oparto rozpoczęcie procedury w sprawie Polski, a więc antycypowano tę decyzję, jak również i debatę w PE zanim pozyskano rzetelne informacje. Ze smutkiem należy stwierdzić, jak zauważono podczas debaty, że w UE są równi i równiejsi, że raczej chodzi o jakieś niezrozumiałe interesy.

Ważne jest również to, że w czasie debaty padało wiele ciepłych słów pod adresem Polski. Prawdą jest, iż niektórzy sprowadzają to już po debacie do eurosceptyków i wskazują, że jest to droga donikąd. Czy faktycznie tak jest? Przecież wypowiedzi europarlamentarzystów oscylowały w politykę UE. Wykazywano jej braki, jej niespójność w wielu kwestiach, nierówne traktowanie krajów członkowskich, itd. Nikt z zaledwie kilku atakujących rząd polski, nie wykazał, na jakich fundamentach opiera swoje domniemania. Raczej była to czysta kalkofonia, czyli odbicie kartkowe przekazów niektórych polityków z Polski. Dokładnie takie same sformułowania można było wysłuchać w wielu wystąpieniach medialnych w Polsce.

No cóż. Wizerunkowo strategia przeciwników działań polskiego rządu nie powiodła się. Polska i Polacy mogą być dumni z wystąpień Pani Premier Beaty Szydło. Życzliwość wobec Polski, która przebijała się w wystąpieniach świadczy tylko o tym, że Polska nie jest nacenzurowana, lecz wręcz przeciwnie, ma wielkie uznanie wśród narodów europejskich zarówno ze względu na historię, jak również działania w czasach obecnych. Zatem pozycja Polski na arenie międzynarodowej nie osłabła, ale tym bardziej się umocniła. Obrona polskości stała się symbolem obrony wartości suwerennych narodów, aczkolwiek są one członkami UE i podejmują współpracę na rzecz pokoju, sprawiedliwości społecznej i rozwoju gospodarczego.


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.