Facebook Google+ Twitter

W Europie grają o awans do polsko-ukraińskiego turnieju

W piątkowy wieczór odbędą się kolejne mecze z cyklu eliminacji do finałów Mistrzostw Europy. Na szczególną uwagę zasługują cztery spotkania, w tym konfrontacja Niemców z Turkami.

Niemcy-Turcja. To już jest europejski klasyk


Ten mecz nie wymaga specjalnej rekomendacji. Turcy są najliczniejszą grupą wśród mniejszości narodowych na terenie naszych zachodnich sąsiadów i choćby z racji tego stosunki pomiędzy obywatelami tych dwóch krajów bywają napięte. Dodatkowo sporo się ostatnio mówi o wybieraniu reprezentacji przez poszczególnych zawodników, a jako przykład takiego reprezentanta z wyboru podaje się Mesuta Ozila, piłkarza o tureckich korzeniach, który
urodził się w Gelsenkirchen i wybrał grę dla reprezentacji Niemiec. Naprzeciw niego stanąć mogą bracia Altintop, którzy urodzili się w tym samym mieście co gracz Realu Madryt, jednak ze względu na swe pochodzenie, obaj reprezentują kraj znad Bosforu.

Ostatni raz obie reprezentacje spotkały się w półfinale Mistrzostw Europy w 2008 roku rozgrywanym na boiskach Austrii i Szwajcarii (ten mecz konkretnie odbył się w Bazylei) i po zaciętej walce 3-2 wygrała reprezentacja prowadzona przez Joachima Loewa. Tamto spotkanie do końca trzymało w napięciu, a bramkę decydującą o awansie do finału europejskiego czempionatu, Niemcy zdobyli w 90. minucie. Tym razem stawką pojedynku będzie liderowanie w grupie A. Oba zespoły mają przed tym meczem po 6 punktów, oba solidarnie odniosły do tej pory dwa zwycięstwa. Gospodarze piątkowej potyczki we wrześniu przywieźli cenne 3 pkt z wyprawy do Belgii (wygrana Niemców 1-0) oraz gładko rozprawili się z Azerbejdżanem u siebie (6-1). Podopieczni Guusa Hiddinka w pokonanym polu zostawili Kazachstan (wygrana 3-1 na wyjeździe) oraz Belgię (3-2 u siebie). Warto dodać, że przy fatalnej postawie Belgów oraz nie najsilniejszej reprezentacji Austrii, to właśnie te dwa zespoły już dziś są głównymi faworytami do zwycięstwa w tej grupie.

Będzie to również pojedynek dwóch wybitnych trenerów, Joachima Loewa i Guusa Hiddinka. Pierwszemu z nich nie dawano większych szans na sukcesy z reprezentacją naszych zachodnich sąsiadów już w momencie, gdy przejmował schedę po Jurgenie Klinsmanie - tymczasem Loew ma już na swoim koncie srebrny medal z Mistrzostw Europy i brązowy z Mistrzostw Świata. Do tego Niemcy, którzy przez lata grali niezbyt miłą dla oka piłkę, polegającą głównie na topornym bronieniu dostępu do własnej bramki, za kadencji obecnego szkoleniowca stali się drużyną grającą niezwykle widowiskowy i ofensywny futbol. Niektórzy twierdzą jednak, że to nie tyle zasługa coacha, co faktu, że rodowitych Niemców w reprezentacji jest już coraz mniej. Tymczasem piątkowy vis a vis Loewa, holender Guus Hiddink przez wielu uważany jest za jednego z najlepszych trenerów na świecie. Były szkoleniowiec m.in. Korei Płd., Australii, czy Rosji, znany jest głównie z tego, że przeciętny zespół potrafi zmienić w drużynę z charakterem walczącą do końca z każdym, nawet najsilniejszym rywalem.

Stawka meczu, poprzednie spotkania, komplet kibiców, z których niemal połowę stanowić będą Turcy, pozwalają przypuszczać, że w piątkowy wieczór na stadionie olimpijskim będzie naprawdę gorąco.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Niemcy pokonały Turcję 3-0, a jedną z bramek strzelił Ozil. Jeśli wziąć pod uwagę, że pozostałe dwie strzelił Klose, to można stwierdzić, że Polak i Turek dali zwycięstwo Niemcom :) Portugalczycy wygrali z Dania 3-1, a bramki dla zwycięzców strzelili była i obecna gwiazda Manchesteru United, czyli Ronaldo i Nani (dwie). Włosi podzielili się punktami z Irlandią Północną, a żadnej z drużyn nie udało się pokonać bramkarza rywali. Hiszpanie z kolei wygrali z Litwą 3-1, ale do przerwy wynik był bezbramkowy. Warto podkreślić, że honorową bramkę dla Litwinów strzelił napastnik Widzewa-Sernas. Sensacje tej kolejki to porażka Słowacji z Armenią na wyjeździe i przegrana Serbii u siebie z Estonią. Zarówno Słowacy jak i Serbowie grali niedawno na Mundialu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Włosi chyba przejęli pałeczkę po Niemcach z ubiegłych lat. To oni grają teraz wyjątkowo toporną piłkę i brak im zdecydowanie lidera. Również nie obraziłbym się gdyby zostali wyautowani z Euro:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się. Niemcy w ostatnich latach grają znakomicie, a każdy ich mecz to istny spektakl. Dość wspomnieć ich występ na Mistrzostwach Świata. Co do Włochów, to również ich ewentualna porażka nie zasmuciłaby mnie jakość szczególnie. Portugalia z kolei mogłaby w końcu wygrać. Gdyby zabrakło ich w Polsce i na Ukrainie, byłby chyba mały niedosyt. A Hiszpanie mimo wszystko jednak z Litwą nie powinni mieć większych problemów, chyba że przegrają ten mecz "w głowach" :) Na koniec dziękuję za miłe słowa :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.