Facebook Google+ Twitter

"W familiarnym kręgu Henryka Sienkiewicza". Nowe odkrycia

Książka Zbigniewa Miszczaka o rodzinie Henryka Sienkiewicza stanowi nową odkrywczą publikację, oświetlającą osobowość pisarza jako syna i brata. Przybyło opracowanie solidne, wypełniające lukę w biografistyce twórcy "Trylogii".

Zbigniew Miszczak, W familiarnym kręgu Henryka Sienkiewicza, Lublin 2010. / Fot. Okładka książkiWielu osobom się wydaje, że w przypadku pierwszego polskiego literackiego noblisty nie ma już nic do odkrycia. Pokutuje też przekonanie, że pisarz, którego dzieło weszło w drugie stulecie istnienia, został już zbadany. Wszak trudno o twórcę, który doczekałby się tak obszernej literatury krytyczno-literackiej! Wbrew tym mniemaniom ukazują się jednak coraz to nowe wydawnictwa, zaprzeczające obiegowym opiniom. Pisarz wciąż inspiruje do podejmowania trudów poznawczych. Nie chodzi tylko o jego dzieła, poddawane interpretacjom, ale także biografię. Wydana dopiero niedawno (ostatni tom V ukazał się w 2009 roku) korespondencja, czyli dokument niezmiernej wagi, stawia przed badaczami nowe zadania.

Otrzymujemy oto naukowo opracowaną monografię o nieznanych kartach życia autora „Trylogii” pióra Zbigniewa Miszczaka. Ukazała się ona jesienią ubiegłego roku, jej promocja miała miejsce 9 września podczas Ogólnopolskich Spotkań Sienkiewiczowskich w Adamowie. Na tle literatury biograficznej jest to publikacja wyjątkowa. Jak podkreśla w nocie wydawniczej jej recenzent, prof. Lech Ludorowski, stanowi „pierwszą książkę o rodzinie macierzystej znakomitego pisarza”, co więcej „pierwszą tej miary wybitną, odkrywczą, oryginalną biografią, rzeczową, świetnie napisaną, doskonale udokumentowaną”. Trudno nie przyznać racji tym słowom. Po przeczytaniu monografii można z pełnym uznaniem stwierdzić, iż udało się jej autorowi wydobyć z zapomnienia i nadać kształty osobom najbliższym Sienkiewiczowi: jego matce, ojcu i rodzeństwu.

Książki biograficzne o życiu i twórczości Henryka Sienkiewicza cieszyły się zawsze poczytnością. Wisławie Szymborskiej, czytającej „Marie jego życia” Barbary Wachowicz, nasuwała się refleksja, iż o ile dawne obyczaje wydają się niektórym nieciekawe, to „jeśli w grę wchodzi postać autentyczna i to nie byle jaka, a także związane z nią osoby, których istnienie poświadczają listy, pamiętniki, plotki i fotografie, o, wówczas stare konwenanse nabierają znów wagi, zaczynają na powrót intrygować, przerażać, wzruszać i bawić”. Poetkę martwił fakt, iż w książkach o życiu prywatnym pisarzy zdarza się, że „sekrety osobiste stają się pastwą bezceremonialnej penetracji”. Dotyczy to zasadniczo związków miłosnych, których losy stają się pożywką rozmaitych sensacji. Na marginesie warto zaznaczyć, że to zjawisko dotknęło Sienkiewicza niejednokrotnie, przy czym w żadnym wypadku w sposobie ujęcia miłości jego życia przez Barbarę Wachowicz. Niewątpliwie wolna jest również od owej przypadłości tendencyjnego kształtowania dziejów pisarza również praca Zbigniewa Miszczaka.

Autor monografii „W familiarnym kręgu Henryka Sienkiewicza” wszedł na grunt mało zbadany, podjął się karkołomnego zadania rekonstrukcji wiedzy na temat rodziny macierzystej, której obraz zaginął w pomroce dziejów. Fakt ten może budzić zdumienie. Jest to zjawisko nadzwyczaj niewiarygodne, iż rodzice autora „Trylogii” nigdy nie zostali uwiecznieni w relacjach czy na fotografiach. Niewyobrażalne jest to, że pozostawały tak długo bliżej niepoznane jego siostry oraz starszy brat. Wszak mamy do czynienia z twórcą, otoczonym już za życia niezwykłym kultem, o olśniewającej sławie, której zakresowi nie dorównywali inni pisarze.

Zbigniew Miszczak podkreśla we wstępie duże zasługi sienkiewiczologii w II połowie XX wieku, także w zakresie biografiologii. Wyraża jednak świadomość konieczności uzupełnień, a zwłaszcza weryfikacji wizerunków nakreślonych przez ulegającym fantazji pisarzom: Eugeniusza Szermentowskiego („Pan Henryk” 1959) i Stefana Majchrowskiego („Pan Sienkiewicz” 1961). Sumienna analiza dokumentów doprowadziła autora monografii również do sprostowań uprzednio formułowanych komentarzy w pracach o charakterze popularnonaukowym i naukowym.

W czasach, w których Sienkiewicz jest jakoby „niemodny”, ogromnie cieszy przedsięwzięcie badawcze, które czyni go przedmiotem poznania. Tym bardziej, że omawiana monografia wpisuje się w cykl zamierzeń, realizowanych pod kierunkiem profesora zwyczajnego dra hab. Lecha Ludorowskiego, prezesa Towarzystwa imienia Henryka Sienkiewicza Zarząd Główny w Lublinie. Praca wypływa, co Zbigniew Miszczak niejednokrotnie zaznacza, z inspiracji, jakie rodzą się podczas Ogólnopolskich Spotkań Sienkiewiczowskich.

„Organizowane przez Pana Profesora cykle wielotematycznych konferencji – wyznaje autor publikacji - dostarczyły mi wielu twórczych myśli, były impulsem intelektualnym do kolejnych części przedstawionej książki”. Na tle studiów z zakresu biografiologii wyróżnia Zbigniew Miszczak dorobek profesora Lecha Ludorowskiego, przypominając efekty jego gruntownych wieloletnich badań naukowych. Podkreśla we wstępie i w zakończeniu znaczenie inicjatyw i projektów badawczych, realizowanych przez Towarzystwo im. Henryka Sienkiewicza, w których sam brał aktywny udział.

Punktem wyjścia obrazu relacji pisarza z rodziną macierzystą jest między innymi cytat z Sienkiewiczowskiej noweli „Hania”. Kreśli on wspomnienie wieczoru w kręgu rodziny „zgodnej, kochającej, szczęśliwej”, a więc przywołuje obraz, jaki w odczuciu czytelnika budził rozrzewnienie nie tylko bohatera utworu, ale także jej autora, nie bez kozery obdarzającego postać tym samym imieniem. Wybór cytatu jest nadzwyczaj trafny. Okazuje się, że w opisanym w nim klimacie utrzymana jest każda prezentowana w monografii relacja Henryka, a więc z matką – Stefanią, ojcem – Józefem, siostrami – Anielą, Heleną, Zofią. Rozpoznanie wzajemnych zależności – niekiedy bardzo trudnych, obciążających pisarza przede wszystkim pod względem ekonomicznym – prowadzi badacza do zrekonstruowania familiarnego portretu Sienkiewicza. Obok interesujących i niespodziewanych szczegółów daje on również obraz syntetyczny, dopełniający charakterystykę pisarza jako człowieka.

Poszczególne rozdziały, poświęcone bliskim autorowi „Krzyżaków” osobom, każdej z osobna, czyta się z zapartym tchem – jak zawsze czyta się rzeczy, gdzie trafność odgadnięć, precyzja określeń i przekonywające dowody odkrywają prawdy, fakty, informacje. Istotnym atutem pracy Zbigniewa Miszczaka jest zespół fotografii, których większości jest on autorem. Stanowią one integralną część wykładu, wskazując tropy dedukcyjnych działań, jednocześnie wspierając wywód słowny. Pozwalają one wyobrazić sobie wizerunki osób, które stały się bohaterami studiów. Warto dodać, że niezwykła sumienność autora nie pozwala mu poprzestać na prezentacji najbliższych. Przedstawia również losy założonych przez dwie siostry rodzin. Jego badania umożliwiają zatem poznanie szerszego niż do tej pory kręgu, w jakim żył i tworzył Henryk Sienkiewicz.

Spostrzeżenia, zawarte w monografii Zbigniewa Miszczaka mają wartość dokumentalną – każde z twierdzeń odkryte z detektywistyczną pasją zostało oparte na źródłach, skrupulatnie w pracy wykazanych. Czyni to z jego pracy poważne dzieło, które łączy jednak cechy pracy naukowej i popularnonaukowej z uwagi na przekaz słowny niestanowiący bariery poznawczej. Rewelacyjne studia napisane zostały polszczyzną płynną, a całość układa się w spójną opowieść, obejmującą całość żywota Sienkiewicza.

Książkę można zamówić pod numerem telefonu: 502-422-529.

Zbigniew Miszczak, W familiarnym kręgu Henryka Sienkiewicza. Nowe dokumenty, ustalenia, hipotezy, Studia Sienkiewiczowskie, t. X, Wydawnictwo Polihymnia oraz Towarzystwo im. Henryka Sienkiewicza, Lublin 2010, s. 350.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

alonedb
  • alonedb
  • 07.02.2012 08:01

Twórczość Henryka Sienkiewicza jest bardzo dobrze znana i pozytywnie oceniana przez szereg osób, i nie koniecznie przez młodzież szkolną ale przez osoby które za szkolnej ławki nie mieli chęci wiązać się z literaturą, bo widzieli inne ciekawsze zajęcia to w późniejszym ich wieku przychodzi taki czas który zaciągnie i zaciekawi ich właśnie taka lektura jak np Krzyżacy czy słynna Trylogia

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście nie miałem na myśli sensacji w złym znaczeniu i określającym tak życie wielkiego pisarza. Pani recenzję czytałe z zapartym tchem, jak jakąś powieść sensacyjną, prowadzącą przez skrywane dotychczas w zakamarkach wydarzenia z życia codziennego pisarza i jego najbliższej rodziny :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sensacja?

Intrygujące spostrzeżenie, zważywszy na to, że książka faktycznie może być sensacyjna oraz może stanowić sensację wydawniczą.

1. Sienkiewicz jako bohater sensacji
Warto wszak przypomnieć, że jakkolwiek sam pisarz nie lubił być obiektem sensacji, to wszelkie jego działania stawały się wiadomościami, wywołującymi żywe zainteresowanie społeczne. Wiadomo, że aby uniknąć natarczywych dziennikarzy, którzy czyhali na niego w hotelach, meldował się pod zmienionymi nazwiskami.
Nie zawsze te wybiegi były skuteczne, więc i tak Sienkiewicz był w prasie tematem numerem nr 1.
Pozostaje pisarzem, wzbudzającym żywe emocje, niekończące się dyskusje, jest zawsze pisarzem kontrowersyjnym, co zresztą dotyczy wielu wybitnych twórców.

2. Sensacyjność w książce o Sienkiewiczu
Zmieniło się od czasów Sienkiewicza to, co może być sensacją. Inne rzeczy zaskakują, szokują, dlatego warto uprecyzyjniać, w jakim sensie jest coś sensacyjne.
Zaprezentowana książka nie jest produktem pogoni za sensacją w znaczeniu, w jakim zazwyczaj stosuje się dziś to słowo współcześnie (dziś szokować może deformacja, dewiacja, agresja itp.). Książka nie zniekształca obrazu rzeczywistości po to, by szokować. Jest jednak sensacyjna w takim znaczeniu, że zawiera treści dramatyczne, a niezwykłe, bo odosobnione raczej na tle zachowań ludzkich w szlachetnym zakresie działania.
Na pytanie, czy przedstawiony w książce wizerunek pisarza jest sensacyjny, odpowiedzieć sobie musi sam czytelnik. Odbiór zależy od tego, z jakim portretem pisarza się spotkał, jaką wiedzą dysponuje. W zależności od tego, będzie to wizerunek sensacyjny - bo niespodziewany, nieoczekiwany, zaskakujący, albo niesensacyjny, czyli zgodny z oczekiwaniami, spodziewany.

3. Ewenement wydawniczy
W moim przekonaniu książka jest też sensacją wydawniczą, bo wzbudza we mnie ogromne zainteresowanie - napisana jest ciekawie i podejmuje nowe wątki biograficzne. Autor recenzji ma prawo do entuzjastycznego przedstawienia swej lektury, a z dziennikarskiego punktu widzenia opisanie danego tematu sensacyjnie oznacza dobre wykonanie zadania.
Zwłaszcza, gdy oddaje on faktyczną temperaturę wrażeń. Cieszę się, że udało się uzyskać sensacyjność, czyli oddać silne wrażenia przez formę prezentacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To recenzja jakby nie biografii ale najmniej sensacji z Sienkiewiczem w roli głównej :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
dorota
  • dorota
  • 04.02.2012 12:43

Nagina się zawsze tego, kto może być autorytetem. Niestety, zwraca się to przeciwko autorytetowi..., który nie ma na to wpływu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Postać autorska Henryka Sienkiewicza jest faktycznie bardzo intrygująca. A to dlatego, iż zależnie od systemu politycznego, socjologicznego - nagina się wciąż Jego wielkość i twórczość pisarską do..."potrzeb naszych czasów": - Odbierając mu tym samym Jego autonomiczność w temacie i wizerunku pisarskim!

Może faktycznie zejście do źródeł autonomicznych, rodzinnych - a nie "rodziny" (!), sprawi iż postać twórcza Henryka Sienkiewicza będzie bardziej niezawisła od zakusów polityków, systemów politycznych , jak i "wychowawców" młodzieży (dzisiejszej także ) "z bożej łaski"! Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.