Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

27118 miejsce

W hołdzie Górnoślązakom wywiezionym do Związku Sowieckiego

Bytom, to kolejne miejsce na mapie Śląska w którym upamiętniono tragedię tych Ziem po zakończeniu II wojny światowej. W dzielnicy Miechowice stanął pomnik poświęcony ofiarom, przymusowo wywiezionym do Związku Sowieckiego.

Uroczystości w miechowickiej parafii pw. Świętego Krzyża / Fot. Piotr A. JeleńZdaniem dr.hab. Adama Dziuroka, historyka z Biura Edukacji Publicznej IPN w Katowicach:
"Tragedię Górnośląską można zdefiniować, jako zapisane w świadomości społecznej i historycznej Górnoślązaków określenie masowych represji, jakich doświadczyła cywilna ludność regionu ze strony sowieckich i polskich władz komunistycznych z motywów narodowościowych w 1945 r. lub do 1946 r. Zaliczyć do nich należy przede wszystkim mordy, gwałty, rabunki, aresztowania, internowania i wywózka do pracy przymusowej do ZSRS - dokonywane przez żołnierzy Armii Czerwonej i funkcjonariuszy NKWD.
W pamięci mieszkańców regionu tragedią naznaczone były także działania polskiego komunistycznego aparatu represji, w tym głównie osadzanie w obozach pracy, pozbawianie majątków czy wysiedlenia."


Nie sposób nie zgodzić się z poglądami kolejnego historyka, specjalizującego się w tematyce deportacji ludności Europy Wilhelm Józef Góra z dokumentem po deportowanym ojcu / Fot. Piotr A. JeleńŚrodkowo-Wschodniej do ZSRR, pracownika katowickiego oddziału IPN, dr. Dariusza Węgrzyna. Stwierdza mianowicie, że wywózki z 1945 r. są ściśle powiązane z prowadzoną przez III Rzeszę wojną na Wschodzie. Czyniony tam terror i okrucieństwo wobec ludności cywilnej przywędrowało na Górny Śląsk wraz z frontem ukraińskim i od razu nastąpiło tzw. "czyszczenie tyłów". Zajmowało się tym NKWD, które aresztowało wszystkich podejrzanych i niewygodnych, zarówno działaczy NSDAP, urzędników niemieckich, jak również powstańców i żołnierzy AK.
- Mieszkańcy Górnego Śląska traktowani byli przez Sowietów, jak żywe łupy wojenne - dodaje Węgrzyn. - Były to "żywe reparacje", a mieszkańcy regionu, którzy stanowili tylko część masy cywilów z Europy Środkowo-Wschodniej, mieli pracą wyrównać straty poniesione przez ZSRR w wojnie z Hitlerem.

 / Fot. Piotr A. JeleńW bytomskiej dzielnicy Miechowice u zbiegu ulic ks. Jana Frenzla i ks. Jana Dzierżonia w piątkowe południe, 6. listopada odsłonięto pomnik upamiętniający ofiary "Tragedii Górnośląskiej".
Mija siedemdziesiąt lat, jak z początkiem marca 1945 r. rozpoczęły się przymusowe wywózki robotników w głąb Związku Sowieckiego. Celem kolejowych transportów na Wschód były obozy pracy m.in. w Donbasie, Kazachstanie, na Syberii, Uralu a także na Kamczatce. Szacuje się, że zostało wywiezionych, co najmniej 30 tys. osób, najwięcej z powiatów bytomskiego, gliwickiego i z Zabrza. Deportowani przewożeni byli w bydlęcych wagonach, przepełnionych do granic możliwości, a podróżPomnik Ofiar Tragedii Górnośląskiej / Fot. Piotr A. Jeleń trwała nierzadko kilkadziesiąt dni, co przy nieludzkich warunkach sanitarnych, głodzie i pragnieniu, jak również braku opieki lekarskiej, prowadziło do częstych zgonów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.