Facebook Google+ Twitter

W internecie powstaje wielka baza danych osobowych...

Z olbrzymią aktywnością internauci aktywni regularnie, jak też niedzielni, bez żadnych zahamowań opisują siebie, swoich bliskich, swoje zainteresowania, sukcesy, porażki, prawdziwe historie... całe życie.

Popularność serwisów społecznościowych, jak też zaangażowanie w obnażaniu samych siebie, przerosła oczekiwania nawet największych zwolenników internetu. Aktywność może być chęcią podbudowania własnego ego. W profilach uwidaczniają się nasze społeczne kompleksy. Jedną z większych ambicji użytkowników portalu nasza-klasa jest posiadanie jak największej liczby znajomych. Staramy się udowodnić odwiedzającym nasz profil, jak dużą ilością znajomymi możemy się pochwalić. Jednak większość z nas przeważnie nie może się pochwalić tak dużą popularnością jak w świecie wirtualnym. Ilu z kolejnej setki znajomych widziałem w ciągu ostatniego roku? Ilu w ciągu ostatnich pięciu lat? Ludzie w wirtualnym świecie pragną być lepsi niż na co dzień, niż w rzeczywistości. Internet sprawia, że jest to możliwe chociaż... 'nierealne'.

Nie będę się skupiał nad sprawami socjologicznymi, zostawiam to do głębszej analizy specjalistom.
Zwrócę jednak uwagę na zjawisko, które może spowodować totalna inwigilację w przyszłości. Kto wie czy to nie jest nadrzędny cel powstania takich serwisów. Mało kto zdaje sobie także sprawę, że nasza aktywność na portalach społecznościowych przyczynia się do powstania czegoś co można nazwać wielką bazą danych osobowych.

Niech każdy kto znajdzie chwile postara się zrobić sobie na własny użytek sobie mały rachunek sumienia i odpowie na kilka pytań:
1. Na ilu portalach społecznosciowych jestem zarejestrowany.
2. Na którym z nich podałem swoje prawdziwe dane włącznie z numerem telefonu (to nic, że niewidocznym - przecież numer przechowywany jest na serwerze), numerem gg, adresem e-mail, adresem zamieszkania.
3. Na którym portalu podałem informacje nt. członków mojej rodziny, ich wieku, adresu kontaktowego, stanu cywilnego. Dobrym przykładem są tutaj portale na których możemy zbudować 'za darmo' drzewo genealogiczne całej rodziny (moikrewni.pl, bliscy.pl).

W myśl prawa; nasze dane są chronione. Tego oczekujemy od państwa, jako gwaranta naszej wolności i prywatności. Jednak sami przyczyniamy sie do ograniczania sobie tejże wolności. Nikt nie może przecież zapewnić, że zamieszczane na portalach dane nie staną się łupem nieuczciwych organizacji. Już obecnie z materiałów zamieszczanych na portalach społecznościowych korzystają wszelkiego rodzaju 'instytucje' spamerskie. Czy trzeba być zbytnim fantastą aby wyobrazić sobie, że nasze dane mogą paść łupem organizacji jeszcze mniej etycznych?

Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad skasowaniem konta na naszej-klasie. Każdego dnia jestem coraz bliżej podjęcia tej decyzji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Si, w rzeczy samej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Takie ujawnianie jest głupotą. Niektórzy chcą wiedzieć o nas wiele rzeczy.
Np. tacy Blindenbergowie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.