Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Polska > W internecie wciąż kwitnie handel zabójczymi lekami

Pozycja materiału w rankingach:

781 miejsce

Dział: Polska

Ocena: 33pkt

Oceń:

W internecie wciąż kwitnie handel zabójczymi lekami


Sprzedawcy cynicznie wykorzystują desperację osób z nadwagą. W sieci znów można znaleźć leki - rzekomo środki na walkę z otyłością. W Polsce i wielu krajach są wyłączone z użytku z powodu groźnych skutków ubocznych. – To handel cudzym kalectwem - usłyszeliśmy w Głównym Inspektoracie Farmaceutycznym.


Fot. Akpa / Fot. Zapytałem o Adipex w aptece.
– Handel Adipexem w świetle obowiązującego prawa i ustaleń ministerstwa jest tak samo nielegalny, jak handel haszyszem – usłyszałem. – Przede wszystkim większość tego specyfiku, to czysta fentermina, substancja chemiczna pochodna od amfetaminy, silnie odurzająca i uzależniająca. Między innymi z tego powodu, jak i wielu innych niebezpiecznych skutków ubocznych, w Polsce i wielu krajach Europy jest wycofany z użytku. Jedynie w Czechach można kupić go legalnie i tam też zaopatruje się wielu Polaków. Jeśli chodzi o handel w internecie, to leki są sprowadzane właśnie z Czech.


Na moje pytanie, czy zdarzyło się im mieć styczność z tym lekiem, farmaceutka powiedziała: - Raz, jedna dziewczyna przyszła z receptą wystawioną na ten lek. Zdziwiło mnie to, jednak recepta była oryginalna. Oczywiście poinformowałam, że nie sprzedajemy tego specyfiku.
- Czyli jest możliwe w wyjątkowych sytuacjach wystawienie recepty na ten lek w Polsce?
- No tak, jeśli się załatwi to z lekarzem po tak zwanej "znajomości" - odpowiedziała aptekarka.

Jeśli ktoś oglądał film "Requiem dla Snu", pamięta chyba wątek starszej kobiety, która uzależniła się od pewnego, niby niegroźnego na początku, narkotyku, który wyniszczył jej organizm. To była Fentermina, czyli Adipex...

Lekowe podchody


W internecie, na forach dotyczących odchudzania czy dbania o sylwetkę nietrudno znaleźć wątki i wypowiedzi dotyczące "kuracji" Adipexem. Coraz częściej jednak - podobnie jak w ogłoszeniach handlowych - nazwę używa się zamiennie, (Adaś, Adik, Adi), aby zmylić czujność moderatorów. Jedna użytkowniczek pisze: - Drogie panie, nie liczcie na to, że ktoś da wam jak na talerzu namiar na sprzedawcę. Taka wpadka to do 5 lat za kratkami. Szukajcie kontaktów w np. Czechach, Austrii. Tylko tam te tabletki są dostępne w aptekach i po przeliczeniu kosztują 95 zł za 100 sztuk, a w Polsce u internetowych sprzedawców 160 zł
- 200 zł.

Drogą od użytkownika do użytkownika, docieram do "osoby pewnej i doświadczonej". Dostaję link do informacji o niej. Brzmi ona m.in. tak: "Z Adipexem Retard "znamy się" ponad 2 lata. Najpierw schudłam ja,
(łącznie 28 kg) potem koleżanka, druga, trzecia ... i tak się to zaczęło. Dzisiaj, po 2 latach mojej obecności na rynku, jestem najbardziej znanym i uznanym sprzedawcą i doradcą osób odchudzających się tym
wspomagaczem. Dzwonię pod wskazany numer. Pytam czy można zakupić specyfik. Pani odpowiada, że nie. Na moje pytanie, czy wiąże się to z rozdmuchaniem tej sprawy w mediach, odpowiada: - Nie mam telewizora, jeśli chodzi o zaniechanie sprzedaży, to moja sprawa. Życzę miłego dnia, proszę nie dzwonić.
Znalezione ogłoszenie / screen / Fot. Fot. Akpa / Fot.
Marcin Nowak OFFline profil autora

Autor: Marcin Nowak

Napisz do autora

Artykuły (120) Galerie (30) Średnia ocen (4.83)

Wiek: 62 | Miejscowość: Zabrze | Katowice | Kraj: Polska

O mnie: Dziennikarz prasowy i telewizyjny. Jednak wciąż OBYWATELSKI i LOKALNY... Najważniejsze kochać, co się czyni. Iść jak burza wśród marzeń. Dużo czytać, oglądać, pamiętać, zdobywać szczyty po to, by dojrzeć wyższe.

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 50

Sortuj komentarze:

Radosław Wojnowski 15.02.2007 18:17

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 31

kto chce ten zdobedzie te specyfiki, szkoda tylko,ze portale aukcyjne nie moga podjac konkretnych dzialan...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Radosław Wojnowski 15.02.2007 18:17

Ocena: Ocena pozytywna 31 Ocena negatywna 27

plus oczwiscie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 15.02.2007 20:55

Ocena: Ocena pozytywna 31 Ocena negatywna 32

Jeśli polskie prawo nieskutecznie ściga takich sprzedawców, a zaraz by się jednak zabrało za oferentów broni palnej, granatów czy zdjęć pedofilnych, to cóż to oznacza? Albo że nie jest to aż takie groźne (pewnie wódka jest groźniejsza), albo nie mają wytycznych do poważnego traktowania (ścigania). A jeśli w innych (sąsiednich krajach) można to kupić, to cóż to oznacza? Że tam są gorsze inspekcje zdrowotne? W tele występowała babeczka opowiadając, że przywozi sobie z Czech te specyfiki. I kto weźmie odp., jeśli coś jej się stanie?
Być może jednym szkodzą te chemikalia, innym nie. Jak w przypadku wielu leków.
Gdybyśmy zrobili wywiad z profesorami polskimi, czeskimi, austriackimi, to jakie bylyby odpowiedzi? Zależne od geografii?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszka Gierczak 15.02.2007 21:10

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 30

Marcinie bardzo ciekawy artykuł. Podoba mi się, że zająłeś się problemem, a nie np. napiętnowaniem tych dziewczyn.+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tymek Wołodźko 15.02.2007 21:36

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 36

Świetny tekst, porządnie podszedłeś do sprawy. Do tego temat ciekawy.

Plus oczywiście! : )

Ciekawe czy wprowadzą u nas kiedyś takie zakazy jak np niedawno we Włoszech, że zawodowa modelka musi mieć BMI w normie, inaczej nie ma prawa być modelką...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 15.02.2007 22:25

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 45

Artykuł istotnie - ciekawy! Jednak nie wyjaśnia stanowiska służb innych krajów - innego stanowiska.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcin Nowak 15.02.2007 22:52

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 26

Może Czeszki i Czesi używają rzadziej lek, stosując "inny model" odchudzania. Np ćwiczenia :/ Mirku wiele rzeczy różni się diametralnie po dwóch stronach granicy. Ale coś w tych naszych połudnowych sąsiadach jest takiego. Kochaja niedozwolone? A Absynt?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 16.02.2007 08:13

Ocena: Ocena pozytywna 30 Ocena negatywna 27

Przecież w Czechach mieszka sporo Polek i wiele Polek tam turystuje, zatem w aptece powinni pytać kto zacz...
A w samej Polsce mamy tak szerokie spektrum zachowań, że argumentacja nie widzi mi się. To tak, jakby ktoś mówił, że w Polsce biorą w łapę, a w Czechach nie albo odwrotnie. A poza Czechami są inne kraje. Ja myślę, że to kwestia jednego podpisu złożonego na dokumencie i co wczoraj było nielegalne, dzisiaj jest legalne.
Apteki internetowe? Co kraj to obyczaj.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 16.02.2007 09:00

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 25

Co myślicie o prawie, jeśli w jednym kraju można dostać 5 lat za handel towarem X, a w sąsiednim (a nie mamy granic) - zero? Czy to nie jest demoralizujące? Czy to nie przeczy idei jednej wielkiej wspólnej Europy? Możliwie wszystkie przepisy powinny być jednakowe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 16.02.2007 10:01

Ocena: Ocena pozytywna 26 Ocena negatywna 42

Tak w USA, jak i w Unii E. powinno być jedno prawo. Nie rozumiem, dlaczego w jednym kraju mamy limit x procent w wydychanym powietrzu, a w innym y. Bez sensu. Ktoś powie - wielowiekowa tradycja? To po to tworzymy Unię, aby mieć jedną walutę i jadnakie prawo, choćby w perspektywie. I tak powinno być! Jeśli u nas w Cieszynie za sprzedaż leku/"leku" można iść na 5 lat do pudła, a parę ulic dalej, w Czeskim C. mozna sobie kupić walizę "specjałów" bezkarnie i wwieźć do Polski na własne potrzeby, to dowodzi, że ja mam rację, a nie zwolennicy rozmaitych praw w zależnosci od miejsca. U nas znane są przypadki różnego interpretowania przepisów podatkowych w zależności od miejscowości. I to jest patologia a nie wzór do naśladowania...
Holandia? Owszem, przykład dobry na wyłamywanie się z pewnych zwyczajów panujących w sąsiednich krajach. Myślę, że nie powinno być takich wyjątków, choć można to uznać za eksperyment, w którym wprowadzamy na ograniczonym terenie inne prawo i obserwujemy co sie dzieje. A po okresie próbnym - kasujemy to prawo albo rozszerzamy jako dobre.
Parę miesięcy temu w Wielkiej Brytanii pewien 13-latek dostał dożywocie za zgwałcenie swojej nauczycielki, która ów gwałt przeżyła. Ile by dostał u nas? Pewnie zbyt mało, ale tam jednak zbyt dużo. Jeśli należymy do jednakowego kręgu kulturowego, i przez setki lat kształtowalismy podobne oceny, to nie można w mdobie internetu i podrózy tanimi liniami dawać w jednym dom poprawczy, zaś w drugim dożywocie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.