Facebook Google+ Twitter

W jaki sposób próbuje się zastraszyć inspektorów pracy?

„Moher ty pożałujesz. Moher ty mnie popamiętasz”. Tak groził pan Czesław, szef jednej z pomorskich firm inspektorowi pracy z Elbląga. O tym jak ta sprawa się zakończyła Grażyna Wosińska rozmawia z Eugeniuszem Dąbrowskim, szefem elbląskiej PIP.

Eugeniusz Dąbrowski, jest kierownikiem oddziały elbląskiego Państwowej Inspekcji Pracy. Inspektorem pracy jest od 27 lat / Fot. Grażyna WosińskaBywa, że kontrola PIP u pracodawcy wywołuje strach, a nawet agresję. Jak wtedy reagujecie?
Zgodnie z prawem. Szef jednej z pomorskich firm groził pobiciem jeśli w sądzie nie będę zeznawał na jego korzyść. Podobnie jego brat. Szef groził także inspektorowi, mojemu podwładnemu. Nie przestraszyłem się i zawiadomiłem prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa.

Co zdecydowała prokuratura?
Przesłała akt oskarżenia do sądu. Jak napisał w nim prokurator: „Materiał dowodowy wskazuje ponad wszelką wątpliwość, że pokrzywdzony funkcjonariusz publiczny został znieważony”. W akcie oskarżenia stwierdził, że pracodawca groził użyciem przemocy, by wymóc zmianę zeznań.
Jak adwokat podczas rozprawy próbował bronić oskarżonego za słowa:„Moher ty pożałujesz. Moher ty mnie popamiętasz” skierowane do inspektora pracy?

Adwokat stwierdził, że moher nie jest słowem obraźliwym. Przekonywał, że oznacza ludzi bardzo wierzących i wzorowych katolików. Sędzia wobec wątpliwości poprosiła o opinię biegłego filologa.

Co on stwierdził?
Zacytuję: „Wyrażenie moher funkcjonuje przede wszystkim jako wyraz negatywnych emocji mówiącego, chcącego zdeprecjonować osobę, do której kieruje się wypowiedź”.

Jaki był wyrok sądu?
Pracodawca został skazany na 10 miesięcy w zawieszeniu na 3 lata i 1 tys. zł. grzywny, a jego brat na 8 miesięcy w zawieszeniu na 3 lata i 1 tys. zł. grzywny oraz po 400 zł. kosztów sądowych. Wyrok jest nieprawomocny.

Dokładnie za co zostali skazani?
Pracodawca za to, że wywierał groźbą bezprawną na mnie jako świadka i oskarżyciela posiłkowego w sprawie karnej toczącej się przed Sądem Rejonowym w Tczewie. Dotyczyła ona
uniemożliwienia przeprowadzenia kontroli inspektorom pracy na budowie w Elblągu. Brat pracodawcy za to, że wywierał groźbę bezprawną wobec mnie.

Pracodawca został też skazany za to, że stosował groźbę karalną wobec elbląskiego inspektora jako świadka w tej sprawie.

Czy sąd uznał, że doszło do znieważenia inspektora pracy z Elbląga?
Sąd nie uznał, że słowo "moher" było na tyle znieważające, aby można zakwalifikować użycie tego określenia za samoistne przestępstwo.

Wyrok jest nieprawomocny. Czy będzie odwołanie?
Nie będziemy się odwoływać.

Wiadomości24 to serwis tworzony przez ludzi takich ja Ty. Wiesz więcej? Zarejestruj się i napisz swój materiał, dodaj zdjęcia, link, lub po prostu skomentuj. Tylko tu masz szansę, że przeczyta Cię milion!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Wydaje mi się, że samo słowo moher nie jest obraźliwe. Lecz użyte w konkretnym kontekście takie może być.
Czy Premier Tusk używając słowa "moher" podkreślał szacunek dla określonej grupy ludzi? Stąd już zrozumiałe staje się powstrzymywanie od odwołania.
Swoją drogą to było z jego strony budowanie jedności i zgody narodowej :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.