Facebook Google+ Twitter

W Japonii rozpoczyna się walka o tytuł mistrza świata

W piątkowy poranek, o godzinie 5 polskiego czasu, nasi siatkarze rozpoczną zmagania w mistrzostwach świata. W swoim inauguracyjnym spotkaniu, na parkiecie Saitama Super Arena, zmierzą się z reprezentacją Chin.

Na podium najważniejszej siatkarskiej imprezy, która od 1952 roku rozgrywana jest co cztery lata, nasi zawodnicy stanęli tylko raz. Przed trzydziestoma dwoma laty złote krążki zawisły na szyjach podopiecznych legendarnego trenera Huberta Jerzego Wagnera. W mistrzowskiej drużynie występowali wówczas między innymi Ryszard Bosek, Tomasz Wójtowicz, Zbigniew Zarzycki, Wiesław Gawłowski i Marek Karbarz.

„Stać nas na to, żeby zagrać bardzo dobre mistrzostwa”

Tym razem zarówno siatkarze, jak i kibice, liczą na dobry występ w turnieju rozgrywanym w Kraju Kwitnącej Wiśni. Pochodzący z Argentyny selekcjoner polskiej reprezentacji Raul Lozano studzi jednak nadmierne oczekiwania i chłodno ocenia, że jego zawodnicy mają realną szansę na zajęcie piątego miejsca.

- Dla mnie liczy się na razie pierwszy mecz z Chinami. Jeśli wygramy, pomyślimy o kolejnym. I tak dalej. Jeśli wypełnimy założenia i awansujemy do drugiej rundy, zagramy z Rosją i Serbią mecze życia. Jeśli wygramy (a trzeba przynajmniej jeden mecz), będziemy się cieszyć. Ale będzie to wyczyn, bo na ostatnie osiem meczów z Serbami wygraliśmy zaledwie 2-3 razy, a dwa ostatnie mecze z Rosjanami przegraliśmy. Jeśli jednak już dziś zaczniemy o nich myśleć, spalimy się psychicznie i po drodze możemy potknąć się na słabszym zespole. Bardzo wierzę w mój zespół. Na pewno stać nas na to, żeby zagrać bardzo dobre mistrzostwa - podkreśla Lozano na łamach katowickiego „Sportu”.

Korzystna grupa polskich siatkarzy

Polacy, występujący w grupie A, zmierzą się kolejno z reprezentacją Chin (14. miejsce w rankingu FIVB), Argentyny (7.), Egiptu (15.), Portoryko (23.) i z gospodarzami mundialu Japończykami (10.).

Rywale nie należą do potentatów światowej siatkówki, stąd nasi zawodnicy zaliczani są do faworytów grupy. W drugiej fazie turnieju pierwsze cztery zespoły z „polskiej” grupy zmierzą się z najlepszą czwórką z grupy D, w której grają Rosjanie (3.), Serbowie (4.), Kanadyjczycy (12.), Kazachowie (33.), Tunezyjczycy (17.) i Koreańczycy (11.).

Powtórka z rozrywki?

Za najpoważniejszych kandydatów do zdobycia mistrzostwa świata uznaje się obrońców tytułu Brazylijczyków, którzy przed czterema laty zmierzyli się w finale z Rosjanami. Polacy uplasowali się wówczas na dziewiątej pozycji. Również w tegorocznej rywalizacji bardzo prawdopodobne jest, że w decydującym spotkaniu zobaczymy rywalizację „Sbornej” i „Canarinhos”. Aspiracje do tytułu zgłaszają ponadto reprezentanci Włoch oraz Serbii i Czarnogóry. Miejsca w światowym rankingu niekoniecznie muszą przełożyć się na pozycje w turnieju. Sukces odniosą drużyny, które z jednakową mobilizacją i skutecznością zagrają w jedenastu spotkaniach w ciągu zaledwie kilkunastu dni. 

Jeśli nie teraz, to kiedy?

Polacy solidnie przepracowali okres przygotowawczy. Rozegrali kilka spotkań kontrolnych, w których sygnalizowali wysoką formę. Dobrze spisywali się szczególnie Michał Winiarski, Piotr Gruszka I Sebastian Świderski. Sztab szkoleniowy uczynił wszystko, by zapewnić kadrowiczom jak najlepsze warunki treningowe. Tuż przed wylotem do Japonii, selekcjoner reprezentacji podjął kontrowersyjną decyzję. Na pozycji libero, zamiast Krzysztofa Ignaczaka, wystąpi Piotr Gacek, znacznie mniej doświadczony od popularnego „Igły”. Zdaniem Lozano, zawodnik ten poczynił ostatnio ogromne postępy. Mecze grupy A Polacy rozegrają w Saitamie, w drugiej fazie turnieju przeniosą się do Sendai, zaś runda finałowa odbędzie się w Tokio.

Skład reprezentacji Polski:

Michał Winiarski, Piotr Gruszka, Daniel Pliński, Paweł Zagumny, Wojciech Grzyb, Łukasz Żygadło, Mariusz Wlazły, Łukasz Kadziewicz, Grzegorz Szymański, Sebastian Świderski, Piotr Gacek, Michał Bąkiewicz

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.