Facebook Google+ Twitter

"W jednej chwili możesz robić kanapki, a zaraz potem sprzątać toalety" - strajki pracowników fast foodów

Pracownicy popularnych McDonald's i Burger King z ponad 50 miast w USA wyszli w czwartek na ulice. Domagają się podwyżek płac i prawa do zrzeszania się. Niektóre z restauracji musiały przerwać obsługiwanie gości. To jedna z największych dotychczasowych akcji protestacyjnych w tym sektorze gastronomicznym.

 / Fot. Anthony92931Restauracje szybkiej obsługi są jednym z najszybciej rozwijających się sektorów amerykańskiej gospodarki. Co jakiś czas na ulicach wyrasta kolejny fast food którejś z popularnych sieciówek. McDonald's czy Burger King nie mogą narzekać na brak zainteresowania ze strony klienteli, czego wcale nie widać po zarobkach pracowników.

Dostają płacę minimalną

Jak informuje TVN24 wiele z 4 mln zatrudnionych osób w blisko 200 tys. restauracjach zarabia tyle, ile wynosi płaca minimalna – 7,25 USD za godzinę – lub niewiele ponad to. Strajkujący chcą dostawać minimum dwa raz więcej, czyli 15 dolarów za przepracowaną godzinę. Ponadto domagają się prawa do zakładania związków zawodowych.

Akcje protestacyjne nie ominęły takich metropolii jak Nowy Jork, Los Angeles, Detroit czy Chicago. Choć przebiegały z różną intensywnością, w wielu miejscach trzeba było przerwać obsługę gości. McDonald’s broni się przed żądaniami pracowników podkreślając, że zarobki w każdej restauracji są przede wszystkim zależne od franczyzobiorców.

Największe tego typu strajki


Do pierwszych strajków doszło w listopadzie ubiegłego roku w Nowym Jorku. Od tego czasu zjawisko przybrało na sile. Do tej pory niezadowolonych pracowników zwalniano lub sami odchodzili, dlatego też związki zawodowe nie wykazywały zainteresowania wspieraniem tej „grupy zawodowej”. Mamy więc do czynienia z nową jakością i zmianą świadomości zatrudnionych w fast foodach, którzy przejawiają gotowość do samoorganizacji. Najlepszym tego świadectwem był wczorajszy strajk. Organizatorzy informują, że osiągnął on największe rozmiary i rozszerzył się na skalę całego kraju.

Argumenty protestujących są dość przekonujące. Podkreślają oni, że mimo wzrostu kosztów utrzymania ich zarobki nie zmieniły się od 10 lat. Zamrożona stawka należy do najniższych w kraju. Poza tym pracownicy tego typu sieci gastronomicznych nie mogą liczyć na napiwki, które w tradycyjnych restauracja nierzadko przewyższają standardowe wynagrodzenie. Strajkujących wspierają związki pracowników zatrudnionych w usługach - Service Employees International Union.

Coraz więcej starszych pracowników

Dawniej praca w fast foodach stanowiła korzystny punkt zaczepienia dla ludzi młodych. Mogli oni w ten sposób dorobić na studiach czy zdobyć pierwsze doświadczenia zawodowe. Obecnie struktura zatrudnienia i profil pracownika uległ zmianie. Średnia wieku to ponad 29 lat i z pensji otrzymywanej np. w McDonaldzie muszą utrzymać nie tylko siebie, ale i rodzinę.

Zgodnie z raportem przedstawionym przez broniąca praw pracowników organizację "National Employment Law Project", średnie zarobki w barach szybkiej obsługi nie przekraczają 8,94 USD za godzinę. Niewielu z zatrudnionych może liczyć także na rozwój i karierę – tylko 1 z 50 pracowników awansuje na stanowisko menadżerskie.

Strajkujących poparła także administracja Obamy, która apeluje do Kongresu o podniesienie stawki minimalnej do 9 USD. Le Monde informuje, iż szanse na spełnienie żądań pracowników są niewielkie. Podwyżki płac oznaczałyby dla restauracji konieczność ograniczenia personelu, a to z kolei pogorszyłoby jakość świadczonych usług i niezadowolenie klientów.

Czytaj także: Pracowałem w McDonald's

W polskich fast foodach również nie mozna liczyć na kokosy. O walorach pracy w McDonaldzie pisał jeden z naszych redaktorów. Autor przez 2 miesiące okresu próbnego, będąc zatrudnionym na 3/4 etatu, zarobił 1600 zł. Jak sam skwitował: "Biorąc pod uwagę charakter pracy, typowo fizyczny, jest to mało...Jest to praca w stresie, na wysokich obrotach. W jednej chwili możesz robić kanapki, a zaraz potem sprzątać toalety".

Nie ma co ukrywać, że będąc zatrudnionym w jednym z fast foodów fortuny się nie dorobimy. Stawki są ustalane indywidualnie, na stronie Mcdonalda czytamy, że przyszli kandydaci dowiedzą się o niej w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej. W praktyce proponuje się minimalną krajową - 1600 zł przy pełnym etacie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.