Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Podróże > W kierunku imperium Czyngis-chana. Pod patronatem Wiadomości24.pl

Pozycja materiału w rankingach:

17333 miejsce

Dział: Podróże

Ocena: 30pkt

Oceń:

W kierunku imperium Czyngis-chana. Pod patronatem Wiadomości24.pl


Ruszamy w kolejną podróż. Tym razem na celownik wzięliśmy Wschód. Jako że jednym z głównych odwiedzanych przez nas krajów będzie Mongolia, to wyprawę nazwaliśmy "W kierunku imperium Czyngis-chana". Patronat nad wyprawą objął serwis Wiadomości24.pl.

Dyskoteka na szlaku. W Albanii / Fot. Cyprian PawlaczykW podróż wybiera się czworo zapaleńców: Beata, Ryszard, Janusz, no i autor - Cyprian vel Cypis. Oczywiście - także dwa samochody jedynej słusznej marki - jak twierdzą niektórzy. Marki Land Rover - Defender i Discovery. Samochodziki sprawdzone w boju.

Wyruszamy już niedługo. Doczekać się nie możemy. Data wyjazdu to 28 marca. Więc tak naprawdę odliczamy już godziny.

Cyprian / Fot. Cyprian PawlaczykCzeka nas bardzo długa podróż. Polska - Ukraina - Rosja - Mongolia - Rosja - Kazachstan - Kirgizja - Tadżykistan - Uzbekistan - Turkmenistan - Iran - Turcja - Bułgaria - Rumunia - Węgry - Słowacja - Polska. Brzmi to intrygująco, ponad 40 tys. km do przejechania, kilka stref czasowych, klimatycznych, kulturowych. Można się więc spodziewać, że będzie to niezwykła przygoda. A powrót do macierzy planujemy na początku lata. To oznacza, że nie będzie nas około 3 miesięcy.

Afrykańskie bezdroża / Fot. Cyprian PawlaczykPlanowanie i przygotowania do tej podróży zajęły nam prawie półtora roku. Niektóre elementy przygotowania są bardzo przyjemne - spotkania z podróżnikami, czytanie książek i relacji, czyli poznawanie miejsca do którego się wybieramy w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu. Inne formy przygotowań - wprawdzie również ciekawe, niestety mozolne - to dziesiątki godzin spędzonych w internecie, sprawdzanie map, pozycji, warunków, etc.

Beata / Fot. Cyprian PawlaczykSporo kłopotów nastręczyły nam sprawy wizowe. Niestety władze niektórych państw leżących na trasie przejazdu nie należą do elastycznych, a na dodatek formalności wizowe pochłonęły chyba największą część budżetu naszej wyprawy. Ale cóż zrobić? Wierzymy jednak, że przygody, które będą naszym udziałem, zrekompensują nam wszystkie trudności.

Obecnie większość przygotowań mamy już za sobą. Bagaże spakowane, posegregowane, czekają tylko na załadunek. Samochód, od strony technicznej, również gotowy. Z formalności pozostały nam tylko wizy, ostatnia ma być gotowa na kilka dni przed wyjazdem.

 / Fot. Cyprian PawlaczykW miarę postępów wyprawy, a także możliwości technicznych, w tym miejscu prezentować będziemy relację z podróży, do lektury której w imieniu całej załogi serdecznie zapraszam.

Więcej informacji o nas, naszych poprzednich podróżach – znaleźć można na stronie - http://www.cypis.pl

Zobacz także:

Cyprian Pawlaczyk OFFline profil autora

Autor: Cyprian Pawlaczyk

Napisz do autora

Artykuły (8) Galerie (0) Średnia ocen (4.93)

Miejscowość: Koziegłowy | Kraj: Polska

O mnie: Urodziłem się już jakiś czas temu na Śląsku. Mieszkam sobie to tu, to tam - najczęściej bywam w Stolicy (Warszawa), ale regularnie kursuję między Chorzowem a Koziegłowami. Jestem trzeźwo stąpającym po świecie marzycielem. Jestem włóczykijem - tak... więcej

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 12

Sortuj komentarze:

Roman Woźniak 10.03.2010 09:53

Ocena: Ocena pozytywna 26 Ocena negatywna 27

Powodzenia. Czekamy na krótkie, systematyczne relacje. Też myślę pojechać do Gruzji zimą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Lenarcik 10.03.2010 04:44

Ocena: Ocena pozytywna 26 Ocena negatywna 28

Brzmi super ciekawie. Powodzenia i uwazajcie na siebie. Ktoredy jedziecie przez Iran? Ostroznie przy wschodniej granicy z Afganistanem/Pakistanem i zachodniej z Irakiem. Rzad Iranu w malym stopniu kontroluje te tereny. Bojowki z Iraku/Afganistanu/Pakistanu przekraczaja granice kiedy chca i porywaja dla okupu. W zeszlym roku dwoch Niemmcow bawilo sie na motorach na granicy z Pakistanem i zostali porwani. Przypadkow bylo pewnie wiecej, ale bylem tam wtedy wiec akurat pamietam. Dodatkowo armia iranska na granicy z tymi panstwami najpierw strzela a potem pyta o dokumenty. Z uwagi na duzy przemyt narkotykow obowiazuja tam specjalne prawa, ktore im na to pozwalaja. Ale ogolnie Iran jest super bezpieczny i ciekawy wiec ostroznosc tak, ale nie dajcie sie zwariowac! ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.