Facebook Google+ Twitter

W kilku słowach: Motörhead - "Bad Magic"

22. płyta studyjna w dyskografii. 13 utworów, w tym jeden cover. Łączny czas: 42.57. Trzech muzyków tworzących zespół plus gościnny występ Briana Maya. Oceny: wysokie.

Motörhead - 'Bad Magic' (LP 2015). http://www.soundsblog.it/post/403040/motorhead-bad-magic-nuovo-disco-informazioni / Fot. soundsblog.itNie było czczych przechwałek w słowach muzyków, kiedy zapowiadali swój najlepszy album od 20 lat. "Bad Magic" to nie tylko świetny sound, to także niezwyczajny ładunek witalności i rock and rollowej dynamiki, niczym z pierwszych lat przecierania artystycznych szlaków. Motörhead, zgodnie z nazwą narzucają mocne tempo i dobitnie dają świadectwo scenicznej pozycji, choćby wykonaniem "Sympathy For The Devil", którego brawurowa aranżacja może zaniepokoić starszych kolegów z Rolling Stones. Wielu fanów klnie się, że wersja Lemmy'ego i spółki przewyższa klasyka. Coś w tym jest...

Jeden cover i 12 nowych kompozycji plus gościnne solo Briana Maya w "The Devil". To wszystko w niczym nie odbiega od oczekiwań słuchacza. Motörhead nadal grają swoje, aczkolwiek jest w tym znów pewien znak czasów i wyraźnie wyczuwalne przyswojenie pewnych nowoczesnych rozwiązań brzmieniowych w tradycyjnym środowisku rock and rollowym. Coś co na własny użytek nazywam żartobliwie jedynym steampunkowym graniem na świecie. Taka lokomotywa, która lata trochę szybciej od reszty świata i miewa w rozkładzie jazdy niezwykłe kosmiczne stacje.

Longplay zawiera jeden bardziej stonowany utwór. "Till The End" to balladowa refleksja nad życiem, a może wstęp do rachunku sumienia siedemdziesięcioletniego rockmana (Lemmy ukończy 70 lat w dniu 24 grudnia). Bynajmniej nie jest to kompozycja w stylu "1916", lub "March Or Die". Poza tym, jazda wedle formuły "play loud" i tym podobnych maksym, które stanowią nieodłączną filozofię zespołu.

Subiektywnie przychylność wyrażam wobec: "Electricity" (mój ulubiony utwór z prostym i urokliwym tekstem), "Victory Or Die" (kawałek otwierający płytę), "Thunder & Lightning" (bardzo dynamiczny), "Evil Eye" (aparat głosowy Lemmy'ego tworzy odrobinę mroczniejszego sound) i oczywiście cover Rolling Stones.

Ogólnie płyta zyskuje na świecie bardzo przychylne noty: średnio 4/5 i 8/10, lub ok. 90/100 pkt proc. Niestety, "Bad Magic" jak każdy dobry longplay, kończy się zbyt wcześnie.



wykonawca: Motörhead
tytuł płyty: "Bad Magic" LP (22. płyta studyjna w dyskografii)
wydano: 28.08.2015
wytwórnia płytowa: UDR GmbH
producent: Cameron Webb
czas: 42:57

muzycy:

Lemmy – śpiew, gitara basowa
Phil "Wizzö" Campbell – gitara
Mikkey Dee – perkusja
oraz Brian May - gitarowe solo w "The Devil"








Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.