Facebook Google+ Twitter

W koło i od nowa, kotku

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-12-20 17:36

Taki tytuł powinien nosić najnowszy film w reżyserii Sławomira Krymskiego „To nie tak jak myślisz, kotku”, który od kilku tygodni możemy obejrzeć w kinach. Czy obraz reklamowany jako następca „Testosteronu” jest lepszy?

Plakat Filmowy / Fot. www.filmweb.plNeurochirurg Filip Morawski jest przystojny i bogaty, a przy tym troszkę znudzony dotychczasowym życiem. Aby odpocząć od codzienności okłamuje żonę i wraz z kochanką, pielęgniarką Dominiką, wyjeżdża na weekend do Sopotu. Niestety, niecny plan spędzenia namiętnych chwil z młodą kochanką przez przypadek może pokrzyżować jego żona. Doktorowa Morawska korzystając z nieobecności męża, który przecież okłamując ją wyjechał do stolicy na lekarskie sympozjum, zabiera swojego młodego kochanka na weekend nad morze. Pech i cała komedia w tym, że oboje trafiają do tego samego ekskluzywnego hotelu. Tak zaczyna się historia oparta na wzajemnych kłamstwach i zmianach tożsamości celem uniknięcia wyjścia prawdy na jaw.

Pomysł Krymskiego na film jest całkiem niezły. Sytuacja komiczna oparta na niedopowiedzeniach, kłamstewkach, absurdalnych tekstach i zachowaniach początkowo rozśmiesza nas bardzo przyjemnie. Zakręcone pomysły w scenariuszu, kolejne pojawiające się postaci, które jeszcze bardziej zaplątują i tak już zagmatwane wydarzenia na ekranie sprawiają, że zrywamy boki.

kadr z filmu/dystrybutor / Fot. www.kotek-film.plkard z filmu/dystrybutor / Fot. www.kotek-film.plZaangażowanie na planie plejady gwiazd sprawia, że film odbieramy bardzo łagodnie i miło. Bo produkcja z Fryczem, Kotem, Figurą czy Jackiem Borusińskim znanym z kabaretu „Mumio” to murowany hit kasowy. Niestety w tym wypadku tylko kasowy, bo do filmowego jeszcze mu daleko. Szczególnie, że obraz Krymskiego oparty jest na jednym i tym samym pomyśle powtarzanym w kółko do kompletnego znudzenia. Początkowo świetnie się bawimy, by w połowie filmu obudzić się z czaru nieprawdopodobnych sytuacji i mieć ich serdecznie dosyć. Żart można powtórzyć raz, drugi, ale za kolejnym staje się nudny i przewidywalny. Tej prawdy twórcy niestety najwyraźniej nie znali.

kadr z filmu/dystrybutor / Fot. www.kotek-film.plNa pocieszenie dodam, że twórców obrazu możemy pochwalić za grę aktorów. Postawienie na znane i uznane nazwiska to dobra decyzja. Faktem, jest też to, iż o dziwo aktorsko najlepiej nie wypadają Frycz czy Figura, ale kabaretowy Borusiński, który powala na kolana. Jego teksty, pomruki i niemrawa postawa rozbraja widza śmiechem, brawo! Drugą miłą niespodzianką jest pomijana w ocenach Małgorzata Buczkowska, filmowa Dominika, kochanka doktora Morawskiego. Aktorka wypada naprawdę świetnie. Zarówno w scenach, gdzie gra pijaną kobietę, a również w tych, kiedy paranoicznych płacze, nie wiedząc już co ze sobą zrobić, bo ktoś ciągle każe jej siedzieć w szafie albo łazience.

Reżyser stworzył film niezły, chwilami bardzo zabawny, szkoda tylko, że tak jednotorowy i w rezultacie monotonny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

A ja jednak wybiore sie do kina, aby moc polemizowac.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze, że nie wydałem pieniędzy na bilet, ale za recenzję +, jak najbardziej

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie ten film strasznie zmęczył, ponieważ na bazie komedii pomyłek nie można budować całej fabuły. Miałam wrażenie, że reżyser po prostu w pewnym momencie się zapętlił i nie wiedział, co zrobić dalej. Finisz też niespecjalny...

Komentarz został ukrytyrozwiń

no słabo, słabo...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.