Facebook Google+ Twitter

W krainie cudami słynącej

Strasznie dziwnie się porobiło: przyPiSani do prezesa, „fora ze dwora" słysząc, mandaty ludowi pracującemu miast i wsi zaprzysiągłszy, nigdzie nie idą. Ale przecie idą - w zaparte.

Prezes wszak ma całkowitą wolność słowa w partii, która wygrałaby wybory gdyby nie sprzysiężenie i bezprzykładna koncentracja wrażych sił, które wzorem pomidorów z Pudliszek niebywałe stężenie osiągnęły.

Póki co rząd, którego już nie ma, ale jest, pełni swe obowiązki jak nigdy dotąd – dzień i noc zachwycając nas aktywnością i troską o nasze dobro. Nawet projekty ustaw przedkładane są na briefingach, żeby przypadkiem ktoś nie przegapił, a co gorsza – w przyszłości nieodpowiednim osobnikom nie zawdzięczał.

Tak więc rząd rządzi jak mało który, reprezentacyjne oblicze pałacowe wygłasza zapowiedzi oraz wyjaśnia, co pan prezydent miał na myśli, a ja do krwi ostatniej ogryzam pazury: czy aby ustalą godzinę i czy aby na pewno się odbędzie.

Desygnowanie, rzecz jasna. Desygnowanie jakiego jeszcze nie było! Bo nie dość, że partia całkiem wraża i knajacka, to jeszcze – jak powiadomiła ostatnio małpa w czerwonym, (to nie była kiecka) – jest to zwyczajnie puszka Pandory. Ta partia znaczy się. To PełO, czyli hucpa! Co ludziom honorowym nie pozostawia wyboru: raczej skoczyć bez bandżi, niż doczekać plag egipskich, nawrotu postkomuny, powrotu oligarchy, a może nawet zmartwychwstania samego batiuszki. Na domiar wszystkiego przewija się w antraktach i spotkaniach oraz brief- i anty-fingach postać z piekła rodem, czyli Belfegor: dorośli pamiętają, kto zacz.

A wszystko przez to, że stówkę za "Bóg zapłać" na tacę podstawioną pod prezydencki nos wyłożył i nawet mu ręka nie zadrżała. Wróg w domu i szkodnik na amerykańskiej arenie. Po próżnicy pan prezydent język sobie strzępi i gardło w cztery oczy zdziera. Taki co to na podwórku wychowany i tak po knajacku swoje zrobi.

Jakby tych nieszczęść było mało, wśród huku i zgiełku przez niejaka Hankę czynionym, prezes partii, która jest oczywiście w większości reprezentując mniejszość, walkę rozpaczliwą podjąć musiał z kłębowiskiem żmij wyhodowanych na własnym biuście.

Coraz to któryś pisze, pyskuje, rezygnuje, fochy stroi, odmienne zdanie wygłasza, prezesowi okoniem lub inną ością w gardle staje. Strasznie dziwnie się porobiło: przyPiSani do prezesa, „fora ze dwora" słysząc, mandaty ludowi pracującemu miast i wsi zaprzysiągłszy, nigdzie nie idą. Ale przecie idą. W zaparte. Że ideolo to oni tacy sami, podczas gdy gołym okiem prezesa widać, że całkiem ich odmieniło. I tak zalatanemu prezesowi, któremu coraz częściej przyszło czarna polewkę byłym przybocznym serwować, jeden tylko najwierniejszy z wiernych pozostał i pozostanie. Człek rodu szlachetnego, który za małego rycerza bez trudu czynić w potrzebie będzie.

A tymczasem, na tle jakże burzliwych dziejów historii współczesnej, w oczekiwaniu na podwórkowego osobnika, który w ślad za Dudim przytupie i zaśpiewa „mój jest ten kawałek podłogi”, należy odnotować, że z serdecznej rady udzielonej w ostatnim poradniku (o podrzucaniu kukułczych jaj,) odchodzący skorzystali skwapliwie i podrzucili następcom jajo nie tylko kukułcze, ale wręcz śmierdzące, zbukiem w gwarze ludowej zwane: wdzięczni za opokę, opiekę i dobrotliwe napomnienia żony, która nie wiedziała co plecie - przekwalifikowali Obrońcę Stoczni na Termowierta Ciepłolubnego.

Czy zakonna mutacja Pomysłowego Dobromira w ziemi dziurę wywierci i czy mu dojdzie do wytrysku? Dziwna byłaby to przygoda jak na braciszka w celibacie, ale żyjemy w krainie cudami słynącej, więc i to jest możliwe.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Komp mi nigdy nie zbrzydnie:) Chyba...
Ale naprawdę świetne teksty.. chciałbym tak pisać...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeeeeeeeee! to ja dostałam czwarte pióro!? Za niewinnośc?

Co do "podłogi" sprzeczać sie z młodzieżą nie będę, ale jak dziś widze faceta - Szejkin Dudi sie zwał - ktory porykiwał (co mi sie strasznie spodobalo) " moj jest ten kawałek podłogi". A może to zbitka mentalna czyli dwa w jednym? Fajna piosenka + fajny, ale inny facet? :)

DominiS - błagam, nie rob tego, bo posle ci zdjecie ze wszystkimi zmarszczkami i obrzydliwosci do kompa nabierzesz :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kolejny świetny tekst :) Chyba jako stronę startową w przeglądarce ustawię sobie Pani profil :) (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

no właśnie też mi się tak wydawało

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.11.2007 13:05

Duzy plus za duza dawke humoru. :) Ale musze zaprotestowac (taki drobiazg). "Mój jest ten kawałek podłogi" wykonywal "Mr. Zoob", czyli Andrzej Donarski. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus. Uśmiałem się jak zwykle :)
A swoja drogą, mam nadzieję, że istnieje jakiś nadzór nad sposobem wydawania pieniędzy z państwowej dotacji przez Rydzyka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

heheheh. Pani to jest;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.