Facebook Google+ Twitter

W Krakowie przejdzie marsz w obronie zwierząt. Mieszkańcy chcą ukarania truciciela psów

Mieszkańcy Krakowa, miłośnicy czworonogów w najbliższą sobotę przejdą ulicami Krakowa, aby zwrócić uwagę na coraz częstsze przypadki trucia zwierząt. Domagać się będą również interwencji ze strony władz miasta.

 / Fot. Rhys A./(CC BY 2.0)"Uczestnicząc w marszu z czworonogami sprzeciwiamy się bestialskiemu mordowaniu naszych zwierząt i żądamy od władz miasta Krakowa stanowczych działań w celu wykrycia i ukarania sprawcy. Zwierze nie jest rzeczą i należy mu się ochrona i poszanowanie jego praw" - czytamy na Facebooku organizatora.

Zobacz także: Przedsiębiorcy pójdą palić opony przed Sejm? Akcja na Facebooku coraz bardziej popularna

"Marsz przeciw trucicielowi naszych zwierząt" postanowił zorganizować Szymon Bałek, którego zaniepokoiły doniesienia, że w Krakowie ktoś truje psy, specjalnie rozrzucając trujące dla czworonogów jedzenie. Do tej pory głośno było o czterech przypadkach otrucia psów. Jak podkreśla Bałek w rozmowie z onet.pl, chodzi także o reakcję krakowskich służb, które pozostały bierne wobec doniesieniom o przypadkach trucia zwierząt. Jak podkreśla organizator, jedynie sanepid zainteresował się sprawą.

Marsz odbędzie się w sobotę, 8 listopada o godz. 12:00 i wyruszy spod pomnika psa Dżoka na bulwarach wiślanych. Następnie przejdzie trasą: ul. Smocza, Bernardyńska, Planty wzdłuż ul. Straszewskiego, Szewska, Rynek Główny, Grodzka, Plac Wszystkich Świętych i magistrat, gdzie organizatorzy odczytają list otwarty do władz miasta z żądaniem interwencji.

Marsz będzie miał charakter pokojowy i został już zgłoszony w Urzędzie Miasta.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (23):

Sortuj komentarze:

Panie Grzegorzu, nie tylko psy:
http://wiadomosci.onet.pl/krakow/pomnik-niedzwiedzia-wojtka-stanal-w-parku-jordana/vlsds

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Grażyno, jestem krakowianką i od kilku lat dostrzegam jednak pozytywne efekty działania miejscowych przyjaciół i obrońców zwierząt (m.in. wspaniałej Magdy Hejdy).
Przede wszystkim widzę, że "run na psy (i koty)" przybrał formę "mody" na adopcję niechcianych, porzuconych czworonogów. Sterylizacja jest coraz bardziej powszechna, podobnie jak reagowanie na przypadki bestialstwa czy zaniedbywania zwierząt. I choćby marsz, o którym pisze Autorka, miał być tylko maleńkim kroczkiem w dobrym kierunku, to myślę, że warto go zrobić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To już nawet psy mają w naszym kraju pomniki? Wszyscy święci...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Grażyno, Pani ocena jest krzywdząca dla ludzi, którzy swoje życie poświęcają obronie krzywdzonych zwierząt. Możemy, faktycznie, usiąść i nic nie robić, ale to też nie jest wyjście. Prawda? Do kategorii: sukces - należy zaliczyć zmianę Ustawy o ochronie zwierząt ( bardzo dużo osób walczyło o zmianę i stosowały one różne metody nacisku, marsze również). Potrzeba jednak dużo czasu, żebym zapisy Ustawy były respektowane w życiu. Wszak, zmiana mentalności ludzi to proces długotrwały.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co dalej? Ano będziemy maszerować, w coraz to innych intencjach. Mam wrażenie, że owe marsze stały rodzajem współczesnej modlitwy. I tu i tu są szlachetne intencje, może tylko adresat jest inny...

Za chwilkę dostanę reprymendę od jednego komentatora, że znów wszystko z... proboszczem mi się kojarzy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie tylko wydaje się słuszna ale jest słuszna.
TYLKO CO DALEJ?
Były protesty w sprawie zakopiańskich koni na trasie do Morskiego Oka. Na fb była też wielka akcja. I co?
Nic.
Następny koń padł.

Mamy run na psy. Moda steruje falami pojawiających się ras, a serce mi się kraje, gdy widzę suki trzymane wyłącznie dla rozrodu. No i rodzą 2 razy w roku w warunkach nierzadko urągających, a ich szczenięta sprzedawane są już w 4 tygodniu życia. O rozwój psychiczny nikt nie dba. Gdy takie szczenię wyrasta na psa niezrównoważonego, po prostu wyrzuca się go niczym zepsutą zabawkę.

Pani pisze o sterylizacji. Tak, to jest najskuteczniejsza metoda. Jednak większość Polaków uważa, że jest to zamach na "dzieło boże" i nawet nie chcą o tym słyszeć.
Sąsiadowi proponowałam wysterylizowanie jego kocura na mój koszt.
W życiu! Taką krzywdę, nigdy!

Tak więc chodzi mi raczej o pracę nad zmianą mentalności niźli o marsze, które nie przynoszą zwierzętom poprawy jakości życia, a jedynie uczestnikom dają poczucie "dobrze spełnionego obowiązku". Dalej niech się dzieje co chce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rozwiązanie, wiadomo, sterylizacja! Osoby mające elementarną wiedzę z tego zakresu, dbające o swoich pupili, nie dopuszczają do rozmnażania swoich zwierząt.

Można idąc tokiem myślenia Pani Grażyny ( czyli odbiegając od głównego tematu) zapytać, dlaczego sądy nie stosują kar bezwzględnego więzienia dla osób znęcających się nad zwierzętami? Tu też wiadomo, zależy jaki stosunek do psów, kotów ktoś wyniósł z domu, ( czyt. sędzia).
Na naszym portalu jest (?) zapewne podobnie. Jeżeli użytkownik ma psa, kota czy nawet chomika i o niego dba, kocha go ( co zapewne wiele osób zadziwia, jak można obdarzać uczuciem czworonoga) to planowana akcja w Krakowie wyda mu się słuszna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A mnie dziwi, że tych tak chętnie maszerujących miłośników czworonogów nie oburza społeczna obojętność na powszechne zjawisko niekontrolowanego rozrodu pupilów i w konsekwencji na porzucanie ich na pastwę losu.

Warto by się też zastanowić, czy zbyt liczna populacja psów nie zagraża nam jak zbyt duża populacja szczurów i jednocześnie pamiętać, że śmierć otrutego szczura nie jest ani trochę lżejsza od śmierci otrutego psa.

A może by tak w miejsce żądania kary dla truciciela, 'maszerowicze' podsunęli jakieś sensowne rozwiązania dla zaistniałego problemu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za wyjaśnienia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Małgosiu, ten portal już nie jest tym, czym był choćby 3 lata temu. W tamtym czasie kilkutysięczne odsłony były bardzo częste, a zdarzały się kilkudziesięciotysięczne. Jak zacząłem pisać tutaj, to już rzadko bywało, że autorzy osiągali milionowe ilości (ogólnie) odsłon. Jak obserwuję to, co się dzieje, to można chyba powiedzieć, że "to se nevrati"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.