Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21420 miejsce

W Krakowie przystąpiono do pierwszych w Polsce badań nad... lisem miejskim

  • Źródło: Gazeta Krakowska
  • Data dodania: 2007-04-11 09:03

Od niedawna w Krakowie można zobaczyć ludzi spacerujących z dużymi antenami (przypominającymi telewizyjne). Okazuje się, że to naukowcy śledzący... lisy z nadajnikami.

Badania rozpoczął jesienią Zakład Zoologii Leśnej i Łowiectwa krakowskiej Akademii Rolniczej, przy współpracy Instytutu Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk, Instytutu Nauk o Środowisku Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Zakładu Badań Ssaków Białowieży.

Zaplanowany na trzy lata program badawczy ma na celu ustalenie jak te dzikie zwierzęta przystosowały się do warunków miejskich.

Najpierw odłowy



- Akcje rozpoczęliśmy odłowami i znakowaniem zwierząt - opowiada dr Andrzej Tomek z AR, koordynujący badania. - Zajęło to wiele tygodni. Choć ślady lisów znaleźć można dosłownie w całym mieście, zobaczenie ich graniczy z cudem. Są to niezwykle sprytne zwierzęta, szerokim łukiem omijające zastawiane na nie pułapki - mówi doktor. Na początek, w okolicy Galerii Kazimierz i cmentarza Batowickiego, udało się złapać osiem lisów i założyć im obroże. Był wśród nich samiec ważący 10 kg. - Nazwaliśmy go Gigantem, gdyż jest co najmniej 1,5 raza większy od lisów biegających po polach - wyjaśnia dr Tomek. Każdy ze złapanych lisów został uśpiony, zważony i opisany. Wyposażono je w obroże z nadajnikami, wybudzono i wypuszczono. Od tej chwili naukowcy mogą śledzić ich poczynania. Codziennie robiony jest co najmniej jeden namiar zwierzęcia z nadajnikiem. Dzięki antenom można je zlokalizować z odległości 1,5 km. Niestety, wiadomo już, że cztery z badanych lisów nie żyją. Dwa zachorowały, jeden zginął pod kołami pociągu, a czwarty pożarł szczura zatrutego trutką. Konieczne będą więc kolejne odłowy zwierząt do badań. Docelowo lisów z nadajnikami ma być 20. Naukowcy chcą jednak poczekać z odłowami do lata, kiedy lisice odchowają młode.

Pierwsze obserwacje



Naukowcy sprawdzają m.in., jak bardzo lis miejski różni się zachowaniem od swych leśnych i polnych braci. Poczyniono już pierwsze, ciekawe odkrycia. - Okazało się, że lisy wcale nie unikają ludzi. Mijamy je codziennie, niemal o kilka kroków, i wcale przed nami nie uciekają. Nie muszą. My ich nie widzimy. Lisy miejskie do perfekcji opanowały bowiem sztukę maskowania -- opowiada dr Andrzej Tomek z AR, koordynujący badania. - Bardzo często zamiast nor, wykorzystują na swe kryjówki kanały ciepłownicze. Tam też odchowują młode. W trakcie trzech lat badań naukowcy zamierzają odkryć wszystkie lisie tajemnice. Zbadają m.in. ich upodobania pokarmowe.

ANNA AGACIAK

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.