Dyspozytor na miejsce wypadku wyśle karetkę, która znajduje się najbliżej. Pacjenci nie będą musieli kilkakrotnie podawać swoich danych osobowych - wystarczy jedno kliknięcie w klawiaturę komputera i zespół ratunkowy otrzyma wszystkie informacje włącznie z historią wcześniejszych wizyt pogotowia.
– To najnowocześniejszy w kraju system obsługi ratownictwa medycznego – podkreśla Marek Nawara, marszałek Małopolski. Centralna dyspozytornia znajdująca się w Krakowie będzie kontrolować wszystkie zespoły ratownictwa medycznego w Krakowie oraz powiatach krakowskim i wielickim. Dzięki mapie cyfrowej dyspozytor określi, gdzie karetka jest w danym momencie. Informacje są odświeżane co 30 sekund. Takie rozwiązanie jest szczególnie przydatne w przypadku dużych wypadków, katastrof czy ataków terrorystycznych.
– Naszym celem jest ratowanie życia, nie wyjazdy do cho

rych. Dlatego połowa karetek będzie jeździła bez lekarzy z samymi ratownikami – tłumaczy dyrektor pogotowia Małgorzata Popławska. Lekarze nie chcą na razie oceniać nowego systemu, argumentując, że go jeszcze dobrze nie znają.
– Wydaje mi się, że to dobry pomysł. Nie liczę jednak na cuda, bo karetkom nadal trudno będzie ominąć krakowskie korki – mówi pani Małgorzata, pacjentka.
Katarzyna Ponikowska